,
Obserwuj
Świat

Skandal w Watykanie. Skazany kardynał chce wziąć udział w konklawe. "Czarna owca"

PAP
3 min. czytania
23.04.2025 11:10
Gdy w Watykanie trwają przygotowania do pogrzebu papieża Franciszka i konklawe, coraz głośniej jest o sprawie kardynała Angelo Becciu, który - choć pozbawiony praw związanych z godnością purpurata i skazany przez watykański trybunał - domaga się udziału w wyborze papieża.
|
|
fot. / AP Photo / East News
  • Kardynał Angelo Becciu został skazany w aferze finansowej;
  • Becciu został pozbawiony praw związanych z godnością purpurata i skazany przez watykański trybunał;
  • Mimo skazania twierdzi, że jest niewinny i że papież Franciszek mu przebaczył;
  • Kardynał nie może pogodzić się z decyzją o pozbawieniu go prawa do udziału w konklawe.

Niegdyś bardzo wpływowy Angelo Becciu pochodzi z Sardynii. 76-letni kardynał był w latach 2011-2018 zastępcą sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, a następnie prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Skandal finansowy w Watykanie. Sensacja i szok

We wrześniu 2020 roku sensację i szok wywołała wiadomość o tym, że papież Franciszek wezwał go na audiencję i w jej trakcie zwolnił go z funkcji prefekta kongregacji oraz pozbawił 'praw związanych z godnością kardynała'. To zaś oznaczało - jak wyjaśniono - że włoski dostojnik zachował tytuł kardynalski, ale utracił wszelkie stanowiska w Kurii Rzymskiej, a także prawo udziału w konklawe.

Tak papież zareagował na pierwsze doniesienia o skandalu finansowym w Sekretariacie Stanu, do którego doszło, gdy Becciu był tam substytutem, czyli zastępcą sekretarza stanu. Sprawę nieprawidłowości opisał włoski tygodnik 'L’Espresso'. Chodziło między innymi o zakup inwestycyjny luksusowej nieruchomości w Londynie ze środków Sekretariatu Stanu, pochodzących między innymi ze świętopietrza, czyli datków od wiernych na potrzeby papieskiej posługi, a także na wsparcie działalności apostolskiej i charytatywnej.

Jak Argentyna wspomina Franciszka? 'Nazywał go imbecylem i komuchem. Potem zmienił zdanie'

Becciu skazany za sprzeniewierzenie pieniędzy

Kardynał Becciu uznał artykuł za zniesławienie i pozwał wydawcę tygodnika, domagając się 10 milionów euro na cele dobroczynne. Argumentował, że publikacja doprowadziła do pozbawienia go prawa do udziału w konklawe i nawet szans na wybór na papieża, a to z kolei miałoby grozić tym, że wybór mógłby być nieważny. Sąd przyznał rację redakcji, że nie było to zniesławienie, a dostojnik musiał opłacić koszty procesu.

Później sprawa nieprawidłowości finansowych w Sekretariacie Stanu i londyńskiej transakcji trafiła do Trybunału Państwa Watykańskiego, który w grudniu 2023 roku skazał kardynała Becciu na pięć i pół roku pozbawienia wolności za sprzeniewierzenie pieniędzy i nadużycie uprawnień. Złożył on apelację i twierdzi, że jest niewinny.

Becciu chce wziąć udział w konklawe

Kardynał nie może jednak pogodzić się z decyzją o pozbawieniu go prawa do udziału w konklawe. Na mocy decyzji Franciszka sprzed prawie pięciu lat nie znalazł się na liście elektorów konklawe, które wkrótce się odbędzie i stanowczo kontestuje to postanowienie.

Ani białego, ani czarnego dymu nad Watykanem. 'Sytuacja hipotetyczna? Nie do końca'

Gdy został zaproszony na kongregacje generalne, czyli spotkania kardynałów w okresie wakatu w Stolicy Apostolskiej, wyraził zdecydowanie zamiar wzięcia udziału w wyborze papieża - zauważa włoska prasa w środę. Kard. Angelo Becciu argumentuje, że zapraszając go na ostatni konsystorz, papież uznał jego 'prerogatywy kardynała'. 'Nie została wyrażona bezpośrednia wola wykluczenia mnie z konklawe ani prośba o to, bym na piśmie zrezygnował z udziału' - oświadczył Becciu w wywiadzie dla dziennika 'Unione Sarda'. Ponadto utrzymuje on, że papież mu przebaczył.

Decyzja w sprawie jego żądań udziału w konklawe powinna zostać podjęta podczas kongregacji generalnej kardynałów. Watykaniści zauważają, że jego ewentualne dopuszczenie do wyboru papieża może okazać się elementem destabilizującym i wywołującym podziały wśród elektorów, bo nie brak wśród nich takich, którzy sprzeciwiają się jego obecności.

O 'sprawie Becciu' informują największe gazety. Najostrzej podsumowuje ją 'Il Fatto Quotidiano', które nazywa dostojnika 'czarną owcą konklawe'.

Posłuchaj: