,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Ważna inwestycja pod znakiem zapytania. "To jest najgorszy moment"

3 min. czytania
20.03.2025 14:54
Pod dużym znakiem zapytania stoi budowa drugiego etapu Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu. Niemal pół roku temu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które w znacznym stopniu współfinansuje kilkusetmilionową inwestycję, nakazało wstrzymać drugi etap prac. - To jest najgorszy moment z możliwych. Potrzebna jest decyzja - mówią władze miasta.
|
|
fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Umowa na centrum została podpisana w 2019 roku;
  • Inwestycja miała pochłonąć 600 mln złotych. Dziś wiadomo, że wyniesie dużo więcej;
  • Od jesieni 2024 roku przetarg jest w zawieszeniu i nie wiadomo, co dalej;
  • "Jesteśmy w trakcie wymiany pism" - mówią władze Torunia.

 

 

Skomplikowana historia Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu

 

Umowę w sprawie utworzenia centrum podpisali we wrześniu 2019 roku wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, prezydent Torunia Michał Zaleski oraz dyrektor festiwalu Camerimage i jego pomysłodawca Marek Żydowicz.

Planowany budżet wynosił 600 milionów złotych, z czego 400 milionów złotych miało pochodzić z MKiDN, a 200 milionów złotych z budżetu miasta. Początkowo zakładano ukończenie inwestycji do końca 2025 roku, jednak termin ten został przesunięty najpierw na 2028, a następnie na 2029 rok. Dziś cała inwestycja stoi pod dużym znakiem zapytania.

 

"Jesteśmy w bardzo słabym punkcie"

 

Koszty budowy całego centrum wyliczono - kilka lat temu - na 600 milionów złotych. Dziś już wiadomo, że potrzeba więcej, dlatego niemal pół roku temu ministerstwo nakazało wstrzymanie II etapu inwestycji, czyli budowy centrum targowego, sali widowiskowej na 1,5 tysiąca osób i domu kina.

Od jesieni 2024 roku przetarg jest w zawieszeniu i nie wiadomo, co dalej. - Jesteśmy w bardzo słabym punkcie, jeśli chodzi o dyskusję. Moment, w którym jesteśmy, czyli wstrzymanie inwestycji, jest najgorszym z możliwych - rozkładał ręce na konferencji prasowej poświęconej podsumowaniu Festiwalu EnergaCAMERIMAGE 2024, wiceprezydent Torunia Adam Szponka. - Potrzebna jest decyzja. Mamy pełną świadomość, że ta decyzja w końcu musi zapaść i czym szybciej, tym lepiej. Będziemy wszyscy czuli się bardziej komfortowo w tym procesie - dodawał.

Ministerstwo ma też wątpliwości dotyczące zarządzania przyszłym obiektem i podkreśla, że potrzebna jest renegocjacja umowy. Resort argumentuje, że ma finansować inwestycję, na którą później nie będzie mieć większego wpływu. W wypracowanie nowej formuły zarządzania ma zaangażować się także samorząd województwa kujawsko-pomorskiego.

 

Co dalej?

 

Miasto oraz przedstawiciele Fundacji Tumult czekają tymczasem na wyznaczenie - kolejnego już - terminu spotkania z wiceministrem kultury. - Jesteśmy w trakcie wymiany pism, ale wiemy, że to nie doprowadzi do jakiegokolwiek finału. Rozmowa z ministrem jest niezbędna - podkreślał wiceprezydent Szponka.

Przetargu na budowę II etapu nie można wstrzymać ani - prawdopodobnie - unieważnić. - Muszą być ku temu obiektywne, prawne przesłanki. Ministerstwo poprosiło kilka miesięcy temu o wstrzymanie przetargu, co oznaczało przedłużanie go w nieskończoność - tłumaczył samorządowiec. - Potrzebna jest rzeczowa rozmowa z ministerstwem, co dalej z tym zrobić - dodawał.

Z kolei dyrektor Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage, Kazimierz Suwała dodawał, że nie ma formuły w prawie wstrzymania przetargu. - Nie mogę tego zrobić. Jest to niezgodne z prawem. To co, mogę zrobić, to przetarg unieważnić lub doprowadzić do końca - tłumaczył.

 

Studio Filmowe będzie gotowe

 

Do końca roku ma być za to gotowy pierwszy etap inwestycji, czyli - warte ponad 100 milionów złotych - Studio Filmowe. Studio ma pełnić funkcję zaplecza dla działalności edukacyjnej ECFC oraz komercyjnych produkcji filmowych.

W studiu będą: hala zdjęciowa z systemem ekranów LED, pomieszczenia do montażu, studia efektów specjalnych oraz nagrań dźwiękowych. Będą też garderoby, biura dla administracji oraz przestrzeń gastronomiczna. W studiu filmowym - oprócz kręcenia filmów - mają odbywać się również warsztaty i szkolenia.

Marek Żydowicz cały czas wierzy, że jego marzenie o Europejskim Centrum Filmowym Camerimage się spełni. - Zakładamy, że będziemy budować drugi etap, czyli centrum edukacji centrum targowe, salę na około 1500-1600 miejsc i dom kina, w którym będzie kino typu IMAX - mówił podczas konferencji prasowej.

Roczne koszty funkcjonowania całego centrum oszacowano na 14-20 milionów złotych (w zależności od obłożenia obiektu), a przychody na kwotę od 14 do 22 milionów złotych.