Łukasz Kachnowicz przez 9 lat był księdzem. "Znajomy zobaczył zdjęcie z marszu równości. Zaczął mnie wyzywać od tęczowych kolesi"

- Rosło we mnie poczucie, że nie mogę słuchać takich słów jak te o "tęczowej zarazie", będąc samemu bezpiecznie schowanym w Kościele. Wiedziałem, że tu też są osoby LGBT i że jest im coraz trudniej. Dlatego nie mogłem dłużej udawać, że nic nie słyszę i nic nie widzę - mówi w rozmowie z TOK FM Łukasz Kachnowicz, do niedawna lubelski ksiądz.

Łukasz Kachnowicz ma 33 lata. Jeszcze nie tak dawno witając się, zawsze mówił "szczęść Boże" - dziś tylko "dzień dobry". Skończył teologię, przez 9 lat był księdzem. Księdzem gejem, bo swoją orientację seksualną znał od dawna. Niedawno porzucił stan kapłański. Miał dość ukrywania się, ale też dość ataków na społeczność gejów, lesbijek czy osób transseksualnych.

- Od ostatnich lat szkoły średniej wiedziałem, że chcę być księdzem. Mimo bycia gejem. Przed święceniami diakonatu chciałem być uczciwy. Poszedłem do dwóch moich ojców duchownych. Wyoutowałem się przed nimi, powiedziałem, że jestem gejem i zapytałem, czy w związku z tym mogę być księdzem - opowiada w rozmowie z TOK FM. Jedna z tych osób wysłała go na badania do psychologa. - Gdy przyniosłem wyniki, obejrzał je i podjęliśmy decyzję, że jest OK, idę dalej - dodaje.

W aplikacji TOK FM rozmowy z Łukaszem posłuchasz na telefonie

Dziś z formalnego punktu widzenia dalej jest księdzem - lubelski arcybiskup nałożył na niego jedynie specjalną karę. Ale on sam mówi, że księdzem nie jest, bo zrzucił sutannę, poinformował o tym Kościół i do stanu kapłańskiego już nie wróci. Ma dość nie Kościoła jako instytucji, nie samej wiary i duchowości, ale słów, które w tym Kościele słyszy. Choćby z ust arcybiskupa Marka Jędraszewskiego o "tęczowej zarazie".

Co pomyślał, gdy one padły? - Były we mnie wtedy dwie emocje - smutek i złość. I chyba najpierw przyszła złość, że jak to, jak można tak powiedzieć? Potem to hasło "tęczowa zaraza" zostało wykorzystane do nazywania nim konkretnych ludzi, w sposób bardzo agresywny - tłumaczy.

Różaniec na barykadzie

Od dawna, jako ksiądz, wspierał środowisko LGBT. - Uaktywniłem się przed pierwszym Marszem Równości w Lublinie. Niektórzy chcieli w to zaangażować wiarę, Kościół, by stanął w kontrze do marszu. I ja wtedy mocno na FB napisałem, że nie można wykorzystywać różańca do tego, by stawać przeciwko drugiemu człowiekowi. Apelowałem, by nie angażować Kościoła do takiej walki, do stawania na barykadzie - tłumaczy.

Już po przekazaniu Kurii informacji, że odchodzi, był na trzech marszach równości: w Kielcach, Białymstoku i Płocku. Widział ludzką nienawiść i agresję. Słyszał argumenty o walce z ideologią. - Słowo "ideologia" jest dosyć wygodne. Można za nim ukryć "tęczową zarazę" czy słowa o tym, że trzeba walczyć, że nie można pozwolić na to, by straszna ideologia przeszła przez nasze miasto. Taki sygnał ze strony hierarchów Kościoła dla określonych grup jest jak wiatr w żagle. Czują się niemal jak współcześni rycerze - mówi były ksiądz.

Sam też po wyoutowaniu doświadcza hejtu, choć stara się już nie czytać komentarzy. Ale bywa trudno, słowa bolą. Na przykład te, które napisał bliski znajomy. - Gdy zobaczył moje zdjęcie z jednego z marszów na Instagramie, zapytał, czy jestem gejem. Powiedziałem, zgodnie z prawdą, że tak. Wtedy zaczął mnie wyzywać m.in. od tęczowych kolesi, nastąpiła zupełna zmiana rozmowy. Nie spodziewałem się tego, bo to było naprawdę kilka dobrych lat naszej znajomości - opowiada.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (114)
Łukasz Kachnowicz - gej, były ksiądz. "Nie mogłem dłużej udawać, że nic nie słyszę i nic nie widzę"
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 33 razy 19

    "nie można wykorzystywać różańca do tego, by stawać przeciwko drugiemu człowiekowi"- w polskim kk można, a nawet zdaje się potrzeba, bo taka linią przewodnia. Przewielebni zapominają, że coraz mniej ludzi w kościołach, coraz mniej powołań kapłańskich, że młodzi uciekają od szopek, przebierańców, dwulicowości, chytrości... Przewielebni zapominają, że ludzie nie czerpią wiedzy li i jedynie z niedzielnych kazań, że poza TVPiS są też inne źródła informacji. Bóg to dla nich narzędzie do udawania, że są niezbędnym pomostem do wieczności. Sami chyba niekoniecznie wierzą w tę wieczność, bo po kolei łamią wszystkie przykazania z Dekalogu.
    Panu Łukaszowi gratuluję odwagi i życzę dużo odporności psychicznej, "różańcowe" bojówki zrobią bowiem wszystko, by Panu utrudnić życie. A Pana słowa nie zmienią postawy kościelnych urzędników- to beton, albo i żelazobeton.

  • wyrdhamster

    Oceniono 30 razy 16

    Brawo Łukasz! Trzeba mieć ogromną odwagę tak odmienić swoje życie! Szczęścia i radość na drodze wolności życzę!

  • Jan Kos

    Oceniono 22 razy 14

    Osoby LGBT mają trudniej, za to pedofile mają łatwiej. Kościół chroni pedofili jak kiedyś nazistów wespół z "Odessą". No ale bez wytrysku to przecież nie grzech..

  • wenzel2

    Oceniono 30 razy 14

    Oto prawdziwy człowiek sumienia.

  • janviertrois

    Oceniono 12 razy 10

    Takie osoby, jak ten były ksiądz, ma szczególnie utrudniane życie w naszym kraju i to na każdym kroku. A facet, po prostu, porzucił habit i już. Noszenie habitu nie jest niczym nadzwyczajnym, a ewentualne jego porzucenie wielkim szokiem dla tych, którzy go jeszcze noszą. Tymczasem powinni uszanować jego wybór. Co to w ogóle znaczy dzisiaj ksiądz? Zupełnie ale to zupełnie nic.

  • ceppisowski

    Oceniono 15 razy 7

    Nikt tak nie zeszmacil kraju i wiary jak PIS i przedstawiciele kosciola pisowsko-katolickiego.
    ale jezeli ma byc taki koszt laickosci Polski to w dluzszym okresie sie to bedzie oplacalo
    Na pohybel czarnej i pisowskiej zarazie

  • transformator2014

    Oceniono 11 razy 7

    Wszędzie otacza nas prawdziwy obraz ideologii katolickiej jako precyzyjnie zaprojektowanej maszyny produkującej przemoc, pogardę i nienawiść, łamiącej ludzi, przerabiającej ich na półmózgie straumatyzowane ludzkie automaty odreagowujące swoje psychiczne kalectwo na innych, i tak to się kręci w kółko, nieprzerwany cykl upiornej kontroli społecznej, wykręconej moralności, niskiej pogardy i paraliżującego strachu przed wykluczeniem ze społeczności, to jest dzieło jakiegoś mrocznego, upiornego geniusza zła, a nie organizacja propagująca miłość do bliźniego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX