Kim jest Delcy Rodriguez, która zastąpiła prezydenta Wenezueli? "Rewolucjonistka, sprawdzona w tysiącu bitew"
Delcy Rodriguez, która przejęła obowiązki prezydenta Wenezueli po obaleniu przez USA Nicolasa Maduro, od wielu lat pełni wysokie funkcje w reżimie i uznawana jest za twardogłową socjalistkę. Sam Maduro porównywał ją do "tygrysicy" za obronę stanowiska rządu na arenie międzynarodowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co o Delcy Rodriguez sądzą międzynarodowi eksperci?
- Jak przebiegała jej dotychczasowa kariera polityczna?
- Co mówiła w transmitowanym w telewizji przemówieniu?
W sobotę nad ranem czasu miejscowego siły USA przeprowadziły atak na Caracas i kilka innych miast Wenezueli. W czasie operacji Maduro i jego żona Cilia Flores zostali schwytani i wywiezieni z kraju. Sąd Najwyższy przekazał obowiązki głowy państwa Delcy Rodriguez, dotychczasowej wiceprezydentce.
Maduro wyznaczył ją na to stanowisko w 2018 roku. Od 2020 r. łączyła je z posadą ministry gospodarki i finansów, a od 2024 r. także ministry ds. ropy naftowej. Jako wiceprezydentka była oficjalną szefową agencji wywiadowczej SEBIN, określanej jako tajna policja wenezuelskiego reżimu.
- Nie jest umiarkowaną alternatywą dla Maduro. Była jedną z najpotężniejszych i najbardziej twardogłowych postaci w całym systemie - powiedział stacji CNN Imdat Oner, były turecki dyplomata w Wenezueli, obecnie analityk z Jack D. Gordon Institute.
Prawnik i analityk polityczny Jose Manuel Romano ocenił natomiast, że Rodriguez jest "bardzo prominentną" postacią w wenezuelskim rządzie i cieszyła się "pełnym zaufaniem" Maduro. - To kobieta o dużych zdolnościach przywódczych i do kierowania zespołami. Skupia się na wynikach i ma znaczny wpływ na cały aparat rządowy, w tym na ministerstwo obrony. To bardzo ważne w obecnych okolicznościach - ocenił.
"Gratulacje towarzyszko! Dobra robota"
Rodriguez urodziła się w 1969 roku w Caracas. Jest córką Jorge Antonio Rodrigueza, lewicowego działacza i bojówkarza, który zmarł w areszcie, gdzie trafił za udział w porwaniu amerykańskiego biznesmena. Jej brat, Jorge Rodriguez, jest obecnie przewodniczącym wenezuelskiego parlamentu.
P.o. prezydenta Wenezueli jest z wykształcenia prawniczką. W politykę zaangażowana była już w czasie prezydentury Hugo Chaveza, ale w 2013 roku, gdy zastąpił go Maduro, jej pozycja zaczęła się umacniać. W latach 2013-2014 kierowała resortem komunikacji i informacji, a następnie ministerstwem spraw zagranicznych.
W 2017 roku Rodriguez zrezygnowała z tego stanowiska, by pokierować budzącą kontrowersje konstytuantą, która rozszerzyła uprawnienia Maduro. Gdy odchodziła z funkcji szefowej MSZ, Maduro pochwalił jej działania w obronie stanowiska socjalistycznego rządu na arenie międzynarodowej.
- Naprawdę zasługuje na uznanie całego kraju, ponieważ broniła suwerenności Wenezueli, pokoju i niepodległości jak tygrysica. Gratulacje towarzyszko! Dobra robota - powiedział wtedy Maduro.
Ogłaszając w 2018 roku wybór Rodriguez na stanowisko wiceprezydentki, Maduro określił ją natomiast jako "młodą, odważną, doświadczoną kobietę, córkę męczennika, rewolucjonistkę, sprawdzoną w tysiącu bitew".
Po pojmaniu Maduro prezydent USA Donald Trump zasugerował, że Rodriguez jest skłonna współpracować i spełni amerykańskie żądania. Później zagroził jej jednak, że "zapłaci cenę wyższą niż Maduro", jeśli "nie zrobi tego, co słuszne".
Sama Rodriguez przejęła w sobotę obowiązki Maduro i przewodniczyła sesji Rady Obrony Narodowej, gdzie pojawiła się u boku ministrów i wysokiej rangi urzędników. W transmitowanym w telewizji przemówieniu zażądała uwolnienia Maduro, którego określiła jako "jedynego prezydenta" Wenezueli.
Źródło: PAP