Drastyczne znalezisko w stercie śmieci. "Miał związane łapy oraz ślady ran"
Kto wyrzucił do lasu śmieci, wśród których był martwy, związany pies? Na to pytanie szukają odpowiedzi policjanci oraz leśnicy z Leśnictwa Bedlenki w powiecie świeckim, w Kujawsko-Pomorskiem. Proszą mieszkańców o pomoc w znalezieniu oprawcy.
- Na stertę śmieci porzuconą w lesie natknął się leśniczy;
- W środku było ciało psa typu buldog lub mops o jasnym umaszczeniu;
- Wstrząśnięci leśnicy proszą mieszkańców oraz internautów o pomoc.
Na stertę śmieci porzuconą w lesie natknął się leśniczy z Leśnictwa Bedlenki, w Nadleśnictwie Dąbrowa w województwie kujawsko-pomorskim. Pośród drzew leżały połamane zabawki, stary plecak, uszkodzony wózek dziecięcy oraz foliowe worki. Niestety to dość częsty widok w polskich lasach, ale tym razem leśniczy dokonał drastycznego odkrycia.
- W środku było ciało psa typu buldog lub mops o jasnym umaszczeniu. Miał związane łapy oraz ślady ran - informuje Honorata Galczewska, rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.
Wstrząśnięci leśnicy proszą mieszkańców oraz internautów o pomoc. - Być może ktoś kojarzy tego psa bądź przedmioty, które zostały porzucone - liczy Galczewska. - Bardzo prosimy o każdą informację, skojarzenie. Oczywiście każdą wiadomość policja sprawdzi. Być może wśród informacji znajdzie się ta, która pozwoli ustalić sprawcę bądź sprawców tego haniebnego czynu - dodaje.
Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie w świetle artykułu 35. Ustawy o ochronie zwierząt.
W mieszkaniu skrajnie zaniedbane zwierzęta
To kolejna w ostatnich dniach sprawa znęcania się nad zwierzętami w Kujawsko-Pomorskiem. Bydgoski sąd aresztował na dwa miesiące 25-letniego mieszkańca Bydgoszczy, który w mieszkaniu przy ulicy Mazowieckiej przetrzymywał kilkanaście psów, kotów, królików, świnek morskich i szczurów w skrajnie złym stanie.
Policję powiadomili sąsiedzi. - Na miejsce udali się mundurowi, którzy wraz z przedstawicielem Krajowego Inspektoratu Ochrony Zwierząt weszli do wskazanego lokalu. W mieszkaniu panował skrajny bałagan, unosił się fetor, a w pomieszczeniach znajdowały się odchody zwierząt. W takich skrajnych warunkach bytowało w sumie kilkanaście kotów, psów, królików, świnek morskich oraz szczurów - informuje sierż. sztab. Jakub Skrzypek z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.
- Wszystkie zwierzaki zostały napojone, nakarmione i przewiezione do tymczasowych miejsc opieki, gdzie przeszły dalsze badania - dodaje.
Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty. - Znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad posiadanymi zwierzętami, doprowadzając je do skrajnego wycieńczenia, a także uśmiercenia kilku z nich - informuje policja. 25-latkowi grozi do 5 lat więzienia