"Bocian celebryta" wrócił do gniazda. Czy to już wiosna?
Bocian Maciek - "bydgoski celebryta" - przyleciał do gniazda, zwiastując nadchodzącą wiosnę. Od ponad 30 lat ptak zakłada rodzinę na osiedlu Łęgnowo Wieś. - Chyba lepszej informacji na rozpoczęcie tygodnia nie można było sobie wymarzyć - mówią uradowani mieszkańcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Od kiedy istnieje gniazdo, do którego wraca słynny Maciek?
- Skąd Bydgoszczanie mają pewność, że to ten sam bocian?
- Ile par lęgowych bocianów jest w regionie?
Jako pierwsza o przylocie bociana Maćka poinformowała Renata Włazik, lokalna społeczniczka, która od lat dokumentuje życie bocianiej rodziny z osiedla Łęgnowo Wieś. - Bydgoski celebryta, bocian Maciej, przyleciał! Miałam okazję i zaszczyt zobaczyć oraz poinformować wszystkich o jego przylocie 23 lutego 2026 roku - mówi w rozmowie z tokfm.pl. - Chyba lepszej informacji na rozpoczęcie tygodnia nie można było sobie wymarzyć - dodaje z uśmiechem.
Bocian Maciek co roku jest wypatrywany nie tylko przez mieszkańców Łęgnowa. - Mam zapytania z całej Polski! - nie ukrywa Włazik. - Kiedy przyleci, potem zawsze już jest ciepło - zapewnia społeczniczka.
Ponad 30 lat historii
Gniazdo, do którego wraca Maciek, istnieje od ponad trzech dekad. Pierwsze prasowe wzmianki zaczęła zbierać o nim mama Renaty Włazik. Zapisywała daty przylotów, odlotów oraz liczbę młodych. Dziś "teczka" rozrosła się do imponującej kroniki. Nic dziwnego, że Maciek traktowany jest niemal jak członek rodziny. - Taki bardzo sympatyczny sąsiad, którego mogę życzyć każdemu - śmieje się nasza rozmówczyni.
Choć Bydgoszczanie nazywają bociana "Maćkiem", to tak naprawdę nie ma pewności, czy od ponad 30 lat gniazdo odwiedza dokładnie ten sam osobnik. Ptak nie jest bowiem zaobrączkowany. Możliwe, że kolejne pokolenia przejęły to samo miejsce lęgowe.
W ostatnich 10 latach populacja bociana białego w województwie kujawsko-pomorskim zmniejszyła się o 20 procent, a w porównaniu do 2004 roku - aż o 36 procent! - Aktualnie mamy w naszym regionie 1600 par lęgowych - wylicza ornitolożka Monika Wójcik-Musiał, która brała udział w spisie bociana białego w 2024 roku.
Gniazdo, które rośnie
Bociany z regionu nie zawsze wracają z dalekiej Afryki. Część ptaków zimuje bliżej, na przykład na Bałkanach, a czasem i w Polsce, gdy zima jest łagodna. Bocianie gniazda ważą średnio około pół tony, a bywa że i więcej. Rekordziści dorastają do trzech metrów wysokości i mogą służyć ptakom nawet 40-50 lat, choć nie zawsze tym samym parom.
Pierwotnie bocianie gniazdo Maćka znajdowało się na innym słupie, jednak ze względu na zabrudzenia elewacji - przy współpracy z energetyką - zostało przeniesione. Dziś konstrukcja imponuje rozmiarem i z każdym rokiem się powiększa.
Gdy rozmawiamy, Maćka nie ma akurat w gnieździe. Jak tłumaczy Renata Włazik, rano wylatuje i wraca przed zmierzchem. Widać, że po długiej podróży jest jeszcze osłabiony. - Widziałam, że jest taki szczuplutki, zmarnowany. Będę go obserwowała, a gdyby przymroziło, to wtedy go dokarmię. Jeżeli jest temperatura na plusie, nie powinno się go karmić, bo może mu to zaszkodzić - wyjaśnia.
Wkrótce do Maćka ma dołączyć partnerka - Stefania. - Jak przyleci pani bocianica, to wtedy już zaczynają być stale widoczne w gnieździe - opowiada bydgoszczanka, dodając z uśmiechem lokalną legendę. - Każdy, kto chciałby potomstwo, niech pogłaszcze słup. Mówi się, że kto to zrobił, po kilku miesiącach był beneficjentem 800 plus - śmieje się nasza rozmówczyni.
Najwięcej bocianów białych występuje w północnej i wschodniej Polsce, czyli na Warmii, Mazurach i Podlasiu, gdzie warunki do gniazdowania i wykarmienia młodych są najlepsze.
Źródło: TOK FM