"Desperacja" władz Iranu. "To plan obliczony na wywołanie chaosu"
Omański port Dukm został w niedzielę zaatakowany przez dwa drony. Jak podkreśla agencja Reutera, to pierwsze uderzenie na Oman od rozpoczętych w sobotę ataków USA i Izraela na Iran. - To kompletnie nielogiczne. To plan obliczony na wywołanie chaosu, wplątanie innych państw w konflikt - komentował w TOK FM prof. Przemysław Osiewicz. Zdaniem eksperta ataki na cele w krajach arabskich "świadczą o desperacji po stronie irańskich głównodowodzących".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie państwa - poza Izraelam - stały się celem ataków ze strony Iranu
- Dlaczego irańskie władze zdecydowały się na takowanie państw arabskich
Oman jest kolejnym państwem, w którym - po rozpoczętym w sobotę ataku Izraela i USA na Iran - dochodzi do eksplozji. Jak przekazała w niedzielę Omańska Agencja Państwowa, port Dukm został w niedzielę zaatakowany przez dwa drony; zaatakowano również tankowiec w cieśninie Ormuz kilka kilometrów od omańskiej półeksklawy Musandam. Ministerstwo spraw wewnętrznych Omanu podało, że podjęto działania w związku z niewielkim pożarem, do którego doszło w strefie przemysłowej po upadku fragmentów strąconej rakiety.
Jak przypomniał w TOK FM prof. Przemysław Osiewicz, Oman to "państwo, które od lat jest przyjaźnie nastawione - odgrywa rolę mediatora, nawet w najbardziej krytycznych momentach napięć między Islamską Republiką Iranu a państwami Zachodu".
Rozmówca Przemysława Iwańczyka, że atakowanie takiego kraju to dowód na działania, których celem jest "uczynienie dosłownie wszystkiego, żeby zdestabilizować sytuacje w regionie". - I pokazać: "Takiej sytuacji chcieliście i dopóki nie podejmiecie rozmów z nowym kierownictwem, ta sytuacja się nie zmieni" - mówił ekspert z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Ali Chamenei nie żyje. Jak odpowie Iran?
Gość "Magazynu Radia TOK FM" przypomniał, że liderzy Izraela i USA liczą na to, że śmierć Alego Chamenei "otworzy drzwi do zmiany systemu" w Iranie. - To moim zdaniem myślenie życzeniowe. - Obawiam się, że to raczej otwiera drzwi do chaosu. Myślę, że ataki (Iranu) na poszczególne państwa arabskie w Zatoce Perskiej świadczą nie o determinacji, ale o desperacji po stronie irańskich głównodowodzących - podkreślił prof. Osiewicz.
Ekspert ocenił, że "zaczyna się realizować najgorszy scenariusz". - Krótko mówiąc, Tymczasowej Rady Przywódczej, która zgodnie z konstytucją Iranu powinna przejąć obowiązki przywódcy, jest tylko organem fasadowym. A prawdziwa władza jest teraz w rękach dowódców Korpusu Strażników Rewolucji i to oni podejmują działania. To jest bardzo niebezpieczny scenariusz - argumentował rozmówca Przemysława Iwańczyka.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Źródło: TOK FM, PAP