,
Obserwuj
Świat

Ukraina ostrzega, że następnym celem Putina będzie Mołdawia. "Apetyt Moskwy wciąż rośnie"

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
22.04.2022 21:48
Następnym celem Rosji będzie Mołdawia - ocenił w piątek doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak. Zareagował w ten sposób na oświadczenie jednego z rosyjskich dowódców wojskowych, według którego Moskwa powinna skupić się na utworzeniu korytarza lądowego do nieuznawanego Naddniestrza.
|
|
fot. Mikhail Tereshchenko / AP

"Apetyt Moskwy wciąż rośnie. Teraz jej celem na południu Ukrainy jest dostęp do Naddniestrza, gdzie podobno Rosjanie są uciskani. Oczywiście kolejnym celem armii szabrowników i gwałcicieli będzie Mołdawia. Co ponownie dowodzi, że Ukraina walczy dziś o bezpieczeństwo Europy" - napisał Podolak w serwisie Twitter.

Rosyjski generał Rustam Minnekajew ogłosił w piątek, iż Moskwa chce przejąć kontrolę nad południową Ukrainą, aby uzyskać dostęp do Naddniestrza, separatystycznego regionu Mołdawii.

- Od początku drugiej fazy operacji specjalnej, która już się rozpoczęła, dosłownie dwa dni temu, jednym z zadań armii rosyjskiej jest ustanowienie pełnej kontroli nad Donbasem i południową Ukrainą. Kontrola nad południem Ukrainy to kolejna droga do Naddniestrza - mówił rosyjski generał, zastępca dowódcy Centralnego Okręgu Wojskowego.

MSZ Mołdawii wezwało w piątek ambasadora Rosji, aby zaprotestować przeciwko oświadczeniu rosyjskiego generała Rustama Minnekajewa. "Mołdawia uważa te słowa za bezpodstawne i sprzeczne z poparciem Rosji dla suwerenności i integralności terytorialnej naszego kraju" - oświadczył resort, po czym dodał: "Mołdawia jest krajem neutralnym i wzywa Moskwę do respektowania tej zasady".

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

Dlaczego trzeba patrzeć na Mołdawię? 'Kiszyniów jest pełen obaw, że konflikt się rozleje. Opór byłby niemożliwy'