,
Obserwuj
Świat

To ona przejmie pałeczkę po Nawalnym. "Być może coś się w Rosji stanie"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
19.02.2024 21:27
Czy żona Aleksieja Nawalnego, która po jego śmierci wyrasta na osobę, która będzie kontynuowała jego dzieło, jest w stanie doprowadzić do sukcesu opozycji w Rosji? - Jeśli uda się jej skoncentrować uwagę świata i uzyskać pełne poparcia dla siebie i tego, co robi oraz jeżeli jakimś cudem uda się doprowadzić do tego, żeby przebywająca na emigracji opozycja rosyjska potraktowała poważnie to, co się dzieje w Rosji, to jest szansa wywierania stałego nacisku na władze - mówiła w TOK FM Anna Jach, historyczka i politolożka.
|
|
fot. youtube.com/NavalnyRu

Wdowa po zmarłym w łagrze rosyjskim opozycjoniście Aleksieju Nawalnym - Julia Nawalna, nagrała oświadczenie w mediach społecznościowych. Zapowiedziała w nim, że będzie kontynuować jego dzieło i wezwała Rosjan, by ją wsparli. - Będę dalej walczyć o nasz kraj i wzywam, byście stanęli obok mnie - oświadczyła Nawalna. Informację o śmierci Nawalnego rosyjskie media podały w piątek.

Julia Nawalna przypomina wymowne słowa męża. I obiecuje, że ujawni morderców i ich metodę

Historyczka i politolożka z Instytutu Rosji i Europy Wschodniej Anna Jach mówiła w "Połączeniu" w TOK FM, że to właśnie Julia Nawalna ma szansę stać się teraz liderką rosyjskiej opozycji. - Jeśli uda się jej skoncentrować uwagę świata i uzyskać pełne poparcia dla siebie i tego, co robi oraz jeżeli jakimś cudem uda się doprowadzić do tego, żeby przebywająca na emigracji liczna opozycja rosyjska potraktowała poważnie to, co się dzieje w Rosji, to jest szansa wywierania stałego nacisku na władze rosyjskie i być może coś się tu stanie. Ale tylko pod jednym warunkiem - że presja będzie szła zarówno z zewnątrz jak i z wewnątrz. I nie mówię tu tylko o kolejnym pakiecie sankcji, ale, że zostanie skierowana pomoc do państwa ukraińskiego, które broni nie tylko swojej niepodległości - wskazała.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Nawalny nie żyje. Rosjanie się obudzą?

Według rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego nie jest to jednak jeszcze moment obywatelskiego zrywu w Rosji. - Jeżeli liczymy, że po śmierci Nawalnego społeczeństwo rosyjskie powie: "Dość, skończyć tę wojnę", to jeszcze nie. Ten zwrot następuje najczęściej kiedy bezpośrednio człowieka - obywatela Federacji Rosyjskiej dotknie system. Czyli państwo policyjne, jakim jest Rosja, wejdzie w jego prywatne życie i odbierze mu nawet wolność myślenia i mówienia we własnym mieszkaniu, we własnej kuchni, jak to kiedyś było za czasów Związku Radzieckiego - powiedziała. 

W Rosji 'akcje rozpaczy' po śmierci Nawalnego. 'Zrobił to, co nie udało mu się za życia'