,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Zwolnienia grupowe w polskiej fabryce. Setki osób straci pracę

3 min. czytania
13.03.2025 13:20
350 osób straci pracę w zakładach chemicznych w Janikowie w Kujawsko- Pomorskiem. Qemetica Soda Polska zamyka produkcję z powodu bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. - To katastrofa dla miasta - mówi burmistrz.
|
|
fot. Agnieszka Wynarska TOK FM

 

  • Czarny scenariusz, o którym pisaliśmy na tokfm.pl, właśnie zaczął się sprawdzać;
  • Qemetica Soda Polska ogłosiła rozpoczęcie procesu hibernacji zakładu sodowego w Janikowie, a to oznacza, że 350 osób straci pracę;
  • Decyzja zarządu ma wynikać m.in. z wysokich kosztów energii związanych z cenami uprawnień do emisji CO2 w Unii Europejskiej, braku ochrony przed nieuczciwą konkurencją spoza UE oraz restrykcyjnych regulacji środowiskowych.

 

- Próbowaliśmy wszystkiego. Od miesięcy prowadziliśmy rozmowy z naszym rządem i unijnymi instytucjami, apelując o cła wyrównawcze na turecką sodę, produkowaną z rosyjskich surowców i ochronę przed drastycznie rosnącymi kosztami energii. Alarmowaliśmy o zagrożeniu dla tysięcy miejsc pracy i kluczowej infrastruktury regionu - tłumaczy Kamil Majczak, Prezes Zarządu Grupy Qemetica. - Nie możemy czekać dłużej, rynek i realia kosztowe zmusiły nas do tej decyzji. Każdy miesiąc to strata kilkunastu milionów złotych - wylicza.

Już nie tylko nawóz. Gigant przestawia wajchę i stawia na... amunicję

350 osób straci pracę

Zwolnienia grupowe dotkną 350 osób, które pracuję przy produkcji sody. To połowa całej załogi janikowskich zakładów. - Musimy rozpocząć dialog ze związkami zawodowymi. Przedstawić, jak wygląda nasz program podejścia do pracowników, co im oferujemy - mówi Majczak. W ofercie są m.in. programy przekwalifikowania, dobrowolnych odejść oraz warunki zwolnień grupowych, jak informuje firma "przewyższające rynkowe standardy".

Dla wielu rodzin zwolnienia to dramat. - W naszym regionie bardzo trudno odnaleźć się na rynku pracy. Pozostaje tylko wyjazd za granicę. Apelujemy do rządu: potrzebujemy jak najszybszych działań, żebyśmy mogli dalej pracować - mówi Krzysztof Jurek, przedstawiciel związkowców.

Około 90 pracowników pozostanie w zakładzie sodowym, aby nadzorować proces hibernacji i utrzymywać kluczowe instalacje, takie jak elektrociepłownia i oczyszczalnia ścieków, które są niezbędne dla funkcjonowania miasta.

'To katastrofa dla miasta'

Bo dla samego Janikowa zakończenie produkcji sody to poważne problemy. - To katastrofa dla miasta i całej gminy - nie ukrywa burmistrz Bartłomiej Jaszcz. - Zakład sodowy przez dekady stanowił jeden z filarów lokalnej gospodarki. Naszym priorytetem jest teraz pomoc mieszkańcom. Wsparcie dla projektów budowy oczyszczalni ścieków i elektrociepłowni zadeklarowali już wojewoda kujawsko-pomorski oraz marszałek województwa - dodaje.

Na samą budowę oczyszczalni potrzeba około 25 milionów złotych. - Czas działa już w tej chwili na naszą niekorzyść. Patrząc na sprawy administracyjne, projekty, a także realizację, powiedziałem, że potrzebujemy minimum 36 miesięcy na budowę własnej oczyszczalni - tłumaczy Jaszcz.

Możliwość wznowienia produkcji?

Qemetica zaznacza, że decyzja o hibernacji może zostać cofnięta, jeśli na poziomie krajowym i unijnym zostaną podjęte działania, takie jak wprowadzenie ceł wyrównawczych na turecką sodę, realna redukcja kosztów energii oraz zmiana regulacji środowiskowych. - Bez wprowadzenia niezbędnych zmian, wznowienie produkcji w Janikowie nie będzie ekonomicznie uzasadnione. Jeśli w przyszłości pojawi się taka możliwość, będziemy na to gotowi. Potrzebujemy jednak szybkiego i konkretnego wsparcia decydentów - mówi Kamil Majczak.

Zakłady chemiczne działają w Janikowie od 70 lat. Do 2024 roku była to spółka CIECH S.A.. Obecnie fabryka produkująca sodę kalcynowaną, sól warzoną, kredę kosmetyczną, sól medyczną, a także wapno nawozowe, należy do miliardera Sebastiana Kulczyka.