,
Obserwuj
Zachodniopomorskie

Bili roczną córkę gałęziami i szukali dla niej egzorcysty. Małżeństwo trafiło w ręce policji

2 min. czytania
13.06.2024 14:24
Pod Gryficami policja zatrzymała kobietę i mężczyznę, którzy bili swoją roczną córeczkę gałęziami, a wcześniej szukali dla dziecka egzorcysty. Dziewczynka przebywa w szpitalu, jest w dobrym stanie; jej mama trafiła na oddział psychiatryczny, ojciec do aresztu.
|
|
fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl

"Dotychczas ustalono, że rodzice dziecka wykonywali z jego udziałem czynności określane przez nich jako 'rytuał oczyszczenia'. Wcześniej poszukiwali na terenie Gryfic egzorcysty. W wyniku czynności policji zostali zatrzymani. Są to około trzydziestolatkowie, spoza województwa zachodniopomorskiego. Stan poszkodowanej dziewczynki lekarze określają jako dobry" - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Piotr Wieczorkiewicz.

Postępowanie w sprawie o "narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez narażenie dziecka na wychłodzenia i spowodowanie obrażeń ciała" prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gryficach.

Pytali o egzorcystę dla dziecka. Przypadkowa kobieta powiadomiła policję

Do zdarzenia, w którym ucierpiała roczna dziewczynka, doszło w środę po południu, w miejscowości Mojszewo (gm. Karnice, powiat gryficki). Policja otrzymała zgłoszenie od kobiety, który zwróciła uwagę na dziwnie zachowujących się rodziców z małym dzieckiem. Przed urzędem gminy zaczepiali ludzi i pytali, gdzie można znaleźć "egzorcystę dla dziecka".

Funkcjonariusze zareagowali błyskawicznie, przeszukali okolicę i namierzyli tę rodzinę na terenie budowy stacji benzynowej. "Dziecko miało obrażenia w postaci zadrapań i zasinień. Prawdopodobnie po uderzaniach gałęziami" - wyjaśnił prok. Wieczorkiewicz.

Katolicka 'sekta' w Częstochowie. 'Wieczorem wybuchały krzyki dzieci, płacz i odgłosy uderzeń'

Dziewczynka została przetransportowana do szpitala w Gryfiach. Jak informuje prokuratura, jej stan lekarze określają jako dobry. "Prokurator powiadomił sąd opiekuńczy o zdarzeniu. Celem jest zapewnienia bezpieczeństwa i opieki dziecku" - podkreślił prok. Wieczorkiewicz. Sąd, po dokładnym zbadaniu sprawy, zdecyduje, czy dziecko trafi do rodziny zastępczej, czy np. pod opiekę dziadków.

Matka w szpitalu psychiatrycznym, ojciec w areszcie

Matka dziewczynki, po przebadaniu, została umieszczona na oddziale psychiatrycznym, również szpitala w Gryficach. "Jej stan zdrowia nie pozwala na uczestnictwo w czynnościach procesowych" - potwierdza prok. Wieczorkiewicz.

Egzorcyści przywiązali ją do łóżka, namaszczali krocze i okaleczali krzyżem. Tortury w piwnicach kościołów

Ojciec dziecka ma zostać przesłuchany w czwartek lub w piątek. Czynności prokuratury prowadzone są w kierunku art. 160 par. 2, czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w sytuacji gdy sprawca miał obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Ten czyn zagrożony jest karą od 3 miesięcy do lat 5 pozbawienia wolności.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>