,
Obserwuj
Świat

"Modlą się o szybką śmierć papieża". Franciszek w "gnieździe żmij"

5 min. czytania
16.03.2025 12:03
Papież Franciszek próbował wcielić w życie wizję Kościoła ubogiego. - Do dzisiejszego dnia płaci za to inkryminacją, próbami detronizacji go z urzędu papieskiego i przywołując frazę włoskiego watykanisty Marco Politiego "został papieżem otoczonym w Watykanie przez sforę wilków" - mówił w TOK FM prof. Arkadiusz Stempin.
|
|
fot. Andrew Medichini / AP Photo
  • W marcu minęło 12 lat odkąd argentyński kardynał Jorge Bergoglio został wybrany na papieża i przyjął imię Franciszek;
  • Zdaniem prof. Arkadiusza Stempina, niektóre działania papieża Franciszka były "rewolucją kopernikańską" w Kościele;
  • Papież poniósł jednak też dotkliwe porażki. I nie zabrakło mu krytyków, także wśród kardynałów.

13 marca 2013 roku 76-letni wówczas kardynał Jorge Bergoglio, metropolita stolicy Argentyny - Buenos Aires, został wybrany w piątym głosowaniu, w drugim dniu konklawe, zwołanego w dramatycznym momencie w dziejach Kościoła, po rezygnacji Benedykta XVI, która wywołała ogromny wstrząs. Takiego wydarzenia nie było od 700 lat.

266. papieżem został pierwszy reprezentant z kontynentu amerykańskiego, ale zarazem potomek włoskich emigrantów, którzy za chlebem wyjechali do Argentyny. Jako pierwszy biskup Rzymu w dziejach przyjął imię Franciszek, inspirując się postacią świętego Franciszka z Asyżu.

Dlaczego wybrano Franciszka na papieża?

Pierwszy od dawna papież spoza Europy był ogromnym zaskoczeniem. - Elekcją papieską kieruje, według wykładni teologicznej, Duch Święty, ale kardynałowie są realnymi ludźmi z krwi i kości, ulepieni z takiej a nie innej gliny i bardzo starają się pomóc temu Duchowi w tym trudnym zadaniu, a niekiedy przejmują za niego całą robotę. I być może w przypadku kardynała Bergoglio właśnie zaszła taka sytuacja - mówił w rozmowie z Maciejem Zakrockim prof. Arkadiusz Stempin.

Jakub żyje w 'najbardziej zapalnym miejscu' Polski. Mówi, kiedy zaczął się bać

Jak wskazał wykładowca uczelni Korczaka w Warszawie i Uniwersytetu we Fryburgu, miały na to wpływ powody abdykacji papieża Benedykta XVI. - Rzeczywiste powody, nie te eufemistyczne, którymi Watykan faszerował opinię publiczną, że Benedykt zrezygnował, bo nie czuł się w pełni sił - podkreślił prof. Stempin. I dodał, że w rzeczywistości papież Benedykt XVI przegrał batalię z kurią rzymską, ponieważ nie miał umiejętności menadżerskich, nie dał rady zarządzać watykańskim aparatem władzy. - Bergoglio miał być tym, który będzie pochodził spoza tego gniazda żmij i rozprawi się z tą kurią rzymską - tym ośrodkiem nietransparentnej, makiawelicznej władzy - powiedział historyk i politolog.

Posłuchaj:

Pierwsze godziny i dni po wyborze Franciszka przynosiły kolejne niespodzianki i zaskoczenia. Wszystkie były zapowiedzią radykalnych zmian. Media często mówiły o jego ujmującym, skromnym sposobie życia, czego symbolem było jego miejsce zamieszkania, samochód, którym się poruszał, a nawet buty z sieciówki, a nie zamawiane u mediolańskiego szewca, jak to czynili jego poprzednicy.

- Ta symbolika była rewolucyjna, była przewrotem kopernikańskim. Proszę sobie wyobrazić, że ten Bergoglio tuż po elekcji nie kieruje natychmiast swoich kroków do tego wspaniałego, feudalnego, monarchistycznego Pałacu Watykańskiego, ociekającego złotem, historią sztuki, arcydziełami, które tam są, tylko zamieszkuje w domu studenckim. To jest niewiarygodne. Tak samo jak kwestia butów. Czerwone mokasyny były pozostałością z imperium rzymskiego, purpurowe szaty i cała to ornamentyka jest cesarsko-feudalna. Więc na to Bergoglio powiedział: "Dziękuję, nie chcę" - relacjonował gość TOK FM.

