Miliony na nowe schrony w Bydgoszczy. Wiadomo, gdzie powstaną pierwsze
Bydgoszcz zamierza budować nowe miejsca schronienia. - Będą to dwa podziemne parkingi - zapowiedział prezydent miasta. W ciągu trzech najbliższych lat samorząd otrzyma na ochronę ludności i obronę cywilną około 100 milionów złotych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie powstaną nowe miejsca schronienia w Bydgoszczy?
- Jak wyposażony musi być schron?
- Dlaczego - według wojewody - Bydgoszcz jest "strategicznym punktem na mapie Polski"?
W Bydgoszczy trwa inwentaryzacja miejsc, w których mieszkańcy mogliby się schronić w przypadku konfliktu zbrojnego. Do tej pory strażacy skontrolowali 70, a połowa z nich wymaga dostosowania do obowiązujących norm. - Przede wszystkim to są elementy w starych szkołach, gdzie konstrukcyjnie budynki są przystosowane, ale na przykład trzeba poprawić instalacje, przygotować odpowiednie wyjścia, oznaczyć, więc te uwagi są bardzo różne - wylicza wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel. - Docelowo na terenach zorganizowanych 50 procent mieszkańców musi mieć schronienie - dodaje.
Będą nowe miejsca schronienia
W planach jest budowa nowych miejsc ukrycia. Na początku przyszłego roku urzędnicy ogłoszą dwa przetargi na zaprojektowanie i wybudowanie dwóch parkingów podziemnych. -Zostały wydane specjalne przepisy, jakie muszą spełniać wymogi odnośnie wytrzymałości stropów, zabezpieczenia dodatkowych wyjść, zabezpieczenia wentylacji, więc i dla projektantów jest to nowe wezwanie - uważa prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski.
- W pierwszym kwartale tego roku ogłosimy dwa przetargi na projektowanie parkingu dwupoziomowego pod ziemią na placu Piastowskim i drugiego vis-a-vis Komendy Wojewódzkiej Policji przy Powstańców Wielkopolskich, ale jednocześnie już się zastanawiamy nad kolejnymi lokalizacjami. Nie chcę na razie tego jeszcze zdradzać. Obiekty podwójnego zastosowania - w godzinach pokoju jako parkingi, a w godzinie "W" jako miejsca schronienia - to jest najbardziej efektywny sposób wydatkowania publicznych pieniędzy - ocenia.
Zgodnie z przepisami wszystkie nowo powstałe budynki użyteczności publicznej, jak szkoły czy szpitale będą musiały mieć miejsca schronienia dla ludności cywilnej. - Bez tego nie otrzymają pozwolenia na budowę - tłumaczy Bruski.
Schron w szkole w Fordonie
Schron, który w Bydgoszczy mógłby być dostępny od zaraz, znajduje się m.in. w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1, przy ulicy gen. Bora-Komorowskiego 9 w Fordonie. Na co dzień pełni funkcję szatni dla uczniów, ale - w przypadku wojny - schronienie znajdzie tu około 300 osób. - Jesteśmy w części ukrycia, a tam za drzwiami jest tunel, którym możemy przejść do wyjścia na zewnątrz szkoły - pokazuje dyrektorka Hanna Wojciechowska-Świeciak, oprowadzając wojewodę, prezydenta oraz dziennikarzy.
- Tak mniej więcej wygląda to też w innych schronach - dodaje Sztybel. - On musi być tak przygotowany, by można w nim było przeżyć nawet kilkanaście dni, czyli musi mieć własne źródła zasilania, wodę. Oczywiście szkoła nie ma teraz obowiązku mieć na przykład żywności itd., ale kiedy wiemy, że zagrożenie się zbliża, to takie wyposażenie powinno natychmiast znaleźć się schronie, by móc przeżyć kilkanaście dni w takim miejscu - tłumaczy nasz rozmówca.
Bydgoszcz miastem strategicznym
Wojewoda zapowiada, że w najbliższych trzech latach do Bydgoszczy trafi co najmniej 100 milionów złotych na obronę cywilną i ochronę ludności. Miasto jest bowiem strategicznym punktem na mapie Polski. - Tu jest największe nasycenie krytycznej infrastruktury potrzebnej do tego, aby państwo mogło być bezpieczne - podkreśla wojewoda. - Mówię "państwo", bo dotyczy to nie tylko znaczenia wojewódzkiego, ale ogólnokrajowego. Mamy chociażby jednostki NATO, lotnisko wojskowe, spółki obronne, które wykonują zadania na rzecz bezpieczeństwa całego państwa - wymienia.
Całe województwo kujawsko-pomorskie otrzymało w tym roku 239 milionów złotych. - Podpisaliśmy 330 umów, z aneksami jest to około 600 umów, a zadań jest około 2000, ponieważ każda umowa zawiera załącznik z wykazem zadań realizowanych przez dany samorząd - wylicza Sztybel. - Budujemy magazyny, które służą powodziowo. Są już projektowane i przygotowywane ekspertyzy, koncepcje, dokumentacje projektowe miejsc ukrycia, ale także kupujemy podstawowe wyposażenie, od agregatów przez cysterny - dodaje.
W 2026 roku do regionu trafi 255 milionów złotych.
Źródło: TOK FM