`
,
Obserwuj
Świat

"We Francji poziom nienawiści został przekroczony". Kobosko w radiu TOK FM o protestach i rabunkach

3 min. czytania
19.10.2026 13:07

We Francji nadal dochodzi do burzliwych protestów, które wymykają się spod kontroli. - To są przerażające obrazki. Obyśmy takich nigdy nie oglądali w Polsce - mówił Michał Kobosko w TOK FM.

zamieszki we Francji
zamieszki we Francji
fot. Mattia David Rinaldi / Zuma Press / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co się dzieje we Francji?
  • Kto i dlaczego protestuje we Francji?
  • Co Donald Trump chce osiągnąć w rozmowach z Władimirem Putinem?
  • Czy amerykańska baza w Polsce to pewna inwestycja?

We Francji trwają gwałtowne zamieszki. Ich początek miał źródło w protestach uczniów i nauczycieli z powodu niezadowolenia społecznego, nierówności i rosnących kosztów życia. Teraz - jednocześnie z pokojowymi demonstracjami - demolowane są sklepy i niszczone budynki publiczne. Doszło do grabieży w luksusowych butikach, a w Limoges spłonął ratusz.

- Został przekroczony poziom nienawiści, agresji, przemocy i wandalizmu - tak sytuację we Francji ocenił Michał Kobosko, europoseł Unii Centrum w "Poranku" TOK FM. Gość Dominiki Wielowieyskiej zaznaczył, że nie trafiają do niego wypowiedzi premiera Donalda Tuska, prezydenta USA Donalda Trumpa czy premiera Węgier Petera Magyara nt. tego, że zamieszki to wina migracji, a za rabunkami stoją imigranci. - To jest zbyt daleko idące uproszczenie - stwierdził Kobosko.

Jak podkreślił, we Francji protestuje "bardzo duża liczba białych, rodowitych Francuzów". - Oni mają dosyć wysokich kosztów życia, wysokich cen energii, niskiej jakości szkół, bardzo niskiej jakości systemu ochrony zdrowia. I wychodzą na ulicę w sposób francuski, czyli w sposób bardzo agresywny. Znamy to od dziesięcioleci czy nawet od setek lat, jak Francuzi potrafią przeprowadzać rewolucję - przypomniał Kobosko w TOK FM.

Według europosła przedłużające się zamieszki we Francji byłyby fatalne. - To jest destabilizacja Francji. Dzieją się rzeczy, które nigdy nie powinny się dziać, takie jak grabieże sklepów i agresja, która jest niepohamowana. Niestety, francuskie państwo musi tutaj okazać stanowczość - ocenił gość Dominiki Wielowieyskiej.

Amerykańsko-rosyjskie ocieplenie

Michał Kobosko w "Poranku" TOK FM komentował również ostatnie doniesienia dotyczące zaangażowania Waszyngtonu w zakończenie wojny w Ukrainie. - Jest to gra, która jest trudna do interpretacji, bo mamy do czynienia z Donaldem Trumpem, który jest politykiem nieprzewidywalnym - mówił Kobosko. Europoseł Unii Centrum w rozmowie z Dominiką Wielowieyską ocenił, że prezydent USA jest politykiem nieprzewidywalnym oraz chaotycznym w swoich decyzjach i wypowiedziach. - Z dnia na dzień możemy przeczytać i usłyszeć od niego rzeczy zupełnie sprzeczne - zaznaczył gość TOK FM.

Redakcja poleca

Według Michała Koboski sygnały ze Stanów Zjednoczonych z ostatnich dni oznaczają ocieplenie w relacjach amerykańsko-rosyjskich. - Trump wykonuje zbyt wiele gestów przyjaznych wobec Putina, żebyśmy mogli uznać, że to się za chwilę zmieni - stwierdził polityk, wskazując, że te działania mają zachęcić Władimira Putina do dalszej wojny przeciwko Ukrainie. - To niebezpieczne dla Polski. To jest niebezpieczne dla Europy i tak naprawdę dla świata - ocenił gość "Poranka".

Donald Trump oznajmił , że zdecydował się wstrzymać nowe sankcje przeciwko Rosji, bo nie chce odciągać jej od stołu negocjacyjnego. Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w niedzielę Bloombergowi, że według niego administracja przywódcy USA Donalda Trumpa podjęła działania, mające skłonić Ukrainę do kapitulacji.

Redakcja poleca

Co dalej z bazą amerykańską w Polsce?

Michał Kobosko podkreślił, że bardzo chciałby, by powstała stała baza amerykańska w Polsce, ale nie jest pewien, czy negocjacje w tej sprawie to nie jest "zwodzenie i gra na czas". - Jeżeli dojdzie do porozumienia albo dwustronnego, Stany Zjednoczone - Rosja, albo nawet trójstronnego, "nowej Jałty", Stany Zjednoczone - Rosja - Chiny, to wtedy tej bazy nie zobaczymy - stwierdził rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

- Wszystko jest kwestią ceny. Dzisiaj trudno doceniać działania Donalda Trumpa, bo on raczej powiększa chaos na świecie - ocenił Kobosko. W jego opinii prezydent USA chce zakończyć wojnę, by mieć "deal" i pretekst, by otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla.

Źródło: TOK FM