,
Obserwuj
Świat

Jak wygląda konklawe? Kardynał zdradza kulisy. "Telefony zdane, okna zapieczętowane"

PAP
2 min. czytania
23.04.2025 19:21
Wybór nowego papieża nie przebiega tak, jak ukazano to w filmie "Konklawe" - powiedział niemiecki kardynał Rainer Maria Woelki w opublikowanej w środę rozmowie z dpa. Ten film to dobra rozrywka, ale rzeczywistość wygląda inaczej - podkreślił.
|
|
fot. AFP/EAST NEWS
  • Pogrzeb papieża Franciszka odbędzie się w sobotę 26 kwietnia;
  • Między 5 a 10 maja ma się rozpocząć konklawe;
  • O tym, jak wygląda konklawe opowiedział niemiecki kardynał Rainer Maria Woelki;
  • "Wszystkie urządzenia elektroniczne i telefony komórkowe muszą zostać zdane. Każdy dostaje swój własny pokój" - opisywał.

Rainer Maria Woelki jest jednym ze 135 kardynałów, którzy wybiorą następcę zmarłego w poniedziałek papieża Franciszka. W 2013 roku brał też udział w konklawe, które wybrało Franciszka na zwierzchnika Kościoła katolickiego.

- Trzeba rozróżnić między faktycznym konklawe a poprzedzającymi je zgromadzeniami kardynałów, które już się zaczęły - podkreślił kardynał. - (Kardynałowie) spotykają się, rozmawiają ze sobą i przedstawiają swoje poglądy. Są przerwy na kawę, spotkania wieczorem na kolacji i poznawanie się nawzajem - dodał.

Kulisy konklawe. "Nie miałem możliwości ujrzenia światła dziennego"

Kiedy rozpoczyna się konklawe, kardynałowie zbierają się w watykańskim Domu Świętej Marty. - Wszystkie urządzenia elektroniczne i telefony komórkowe muszą zostać zdane. Każdy dostaje swój własny pokój - opowiadał. Kard. Woelki przyznał, że do dziś bardzo dobrze pamięta, że kiedy w 2013 roku wszedł do wyznaczonego mu pokoju, "okna były zapieczętowane, okiennice zamknięte". - Nie miałem możliwości ujrzenia światła dziennego - podkreślił.

Kościół po Franciszku. Jedno słowo, które powoduje, że polscy biskupi 'cali się chowają'

Kardynałowie codziennie chodzą z Domu Świętej Marty do Kaplicy Sykstyńskiej. - To około 500-600 metrów. Dla osób starszych i mających trudności z chodzeniem dostępny jest pojazd. Całość odbywa się w atmosferze modlitwy - powiedział niemiecki dostojnik.

Zaznaczył, że "nie ma wielkich wybuchów emocji, jak przedstawiono to w filmie". - Mogę sobie wyobrazić, że to "prekonklawe" może stać się nieco bardziej gorące, nieco bardziej kontrowersyjne, i dobrze. (...). Podczas samego konklawe panuje inna atmosfera - zapewnił kardynał Woelki.