,
Obserwuj
Świat

Donald Trump o spotkaniu na temat Ukrainy. "Nie wiem, czy weźmiemy udział"

PAP
2 min. czytania
12.12.2025 06:53

Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że nie wie, czy Amerykanie wezmą udział w zaplanowanym na sobotę spotkaniu w Europie na temat wojny na Ukrainie. - Nie chcemy tracić dużo czasu - dodał.

fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki USA uznają za konieczne, aby wziąć udział w spotkaniu?
  • Czy Donald Trump jest sfrustrowany działaniami Rosji i Ukrainy?

- W sobotę jest spotkanie. Zobaczymy, czy będziemy w nim uczestniczyć, czy nie. Powiedzieliśmy, że będziemy uczestniczyć w spotkaniu, jeśli uznamy, że są szanse... Chcą, żebym uczestniczył. Chcą, żebyśmy uczestniczyli. (...) Nie chcemy tracić dużo czasu - przekazał Trump w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym.

Zaznaczył, że USA uczestniczą w negocjacjach w sprawie Ukrainy, bo ich udział jest pożądany. - Ukraina bardzo chce naszego zaangażowania. Europa chce naszego zaangażowania. Mam wspaniałe stosunki z krajami Europy, jak wiecie - dodał. 

Prezydent został zapytany przez dziennikarza, czy USA nadal zobowiązują się do zaangażowania w zapewnienie bezpieczeństwa dla Ukrainy. - Pomoglibyśmy z bezpieczeństwem, bo to duży i ważny czynnik, by doszło do tego (porozumienia). Myślałem, że jesteśmy bardzo blisko porozumienia z Rosją. Myślałem, że jesteśmy bardzo blisko porozumienia z Ukrainą. W rzeczywistości ludziom (Wołodymyra - przyp. red. ) Zełenskiego, oprócz niego, spodobała się koncepcja tego porozumienia - odpowiedział.

Zaznaczył, że porozumienie składa się z "czterech albo pięciu różnych części". - To trochę skomplikowane, bo dzieli się terytorium w określony sposób. To nie jest najłatwiejsza sprawa. To jak skomplikowana umowa z branży nieruchomości razy tysiąc. Ale jest to porozumienie, które zatrzymałoby zabijanie tysięcy ludzi każdego miesiąca - dodał. 

Redakcja poleca

Podkreślił, że "wojna nie dotyczy tak naprawdę USA, dopóki nie wymknie się spod kontroli". - Rzeczy jak ta kończą się trzecią wojną światową i nie chcemy, by do tego doszło - oznajmił Trump.

Wcześniej w czwartek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że Trump jest sfrustrowany Rosją i Ukrainą i dodała, że Waszyngton wyśle na rozmowy w weekend w Europie swojego przedstawiciela, jeśli uzna, że spotkanie może być produktywne. 

Według Axios Ukrainę i kraje europejskie reprezentowaliby doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego. Nie jest zaś jasne - jak zastrzegł portal - czy obecny byłby sekretarz stanu Marco Rubio, który jest też doradcą prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego. 

Źródło: PAP