,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

NATO wsparło punkt pomocy dla Ukraińców. "Niestety coraz mniej osób nam pomaga"

3 min. czytania
20.12.2025 08:00

Kiedyś punkt pomocy prężnie wspierali mieszkańcy i bydgoscy przedsiębiorcy, jednak dziś coraz trudniej o dary rzeczowe czy finansowe. - I tu nagle gwiazdka z nieba, dzwoni pani z NATO - mówi Kosma Kołodziej, członek ruchu społecznego “Bydgoszcz pomaga Ukrainie”

fot. Agnieszka Wynarska

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy działa punkt?
  • Ile osób skorzystało do tej pory z jego pomocy?
  • Dlaczego żołnierze NATO zdecydowali się zorganizować zbiórkę?

Punkt społeczny, w którym Ukraińcy mogą uzyskać pomoc, działa w pomieszczeniach użyczonych przez Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Matki z małymi dziećmi, osoby starsze i schorowane mogą raz w tygodniu odebrać mąkę, ryż, makaron czy środki higieniczne.

Kiedyś prężnie wspierali go mieszkańcy i bydgoscy przedsiębiorcy, jednak dziś coraz trudniej o dary rzeczowe czy finansowe. - Niestety coraz mniej osób nam pomaga, żadne firmy nas nie wspierają - nie ukrywa Kosma Kołodziej, wiceprezes Fundacji Divercity.pl. oraz członek ruchu społecznego “Bydgoszcz pomaga Ukrainie”. Jak mówi, obawiał się, czy w ogóle uda się przygotować świąteczne paczki. - I tu nagle gwiazdka z nieba, dzwoni pani z NATO i proponuje nam wsparcie naszego punktu. Przybyli do nas, zobaczyli jak działamy, jak pracujemy, komu pomagamy i padły słowa, że takiego miejsca szukali - opowiada.

“Nie trzeba było dużo wysiłku”

Pomóc postanowili żołnierze NATO stacjonujący w Bydgoszczy. Przywieźli bus pełen darów - jedzenia, kosmetyków, ubrań, a nawet sprzętów sportowych. - Pomysł wziął się stąd, że mamy w naszym Centrum ludzi z Ukrainy, z którymi pracujemy na co dzień - zdradza Piotr Wojtas z Centrum Szkolenia Analiz i Edukacji NATO w Bydgoszczy.

- Nie trzeba było dużo wysiłku, żeby ta bardzo pozytywna energia, którą mamy na co dzień w pracy, została skanalizowana właśnie w taki konkretny sposób. Zbieraliśmy dary wśród żołnierzy i pracowników naszego centrum. Zajęło to kilka tygodni, byśmy mogli zorientować się, jakie są potrzeby tego miejsca, żebyśmy mogli podzielić się tym, co mamy - dodaje.

1000035984
fot.

Po świąteczne paczki przyszła m.in. pani Swietłana z córką. - Bardzo dziękujemy za pomoc i wsparcie polskiemu narodowi, który nas przyjął, napoił i nakarmił, jak mama - mówi poruszona. - Mam nadzieję, że kiedyś przyjedziecie do nas, na Ukrainę - dodaje.

45 tysięcy uchodźców otrzymało pomoc

Grupa “Bydgoszcz pomaga Ukrainie” wspiera uchodźców od początku wybuchu wojny. Wolontariusze już dwukrotnie zmieniali siedzibę. Aktualnie korzystają z uprzejmości Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. - W tym miesiącu napisałem pismo do rektora z prośbą o przedłużenie punktu i mamy zgodę, więc działamy dalej. Trochę pomniejszymy nasze gabaryty jeżeli chodzi o pomieszczenia, ale najważniejsze, że nie musimy znowu się przeprowadzać - cieszy się Kołodziej.

Punkt przy ulicy Chodkiewcza 30 działa raz w tygodniu, w czwartki między godziną 10 a 12. W okresie świąteczno-noworocznym punkt będzie zamknięty, po pomoc można zgłosić się dopiero w drugim tygodniu stycznia.

- Obecnie jesteśmy chyba ostatnim takim punktem społecznym. Dla nas wojna się nie skończyła. Jeżeli my się oswoimy z tą wojną i będziemy żyć nią, jak z naszą codziennością - że rano wstaje słońce i w nocy idziemy spać - to niestety, ale będziemy przechodzić obojętnie obok potrzebujących - uważa nasz rozmówca.

Do tej pory z pomocy bydgoskiego punktu skorzystało 45 tysięcy osób.

źródło: TOK FM