Białoruś. "Sfałszowane wybory". Cichanouska: Reżim boi się woli narodu
Białoruś. 'Sfałszowane wybory'
Opozycjonistka we wpisie na platformie X podziękowała szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas i unijnej komisarce ds. rozszerzenia Marcie Kos za to, że stoją u boku białoruskiego narodu.
Wcześniej we wspólnym oświadczeniu unijne polityczki zapowiedziały, że 'UE będzie nadal nakładać restrykcyjne i ukierunkowane środki przeciwko reżimowi, jednocześnie wspierając finansowo społeczeństwo obywatelskie, białoruskie siły demokratyczne na uchodźstwie i białoruską kulturę'.
'Doprowadzimy do tego, że Białorusini będą pewnego dnia mogli wybierać swoich liderów w wolnych i sprawiedliwych wyborach' - oznajmiła Cichanouska w serwisie X.
Wybory prezydenta Białorusi
Centralna Komisja Wyborcza Białorusi poinformowała, że frekwencja w wyborach wyniosła 85,7 proc. Według reżimowych mediów, które powołały się na exit poll, Łukaszenka zdobył rzekomo 87,6 proc. głosów. Pozostali oficjalni kandydaci zdobyli między 1 a 3 proc. głosów. Przeciwko wszystkim kandydatom zagłosowało 5,1 proc. wyborców - wynika z exit poll.
Tak nazywają Łukaszenkę na Białorusi. Prawda o rolnej potędze [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Posłuchaj podcastu!
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>