Robotnicy czekają na urzędników. Co dzieje się na budowie S10?
Są opóźnienia na budowie trasy ekspresowej S10 między Bydgoszczą a Toruniem. Wciąż nie ma jeszcze Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID) dla ostatniego, czwartego odcinka trasy, czyli obwodnicy Torunia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegać będzie trasa S10?
- Dlaczego nie rozpoczęto prac na jednym z jej odcinków?
- Czy wpłynie to na oddanie inwestycji w terminie?
Droga ekspresowa S10 między Bydgoszczą a Toruniem to jedna z ważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w województwie kujawsko-pomorskim. Jej budowa ma na celu usprawnienie komunikacji między tymi miastami, integrację regionu z siecią dróg ekspresowych i autostradą A1, a także odciążenie krajowej „dziesiątki”, która - przez dużą liczbę poważnych wypadków - nazywana jest przez kierowców drogą śmierci.
Trasa o długości około 50 km (plus fragment 5,4 km przebudowy DK25) została podzielona na cztery odcinki realizacyjne: odcinek 1 - Bydgoszcz Południe do Emilianowa (część rozbudowy DK 25 i nowy przebieg S10), odcinek 2 - Emilianowo do Solca Kujawskiego, odcinek 3 - Solec Kujawski do Torunia Zachód, oraz odcinek 4 - Toruń Zachód do Torunia Południe (czyli południowa obwodnica Torunia).
Czwarty odcinek opóźniony
Prace budowlane prowadzone są aktualnie na pierwszych trzech odcinkach. Pojawiają się obiekty inżynieryjne, warstwy podbudowy czy wstępne układanie asfaltu. Problem jest jednak z czwartym odcinkiem - od Torunia Zachód do Torunia Południe - czyli planowaną południową obwodnicą miasta, na który nie ma jeszcze zgody na budowę, mimo że urzędnicy planowali wydać ją w połowie roku. Przeciągające się procedury wstrzymują start robót budowlanych.
Jak poinformował w tym tygodniu Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki, od 15 października do połowy listopada będą trwały dodatkowe konsultacje społeczne - na wniosek Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska - która skompletowała dokumenty dotyczące projektu budowlanego.
"W ramach przekazanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad ostatecznego materiału, swoje opinie muszą ponownie wydać: Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, Komendant Wojskowego Ośrodka Medycyny Prewencyjnej. Jest to normalny etap postępowania, który poprzedza wydanie decyzji ZRID. Bez zakończenia tej procedury nie mogę podpisać się pod finalnym dokumentem umożliwiającym rozpoczęcie robót budowlanych" - informuje w komunikacie przesłanym do tokfm.pl Wojewoda Kujawsko-Pomorski Michał Sztybel.
Dodaje, że jest to normalna procedura, taka jak przy poprzednich trzech odcinkach i nie ma zagrożenia dla realizacji inwestycji.
S10 gotowa w 2027 roku?
Dyrektor bydgoskiego oddziału GDDKiA Sebastian Borowiak zapewnia, że odcinki będą oddawane do użytku tak szybko, jak się da. - Sukcesywnie te odcinki będą oddawane i ruch będzie mógł po nich przebiegać na przykład jedną jezdnią, tak jak było to podczas budowy drogi ekspresowej S5 - zapewnia.
Cała trasa ma być gotowa w 2027 roku. Koszt budowy to 1,4 mld złotych. Docelowo droga ekspresowa S10 ma połączyć Szczecin z Warszawą.