,
Obserwuj
Świat

Brak postępów po spotkaniu Trump-Zełenski. "Dużo słów, natomiast nie ma żadnej treści"

2 min. czytania
29.12.2025 07:27

Na Florydzie nie wydarzyło się nic specjalnego - tak w TOK FM prof. Włodzimierz Batóg skomentował rozmowy Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego. Według amerykanisty zabrakło konkretów, a Ukraina powinna jak najszybciej zawrzeć rozejm z Rosją.

Wołodymyr Zełenski i Donald Trump
Wołodymyr Zełenski i Donald Trump
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wynika z rozmów Trumpa i Zełenskiego?
  • Dlaczego prof. Batóg uważa, że nie jest bliżej do pokoju w Ukrainie?
  • Jak prof. Batóg ocenia podejście USA do negocjacji z Rosją?

Po rozmowach na Florydzie Donald Trump oraz Wołodymyr Zełenski ogłosili, że poczynili postępy w kierunku zakończenia wojny w Ukrainie. Zełenski stwierdził, że uzgodniono gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA, ale zarówno sam Trump, jak i Zełenski przyznali, że są jeszcze sporne kwestie. Amerykański prezydent zachęcał Ukrainę do oddania nieokupowanych ziemi i stwierdził, że rozumie sprzeciw Putina wobec zawieszenia broni. Kreml skomentował rozmowę zdawkowo, chwaląc Donalda Trumpa za zaangażowanie w proces pokojowy.

- Nie ma żadnego postępu. Uważam, że tam nic specjalnego się nie wydarzyło - skomentował rozmowy Trump-Zełenski w Mar-a-Lago prof. Włodzimierz Batóg, amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego. Ekspert podkreślił, że w komunikatach po spotkaniu na Florydzie "jest dużo słów, natomiast nie ma żadnej treści". Zdawkowo poruszono takie kwestie jak ustępstwa terytorialne czy gwarancje bezpieczeństwa. - Na tym się rozbija cała rozmowa - ocenił gość Wojciecha Muzala w "Pierwszym Programie".

Jak wyglądała rozmowa Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego? Według prof. Batóga strona ukraińska starała się wytłumaczyć Amerykanom, na czym polega zaproponowane przez Ukrainę 20 punktów. - Amerykanie się z tym zdawkowo zgodzili, ale nie ma tam konkretów - uznał gość TOK FM. I dodał, że ustalenia Trumpa i Zełenskiego będzie trzeba pojechać do Moskwy. - Tutaj będą bardzo twarde negocjacje - zapowiedział amerykanista.

Nie jest bliżej do pokoju w Ukrainie

Zdaniem prof. Batóga Ukraina wcale nie jest bliżej do porozumienia ws. pokoju w Ukrainie. - Stany Zjednoczone nie mają żadnych możliwości zmuszenia Rosji do oddania terytoriów, które do tej pory zajęła. O zakończeniu wojny zadecyduje sytuacja na froncie, a nie sytuacja polityczna i rozmowy ukraińsko-amerykańskie - skomentował gość Wojciecha Muzala. W opinii amerykanisty Władimir Putin nie zgodzi się na kluczową propozycję Ukrainy, czyli armię ukraińską liczącą 800 tys. żołnierzy. - To jest nie do przeskoczenia - stwierdził prof. Batóg.

Prof. Włodzimierz Batóg zwrócił uwagę, że strona amerykańska "chaotycznie" prowadzi negocjacje z Rosją, a sami dyplomaci USA "raz mówią jedno, raz mówią drugie". Gość TOK FM zgodził się z oceną Donalda Trumpa, że lepiej zawrzeć umowę pokojową jak najszybciej, bo wkrótce Rosja może zająć kolejne ziemie. - Ukraina popełniła gigantyczny błąd w 2020 roku, kiedy były rozmowy rozejmowe, które przerwała Wielka Brytania. Wtedy trzeba było zawrzeć ten rozejm. Ukraina wyszłaby z wojny być może poobijana i potłuczona, ale bez wątpienia sytuacja terytorialna byłaby korzystniejsza - stwierdził amerykanista.

Źródło: TOK FM/ Fot. Alex Brandon/Associated Press/East News