,
Obserwuj
Świat

Polak nowym papieżem? "To byłoby za dużo szczęścia naraz"

PAP
3 min. czytania
22.04.2025 12:32
- Kryterium kontynuacji mądrej, roztropnej, kreatywnej (...) powinno być jednym z ważnych kryteriów szukania następcy - powiedział w Radiu Zet kardynał senior Kazimierz Nycz. Duchowny jest jednym z polskich kardynałów, którzy mają prawo wyboru nowego papieża.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Papież Franciszek zmarł w poniedziałek o godz. 7.35. 88-letni duchowny był w trakcie rekonwalescencji po ciężkim zapaleniu płuc;
  • Pogrzeb Franciszka odbędzie się w sobotę o godz. 10 na placu Świętego Piotra;
  • Konklawe, które zacznie się w maju, zdecyduje o tym, kto będzie nowym papieżem.

Pogrzeb papieża Franciszka odbędzie się w najbliższą sobotę 26 kwietnia. Potem nadejdzie czas konklawe. Zgromadzenie, podczas którego wybrany zostanie następca papieża Franciszka, odbędzie się prawdopodobnie między 6 a 10 maja. Nowego papieża wybierze ponad 130 kardynałów z 70 krajów, w tym czterech z Polski. Jednym z nich jest kardynał senior Kazimierz Nycz. Pozostali to: kard. Stanisław Ryłko, kard. Konrad Krajewski i kard. Grzegorz Ryś.

Kardynał Nycz w rozmowie z Radiem Zet podkreślił, że przed konklawe "nie da się powiedzieć, kto będzie papieżem, bo ten, który wchodzi jako pewny kandydat, wychodzi jako normalny kardynał". - Stąd te wszystkie prognozy dziennikarskie, niedziennikarskie, światowe się nie spełniają i Bogu dzięki - ocenił.

Hierarcha zaznaczył, że przy wyborze nowego papieża pierwsze kryterium powinno dotyczyć potrzeb Kościoła w dzisiejszych czasach, ale też relacji do poprzednich pontyfikatów. Duchowny zwrócił uwagę, że pontyfikaty Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka były ważnymi okresami w historii Kościoła. - Kryterium kontynuacji mądrej, roztropnej, kreatywnej (...) powinno być jednym z ważnych kryteriów szukania następcy - powiedział kard. Nycz.

Przyznał, że papieżem teoretycznie może zostać Polak, jednak - jak dodał - "ta historia pewnie się już nie powtórzy, przynajmniej w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat". - To byłoby za dużo szczęścia naraz - stwierdził.

 

Kard. Nycz: Franciszek odwracał wizję Kościoła przedsoborową

 

Wspominając papieża Franciszka, kard. Nycz powiedział, że najważniejszym wymiarem jego pontyfikatu było uznanie, że "Sobór Watykański II jest jeszcze do końca niezrealizowany i wiele trzeba zrobić".

Jak wskazał, papież Franciszek "odwracał wizję Kościoła przedsoborową, która była wizją hierarchiczną, piramidalną" i podkreślał koncepcję "znaczenia ludu Bożego". Hierarcha zaznaczył, że "papież wnosił takie rozumienie ludu, którego my w Europie nie rozumiemy". Jak wyjaśnił, chodzi tu o relację bliskości w Kościele. Dodał, że papież "dał sygnał, nam Europejczykom, że nie tylko u nas jest Kościół, że Kościół powszechny jest i w Afryce, i w Ameryce, i w Azji".

- Papież Franciszek robił wszystko, żeby w ramach mądrej otwartości na człowieka współczesnego trafić do niego z Ewangelią - podkreślił kardynał.

 

'Tu jest dla nas wszystkich pytanie'

 

Zwrócił uwagę, że papież poszukiwał też rozwiązania trudnych problemów, które nie wszystkim się podobały. - Pamiętajmy o tym, że jeśli chodzi o wierność doktrynalną, tak naprawdę papież Franciszek niczego nie zmienił  - powiedział kard Nycz.

- To, że pewne rzeczy mówił w poprzek dzisiejszemu światu, i tu nie był akceptowany, to nie znaczy, że nie miał obowiązku tego mówić - mówił kard Nycz, wskazując m.in. na wypowiedzi Franciszka na temat wojny w Ukrainie.

Przypomniał, że Franciszek napisał "mocny list do biskupów amerykańskich", gdy usłyszał o "barierach, murach na granicy meksykańskiej". - Upomniał się o imigrantów - zaznaczył. Wyjaśnił, że wynikało to m.in. z jego pochodzenia.

Kardynał podkreślił, że papież wskazywał na potrzebę szanowania ludzi uciemiężonych i prześladowanych. - Tu jest dla nas wszystkich pytanie, dla polityków, ale także dla Kościoła, czy bardzo często nie jest tak, że w imię poprawności politycznej albo zmieniamy poglądy, albo milczymy - powiedział kard. Nycz.

Posłuchaj: