Budynek Filharmonii w Szczecinie wyróżniony ważnym tytułem. Jako jedyny w Polsce
"Jesteśmy dumni, że mogliśmy znaleźć się w gronie wybitnych realizacji, które zachwycają ludzi na całym świecie" - pisze na swojej stronie Filharmonia Szczecińska.
Przewodnik C.guide to lista 200 najbardziej znaczących dzieł architektury. Opracowują ją eksperci z hiszpańskiej Fundacji Architektury Współczesnej. Wyróżniają obiekty, które powstały po 1975 roku i prezentują "różnorodne podejścia do radzenia sobie ze złożonością współczesnego krajobrazu". Filharmonia w Szczecinie to jedyny obiekt z Polski, który znalazł się na tej liście.
Nowoczesny projekt
Budynek Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza został otwarty w roku 2014. Zaprojektowała go pracownia Barozzi/Veiga (Fabrizio Barozzi i Alberto Veiga) z Barcelony. Ich koncepcja pokonała 40 innych pomysłów. Budowa trwała trzy lata (2011-2014). Koszt inwestycji wyniósł 120 mln złotych. W dużej mierze były to środki unijne.
Inspiracją do zaprojektowania obiektu były organy - instrument wykorzystywany przez jednych z najbardziej utalentowanych kompozytorów: Johanna Sebastiana Bacha, Georga Friedricha Händla czy Stanisława Moniuszkę i Feliksa Nowowiejskiego. Budynek jest bardzo charakterystyczny. Ma postać białej bryły z linią stromych dachów ze strzelistymi wierzchołkami i trójwymiarową strukturą aluminiowo-szklanej elewacji. Zdobył też już wiele nagród, m.in. Nagrodę Unii Europejskiej im. Miesa van der Rohe dla współczesnej architektury w 2015 roku.
"Jest to budynek stworzony dla miasta w północnej Polsce, które rekonstruuje skrzyżowanie, przy którym znajdował się przedwojenny Konzerthaus, i które musiało odzyskać swoje centralne i historyczne znaczenie" - mówią projektanci w komentarzu do przewodnika C.guide. "Zakątek, od którego Filharmonia mogła rozpocząć proces przekształcania miasta" - dodają.
'Dbamy o to, by biel była jeszcze bielsza'
Futurystyczny budynek Filharmonii w Szczecinie zachwyca też mieszkańców i gości. Po latach na stałe wtopił się w krajobraz Szczecina. Nadszedł jednak czas na pewne zmiany, a konkretniej - prace naprawcze.
- To między innymi czyszczenie zewnętrznej elewacji, która jest podświetlana od wewnątrz. Odmalowywanie białego holu wewnątrz, olejowanie drewnianych scen, naprawy czy wymiana świetlówek - wylicza rzeczniczka instytucji Katarzyna Plater-Zyberk. - Dbamy o to, by biel była jeszcze bielsza, a złoto bardziej złote. A przypomnę, że wnętrze sali symfonicznej pokryte jest złotymi płatkami szlagmetalu o wymiarach 10 na 10 centymetrów. Ewentualne ubytki wykonywane są dosłownie w białych rękawiczkach - uśmiecha się rzeczniczka.