'Dziewczyna z Watykanu'. Historia 'zagadkowej' postawy Jana Pawła II i kurii. 'Niektórzy nazywali to bagnem, a nawet gniazdem węży'

'Papież Franciszek płaci za to do dzisiejszego dnia'

Jak mówił watykanista, wizja Kościoła ubogiego, solidarność z biedniejszymi, wynikała w dużej mierze z argentyńskich doświadczeń papieża Franciszka. - Kościół w Argentynie był filarem systemu feudalno-kapitalistycznego i należał do tych, którzy współtrzymali władzę. Bergoglio szedł w tym samym szeregu co inni hierarchowie, sytuując się po feudalnej stronie tego rowu Mariańskiego w Ameryce Południowej. Z chwilą, kiedy pojawiła się teologia wyzwolenia pod koniec lat 60., na początku lat 70. Bergoglio nie był jej wyznawcą. Ale podobnie nie był jej wyznawcą także arcybiskup Romero. Ale obydwaj później dostrzegli to, że żeby być wiarygodnym, to nie można głosić idei sprawiedliwości tylko z ambony. Nie można być kumplem Jezusa Chrystusa, założyciela religii, jeżeli samemu się nie wciela jego nauki w życie - wskazał prof. Stempin.

Dodał, że abp. Romero zapłacił za to krwią i śmiercią przy ołtarzu. - A Bergoglio do dzisiejszego dnia płaci za to inkryminacją, próbami detronizacji go z urzędu papieskiego i przywołując frazę, która nie jest moją autorską, tylko pochodzi spod ręki włoskiego watykanisty Marco Politiego "został papieżem otoczonym w Watykanie przez sforę wilków" - powiedział historyk. Jak wskazał, w Polsce papież Franciszek "też przyjmowany jest chłodno, z pewnym dystansem, a być może nie brakuje i takich, którzy modlą się o szybkie odejście papieża Franciszka do domu Pana".

Szturm modlitewny za zdrowie papieża? Nie w Polsce. 'Nie mamy papieża'

Porażki Franciszka. "W pewnym momencie groziło to nawet schizmą w Kościele"

Nie brakuje jednak kwestii, w których papież Franciszek poniósł porażkę. Nie udało się wprowadzić ordynacji kobiet, poluzować celibatu i dopuścić osób po rozwodzie, żyjących w związkach niesakramentalnych do komunii świętej. - Bo papież Franciszek odziedziczył po swoich dwóch konserwatywnych poprzednikach szerokie grono biskupów uformowanych tak jak nasz abp Jędraszewski. Czyli z tą obsesją przestrzegania etyki seksualnej, nauki małżeńskiej kościoła, piętnowania tych, którzy nie spełniają norm katolickich. A dla Franciszka Kościół to nie jest inkubator świętych, to jest szpital polowy, gdzie opatruje się rannych. A żeby opatrzyć rannego, to trzeba do niego wyciągnąć rękę. Tak jak Chrystus na krzyżu wyciągnął rękę do tych łotrów wiszących obok niego - powiedział prof. Stempin.

Jak tłumaczył, Franciszek próbował budować większość, ale przegrał wszystkie swoje synody w Rzymie. - Papież posunął się ze swojej strony tak daleko, że w pewnym momencie groziło to nawet schizmą w Kościele, czyli oderwaniem się od Rzymu grupy konserwatywnej, którą tam współtworzyli po pierwszym synodzie w 2017 roku kardynał Raymond Leo Burke z USA, kard. Joachim Meisner z Niemiec czy później Kard. Robert Sarah z Afryki - mówił watykanista.

Papież Franciszek dał kobiecie władzę w Watykanie. 'Próbuje przeciwdziałać swojej porażce'

Rozmówca Macieja Zakrockiego relacjonował, że zagrozili oni Franciszkowi usunięciem z tronu za naruszenie doktryny i popadnięcie w herezję. - W oparciu właśnie o takie prawne kruczki wystosowali do niego tzw. dubio, czyli pismo pouczające, będące uwerturą do złożenia papieża Franciszka z tronu. Później on w obawie nie tyle o swój los, ile o zachowanie jedności Kościoła spuścił z tonu. I już nie forsował zniesienia celibatu czy ordynacji kobiet. Ale w ramach administracji i tych uprawnień, które miał, wprowadził kobiety w Watykanie na dwa kluczowe stanowiska prefektów - ministerialne. To dla tych ludzi uformowanych z takiej gliny, jak właśnie Burke było rewolucją kopernikańską - wyjaśnił prof. Stempin.

- Ale to spowodowało, że w tym europejskim, najbardziej oświeceniowym katolicyzmie nastąpiło rozczarowaniem papieżem Franciszkiem. Bo jego reformy np. w Niemczech czy w Austrii, zostały odebrane jako niewystarczające. Więc tutaj też przegrał - podsumował gość TOK FM.