,
Obserwuj
Świat

10 lat pontyfikatu Franciszka. Od "papieża, na jakiego czekaliśmy" do "ruskiej onucy"

Katarzyna Rogowska, oprac. AS tokfm.pl
4 min. czytania
09.04.2023 08:06
O jednoznaczną ocenę pontyfikaty Franciszka nie jest łatwo. - Choć w pierwszej połowie pontyfikatu pojawiło się kilka "budzących nadzieję" inicjatyw, to w tej chwili całkowicie przyćmiewa je nieudolność w walce z pedofilią i nadużyciami władzy w Kościele - mówiła w TOK FM dr Dominika Kozłowska.
|
|
fot. Michał Łepecki / Agencja Wyborcza.pl

13 marca minęła 10. rocznica pontyfikatu papieża Franciszka. - To fascynujące, jak w ciągu 10 lat można przejść od nadziei, "papieża, na jakiego czekaliśmy" do... najłagodniejszej chyba z ocen: "ruska onuca". Warto spojrzeć na ten pontyfikat, przyjrzeć mu się uważniej, tym bardziej że mamy tendencję - jako społeczeństwo - zamykania wielowymiarowych organizmów w prostych, czarno-białych ocenach - tak Cezary Łasiczka rozpoczął w TOK FM rozmowę z dr Dominiką Kozłowską.

Redaktor naczelna miesięcznika "Znak" i prezeska zarządu Społecznego Instytutu Wydawniczego "Znak" przyznała, że w publikacjach związanych z jubileuszem Franciszka, przeważały teksty krytyczne. - Ciężko było znaleźć eksperta, który pisałby jednoznacznie dobrze o Franciszku. Watykanista Gian Franco Svidercoschi na początku pontyfikatu wydał książkę "Papież, który zapalił świat", teraz udzielił wywiadu pod tytułem "Papież, który podzielił świat", Nawet dziennikarze watykaniści, którzy z wielką nadzieją pisali o Franciszku, teraz są... delikatnie mówiąc zdezorientowani - mówiła.

Gościni TOK FM uważa, że analizując pontyfikat Franciszka, dobrze jest podzielić te 10 lat na dwa pięciolecia. Jak oceniła Kozłowska, pierwsze pięć lat to czas zdecydowanie lepszy, łaskawszy dla papieża.

- Na początku działo się wiele interesujących rzeczy, które zainicjował Franciszek. Pontyfikat rozpoczęła adhortacja "Evangelii gaudium", która mówiła o Kościele, który musi wychodzić na zewnątrz. Dwa lata później pojawiła się encyklika "Laudato si" o antropologicznych źródłach kryzysu klimatycznego. To pięciolecie domknęło trzecie ważne wydarzenie - adhortacja, dotycząca rodziny, rozpoczęta od konsultacji, do których została zaproszona każda osoba w Kościele i spoza Kościoła - wyliczała Kozłowska.

Po tych, jak ujęła to gościni TOK FM "budzących nadzieję" inicjatywach dla Franciszka zaczęła się właściwie równia pochyła, a na pierwszy plan wysunęła się kwestia pedofilii wśród duchownych i nadużyć władzy w Kościele .

Kozłowska podkreśliła, że "problem w okresie pontyfikatu Franciszka eskalował bardzo silnie".

- Choć pewnie jeszcze nie nie sięgnęliśmy dna i nie wiemy wszystkiego. W ostatnich latach Watykan jest najsłabszym ogniwem w walce o sprawiedliwe wyroki i o to, żeby reakcje następowały szybko i zgodnie z deklarowaną polityką "zero tolerancji". To coś, co zdecydowanie zaciążyło na obrazie Franciszka. Nie potrafił on doprowadzić do sytuacji, w której podejrzenia przestępstwa są badane szybko i z należytą starannością, a sprawcy tych przestępstw i osoby, które je kryją, są pociągane do odpowiedzialności. I jest pełna praca władz kościelnych z władzami świeckimi - argumentowała ekspertka.

"Polski kościół chyba nie jest oczkiem w głowie Franciszka"

Surowe oceny ostatnich lat pontyfikatu wywołała m.in. postawa papieża wobec wojny w Ukrainie. Krytycy Franciszka przypominają jego słowa o "szczekaniu NATO pod drzwiami Rosji" , wskazują, że papież długo unikał mówienia wprost o Ukrainie, jako ofierze ataku i Rosji, która jest krajem-agresorem. Nic nie wyszło też do tej pory z pielgrzymki Franciszka do Ukrainy, na temat której wielokrotnie spekulowano .

'Broń Boże rosyjskiego niedźwiedzia nie drażnić'. Teolog o papieżu, któremu brakuje odwagi i bluźnierstwach Putina

Analizując działania Franciszka - zdaniem rozmówczyni Cezarego Łasiczki - nie można zapominać, że pochodzi on spoza Europy. - Papież wielokrotnie w swoich przemówieniach, czy to w Parlamencie Europejskim, czy przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ, pokazywał swój krytycyzm i inną - nieeuropejską i nieamerykańską - perspektywę w patrzeniu na globalne wyzwania, czy w ogóle na Kościół - przypomniała dr Dominika Kozłowska. Zmianę optyki doskonale widać w nominacjach.

- Tylko jeden na trzech nominowanych kardynałów jest z Europy czy ze Stanów Zjednoczonych. W większości pochodzą oni z Azji, Afryki. Jeśli chodzi o polski Kościół, on chyba nie jest oczkiem w głowie Franciszka, podobnie zresztą jak inne kościoły europejskie - oceniła gościni "OFF Czarka".

Papież poświęcił też dużo uwagi organizacji watykańskiej administracji. To on zdecydował, że osoba świecka - hiszpański ekonomista Maximino Caballero Leda - został sekretarzem dykasterii odpowiadającej za watykańskie finanse. Do tego dodać trzeba - jak mówiła Kozłowska - wprowadzenie zewnętrznego audytu, który wprowadził procedury uniemożliwiające dalsze pranie brudnych pieniędzy".

Ale analizując działania dotyczące samego Watykanu, ekspertka przypomniała jeden z cytatów, który powtarza sam Franciszek: "Że dokonywanie reform w Rzymie jest jak czyszczenie egipskiego Sfinksa szczoteczką do zębów". - Oczywiście Franciszek próbuje to robić, ale efekty nie są jakieś spektakularne - podsumowała dr Dominika Kozłowska w rozmowie z Cezarym Łasiczką.

Molestował nieletnich i współpracował z SB. Kim był 'bankier' Jana Pawła II? 'żył jak pączek w maśle'