Nieprawidłowości i brak nadzoru. Druzgocący raport NIK o przebudowie teatru w Bydgoszczy
- Remont teatru miał się zakończyć w listopadzie 2023, wciąż trwa;
- Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli problemy rozpoczęły się już na etapie planowania; pojawiły się też błędy technicznie;
- Najwięcej zastrzeżeń NIK miała do zmian dotyczących sceny - kluczowego elementu teatru;
- NIK skierowała wnioski pokontrolne do dyrektora teatru i prezydenta Bydgoszczy;
- Do zarzutów NIK odniósł się Urząd Miasta Bydgoszczy.
Rozbudowa Teatru Polskiego w Bydgoszczy - rozpoczęta w połowie 2022 roku, z myślą o poprawie warunków dla widzów i artystów - przekształciła się w skomplikowany i kosztowny proces. Mimo upływu czasu i wzrostu wydatków - wciąż nie został on zakończony.
Opóźnienia, rosnące koszty i poważne nieprawidłowości
Umowa została podpisana w lipcu 2022 r. Prace miały potrwać 68 tygodni - do 2 listopada 2023 r. Ich koszt miał wynieść blisko 40 mln zł, jednak w październiku 2023 r. doszło do opóźnień w realizacji inwestycji.
Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli problemy rozpoczęły się już na etapie planowania. Projekt wielokrotnie zmieniano, nie zawsze z zachowaniem obowiązujących procedur. Wprowadzano nowe koncepcje, zmieniano zakres prac i źródła finansowania. Dodatkowo pojawiły się błędy techniczne - konieczne było np. przeprojektowanie konstrukcji czy wymiana gruntów pod widownią, co generowało kolejne koszty. - Prace, które miały zakończyć się w listopadzie 2023 roku, wciąż trwają, a koszty inwestycji wzrosły o około 5 mln zł - do niemal 45 mln - wylicza dyrektor Delegatury NIK w Bydgoszczy Tomasz Sobecki. - Nie udało się wyeliminować istotnych naruszeń prawa zamówień publicznych - dodaje.
Najwięcej zastrzeżeń NIK miała do zmian dotyczących sceny - kluczowego elementu teatru. Wprowadzono je po podpisaniu umowy, co naruszało prawo zamówień publicznych. Choć już na etapie przetargu sygnalizowano, że przewidziane technologie (np. oświetlenie żarowe) są przestarzałe, miasto odrzucało wszelkie propozycje zmian.
Ostatecznie te same nowoczesne rozwiązania, których wcześniej nie dopuszczano, wprowadzono później aneksem, co zwiększyło koszt inwestycji o 600 tys. zł. - Takie działania były niedopuszczalne na gruncie prawa dotyczącego zamówień publicznych i zostały przez nas ocenione negatywnie, ponieważ ograniczały dostęp do zamówienia innym wykonawcom, którzy dysponowali technologią ostatecznie zastosowaną przez teatr - wyjaśnia Sobecki.
Brak właściwego nadzoru ze strony miasta
Zarzuty dotyczą także braku właściwego nadzoru nad budową. Mimo że od 2018 roku w teatrze brakowało specjalisty ds. inwestycji, nie zatrudniono nowej osoby. Nadzór przejął urząd miasta, ale - jak wynika z kontroli - również nie poradził sobie z zadaniem.
Prace prowadzone były m.in. bez wymaganych dokumentacji i odpowiedniego odbioru robót. - Teatr dopuścił do prowadzenie robót budowlanych bez zapewnienia nadzoru inwestorskiego - informuje Sobecki. W jednej z umów zawarto zapis umożliwiający wypłatę wynagrodzenia za nadzór, mimo że prace w danym zakresie jeszcze się nie rozpoczęły - wypłacono niemal 57 tys. zł za niewykonane działania.
NIK skierowała wnioski pokontrolne do dyrektora teatru i prezydenta Bydgoszczy. Zalecono m.in. większy nadzór nad inwestycjami, lepsze przygotowanie dokumentacji i przestrzeganie prawa zamówień publicznych. Zgłoszono także podejrzenie naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez byłego dyrektora teatru oraz zawiadomiono Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o prowadzeniu prac bez odpowiedniego nadzoru inwestorskiego.
Miasto odpiera zarzuty NIK
Do zarzutów NIK odniósł się Urząd Miasta Bydgoszczy. W przesłanym tokfm.pl przez rzeczniczkę Martę Stachowiak oświadczeniu czytamy: 'Wszystkie poniesione w związku z tą inwestycją wydatki były konieczne i w pełni uzasadnione, co stwierdziła nawet Najwyższa Izba Kontroli w swoim komunikacie nie podważając ich zasadności i dopuszczalności. Projekt był modyfikowany przez kolejne dyrekcje TPB w związku z chęcią zastosowania najnowocześniejszych rozwiązań i zaspokojeniem potrzeb artystycznych. Obecna dyrekcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za działania swoich poprzedników opisane przez NIK. Nie zgadzamy się z oceną NIK o niewłaściwym nadzorze nad inwestycją. Niestety ustawa o Najwyższej Izbie Kontroli nie przewiduje trybu odwoławczego.'
Teatr Polski oraz prezydent Bydgoszczy złożyli zażalenia na wyniki kontroli, jednak wszystkie zostały odrzucone.