Awantura między Zełenskim a Trumpem przed kamerami. "Igrasz z III wojną światową"
Prezydent Ukrainy Włodymyr Zełenski przyleciał do Waszyngtonu i został powitany przez Trumpa przed Białym Domem w towarzystwie asysty honorowej żołnierzy z flagami wszystkich stanów i terytoriów. Przywódcy nie odpowiedzieli na pytania prasy i skierowali się do Gabinetu Owalnego, gdzie wygłosili wstępne oświadczenia i odpowiadali na pytania.
"Nie okazujesz szacunku"
Spotkanie zaczęło się spokojnie. - Mamy bardzo uczciwą umowę, która oznacza, że będziemy tam i jest to duże zobowiązanie - powiedział Donald Trump. Jak dodał, nie może się doczekać, by rozpocząć wydobywanie ukraińskich minerałów. - Mamy coś, co jest bardzo uczciwym układem, i nie możemy się doczekać, by kopać, kopać, kopać i pracować nad tymi ziemiami rzadkimi. To oznacza, że będziemy tam i to jest duże zobowiązanie ze strony Stanów Zjednoczonych - ogłosił na potkania w Gabinecie Owalnym.
Zełenski ostrzegł, że jeśli Ukraina nie powstrzyma Putina, Rosja "pójdzie dalej, do państw bałtyckich i Polski". - Ale najpierw ruszy na państwa bałtyckie, bo one były republikami ZSRR i Putin chce je przyłączyć z powrotem do swojego imperium - powiedział ukraiński prezydent.
Co da Ukrainie umowa z USA? 'Wszystko rozbija się o to'
Rozmowa z czasem stała się coraz ostrzejsza. Zełenski powiedział Trumpowi, że nie powinien ufać Putinowi, bo ten 25 razy złamał zawarte porozumienia. - Powiem ci coś, Putin przeszedł ze mną przez piekło - powiedział Trump, przekonując, że Putin mógł oszukiwać innych prezydentów, lecz nie jego. - Nie mów nam, co mamy czuć. Próbujemy rozwiązać problem. Nie mów nam, co mamy czuć. Nie jesteś w pozycji, aby dyktować. To właśnie robisz - stwierdził prezydent USA. Do kłótni włączył się też wiceprezydent JD Vance, który poradził Zełenskiemu, by podziękował Trumpowi.
- Nie okazujesz szacunku - powiedział Trump do Zełenskiego, dodając, że ten "igra z III wojną światową". - Albo zawieramy umowę, albo wychodzimy - stwierdził. Dalsza część rozmowy odbyła się już bez udziału mediów
Po co Zełenski poleciał do Waszyngtonu?
Prezydent Ukrainy przybył do Białego Domu, by podpisać umowę ramową o partnerstwie w wydobyciu minerałów krytycznych i innych zasobów naturalnych Ukrainy. Według Trumpa ma to być zarówno forma zapłaty za środki zainwestowane we wsparcie Ukrainy, jak i gwarancja bezpieczeństwa i obecności USA w Ukrainie.
Trump chce odzyskać pieniądze wydane na Ukrainę. 'To dotyczy Europy, a nie nas'
Dokument zakłada utworzenie wspólnego funduszu, którego celem jest odbudowa Ukrainy i zapewnienie długoterminowej stabilności gospodarczej. Fundusz będzie wspólnie zarządzany przez oba kraje, a Ukraina ma go zasilać kwotą 50 proc. wpływów z wydobywanych w przyszłości zasobów. Jednocześnie szczegóły funkcjonowania funduszu mają zostać zawarte w osobnej przyszłej umowie.