Rządzący jadą otwierać tunel w Świnoujściu. "Przecież rząd PiS dał 0 złotych"
Tunel do Świnoujścia kosztował blisko miliard złotych. W dużej mierze zastąpi wysłużoną i uciążliwą przeprawę promową. Ta całkowicie jednak nie zniknie - promami nadal podróżować będą piesi i rowerzyści, przewożone będą też m.in. towary niebezpieczne.
W ubiegłym tygodniu strażacy wydali ostatnie zgody na udostępnienie tunelu dla kierowców. Oficjalne otwarcie planowane jest na piątkowe południe. Mieszkańcy i turyści będą mogli korzystać z przeprawy tego samego wieczora. To oznacza, że uda się dotrzymać obiecanego terminu otwarcia ('jeszcze w czerwcu').
Piątkowa impreza ma się odbyć z prawdziwą pompą. Spodziewana jest długa lista oficjeli, w tym członkowie rządu z wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Część mieszkańców oburza się - zarzuca władzy, że ta podpina się pod inwestycję, do której się nie dołożyła.
Tunel został sfinansowany bowiem w 85 proc. ze środków unijnych, a w 15 proc. z budżetu miasta. - Musimy o tym pamiętać - przekonuje Elżbieta Walkowiak, jedna z inicjatorek nadania tunelowi imienia Unii Europejskiej. - To dla nas więcej niż nazwa. To również wyrażenie wdzięczności za wkład w rozwój tej inwestycji i w rozwój całego naszego miasta - podkreśla.
Polityczna wola
Petycję o nadanie tunelowi imienia Unii Europejskiej podpisało już ponad 1000 osób. Pod inicjatywę podpięli się posłowie Platformy Obywatelskiej. - Rząd PiS z budżetu państwa na tę inwestycję przeznaczył 0 złotych - punktuje poseł Arkadiusz Marchewka z PO. - Rządzący przyjadą tutaj i będą opowiadać, że to ich wielki sukces, że to oni do tego doprowadzili. Nie chcemy, żeby zapomnieli o tym, skąd te pieniądze pochodziły. Na co dzień politycy PiS nazywają UE 'wyimaginowaną wspólnotą', idą na zwarcie z instytucjami unijnymi, a jak przychodzi co do czego, to przyjeżdżają się lansować - oburza się parlamentarzysta.
Warto jednak podkreślić, że bez decyzji rządzących unijne pieniądze mogły zostać wydane na inny cel. To za rządów Prawa i Sprawiedliwości inwestycja trafiała na listę kluczowych zadań do wykonania, a za rządów Platformy Obywatelskiej z tej listy znikała, by powrócić ponownie, kiedy PiS wróciło do władzy. Jak wielokrotnie podkreślał prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz, bez politycznej woli ten tunel by nie powstał. I w tym miejscu prezydent nadmorskiego kurortu wskazuje zwykle z imienia i nazwiska europosła PiS Joachima Brudzińskiego, który ma być tym politykiem z regionu, który najbardziej miał o tunel zabiegać.
Terminal LNG im. Lecha Kaczyńskiego
Przypomnijmy, że w Świnoujściu znajduje się gazoport noszący imię Lecha Kaczyńskiego. Dlatego teraz mieszkańcy organizują się i wychodzą z własną propozycją. - Obawiam się, że przyjadą z zewnątrz z gotową tabliczką już nie powiem czyjego imienia. Nie chciałbym tego - tak swoje zaangażowanie w inicjatywę wyjaśnia mieszkaniec Grzegorz Ciszek.
Twórczyni petycji Justyna Łasiewicz dodaje: 'Determinacja i wspólnota wokół nadania nazwy pokazuje, że tunel łączy nie tylko wyspy, ale też ludzi. Petycja dostępna jest online, podpisują się pod nią nie tylko mieszkańcy, ale także turyści'.