Polacy nie potrafią w testamenty? "Jest dużo mitów na ten temat"
Niestety świadomość dziedziczenia jest w naszym kraju ciągle na niskim poziomie. Wydaje się, że trzeba być w podeszłym wieku, żeby napisać testament, a to nieprawda - przekonują notariusze. I wskazują, kto szczególnie powinien pomyśleć o spisaniu testamentu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przykłady popularnych mitów o testamentach?
- Dlaczego małżonkowie mający małoletnie dzieci powinni szczególnie myśleć o spisaniu testamentu?
- Dlaczego z wiedzą Polaków na temat spraw majątkowych jest nie najlepiej? Jak to zmienić?
Polacy często nie myślą o tym, co stanie się z majątkiem po ich śmierci i rzadko piszą testamenty. - Jest dużo popularnych mitów o testamentach, takich jak na przykład testamenty wspólne. Nie wiem, skąd to się bierze? - zastanawia się notariuszka Małgorzata Huse-Strzelecka. I dodaje: "W Polsce nie ma testamentów wspólnych. Jeśli małżonkowie chcą sporządzić testament, to każdy sporządza swój". - Jeżeli sporządzamy go w domu, to musi być napisany własnoręcznie, nie może być wydrukowany i podpisany. Nie może żona napisać testamentu, a mąż tylko podpisać. To już nie jest jego testament - wyjaśnia dalej.
Niestety świadomość dziedziczenia jest w naszym kraju ciągle na niskim poziomie. Wydaje się, że trzeba być w podeszłym wieku, żeby napisać testament, a to nieprawda. - Powinni o tym pomyśleć szczególnie małżonkowie, którzy posiadają małoletnie dzieci, dlatego że w razie śmierci drugiego współmałżonka dziedziczymy z tymi małoletnimi dziećmi i wtedy może się pojawić problem - uczula nasza rozmówczyni.
- Jeżeli nie jesteśmy w stanie utrzymać domu, który odziedziczyliśmy i musimy go sprzedać, jest potrzebna zgoda Sądu Rodzinnego Opiekuńczego na sprzedaż takiej nieruchomości, jeśli współwłaścicielem jest małoletnie dziecko, to wydłuża procedurę. Testament zabezpiecza nas - jako współmałżonków - że w razie gdyby zdarzyło się nieszczęście, nie będziemy mieli związanych rąk - dodaje.
O testamencie powinni pomyśleć też bezdzietni małżonkowie. - To nie jest rzadka sytuacja, kiedy stwierdzamy spadek i ktoś dowiaduje się, że dziedziczy również rodzina współmałżonka. W gabinecie jest duże zaskoczenie, bo przecież małżonkowie są współwłaścicielami, razem pracowali na wspólny majątek, a okazuje się, że teraz trzeba się tym majątkiem podzielić np. z bratem czy siostrą zmarłego - tłumaczy notariuszka.
Brakuje edukacji prawnej
Nasza rozmówczyni przyznaje, że z wiedzą Polaków na temat spraw majątkowych jest nie najlepiej, bo brakuje edukacji. - Nie jesteśmy specjalistami od wszystkiego. Nikt nie powinien leczyć się sam, jak nie powinien też uzyskiwać informacji prawnych z internetu. Owszem, można tam dużo ciekawych rzeczy przeczytać, ale dużo też złych, dlatego zachęcam do kontaktu z profesjonalistami - podkreśla Huse-Strzelecka. - Uważam też, że edukacja prawna powinna się znaleźć w każdej szkole - dodaje.
Rozmowa z notariuszem jest niezobowiązująca i - co ważne - bezpłatna przez cały rok. Notariusz pobiera opłaty dopiero, kiedy dokona czynności notarialnej. Stawki są określone w taksie notarialnej.
22 listopada w 54 miejscach w Polsce odbędą się Dni Otwarte Notariatu, na których notariusze będą odpowiadać na takie pytania, jak np.: Jak napisać testament, jak odrzucić spadek czy sporządzić umowę najmu okazjonalnego mieszkania.
W Bydgoszczy z porad będzie można skorzystać w I Liceum Ogólnokształcącym, przy placu Wolności 9, gdzie od godz. 10 do 16 będzie dyżurować 20 specjalistów. - Zapraszamy wszystkie osoby, które chcą uzyskać informacje od notariusza w sprawie spadków, dziedziczenia, przekazywania majątku, spraw dotyczących nieruchomości - wymienia Huse-Strzelecka, która jest koordynatorką akcji w Bydgoszczy. - Nie trzeba się zapisywać, nie trzeba się umawiać. Każdy, kto przyjdzie będzie mógł porozmawiać z notariuszem. Nikt nie odejdzie bez porady - zapewnia nasza rozmówczyni.
Źródło: TOK FM