,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Dwie minuty na postój. Mali pacjenci i ich rodzice zostali na lodzie

3 min. czytania
10.06.2025 17:39
- Sama już tu nie przyjadę. Musi ktoś być ze mną, żebym zdążyła z dzieckiem na wizytę do lekarza, a kierowca znalazł jakiś parking - mówi pani Alicja, mama 4-letniego Kuby z Tucholi. W Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy zaczęła się budowa Ośrodka Diagnostyki Narządowej. Ma być nowocześnie i szybciej, ale dziś jest nerwowo i ciasno.
|
|
fot. Agnieszka Wynarska TOK FM
  • Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy się rozbudowuje - powstanie tu Ośrodek Diagnostyki Narządowej;
  • Budynek stanie na terenie obecnego parkingu. Znalezienie na nim wolnego miejsca graniczyło z cudem, a teraz jest po prostu niemożliwe;
  • Sytuacja się poprawi, ale dopiero za dwa lata. Tu i teraz rodzice muszą się liczyć z potężnymi utrudnieniami.

W Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy zawsze był problem z parkowaniem. Pacjentów jest dużo, a miejsc dla aut ciągle za mało, zwłaszcza rano - około godziny ósmej - gdy otwierają się poradnie specjalistyczne. Teraz jest jeszcze gorzej, bo szpital zamknął znaczną część parkingu, na którym powstanie Ośrodek Diagnostyki Narządowej.

Pod szlaban wjazdowy od strony ulicy Jastrzębiej co chwilę podjeżdżają auta, a pracownik ochrony niemal wszystkich odsyła z kwitkiem, tłumacząc gdzie ewentualnie można znaleźć miejsce do zaparkowania na okolicznych ulicach. Na teren szpitala można wjechać tylko w nagłych przypadkach albo z kartą dla osób niepełnosprawnych.

Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM

Przed wejściem spotykamy panią Alicję z mężem Łukaszem i 4-letnim Kubą. - Jesteśmy z Tucholi. Zawsze przyjeżdżałam sama z synem do poradni, ale dziś poprosiłam męża, żeby po prostu zdążyć na wizytę. Z dzieckiem gdzieś daleko bym zaparkowała i weź leć potem, żeby się nie spóźnić - opowiada kobieta. - Jesteśmy tu częstymi bywalcami, ale sama już nie przyjadę. Musi ktoś być ze mną, żebym zdążyła z dzieckiem na wizytę do lekarza a kierowca znalazł jakiś parking. Mąż będzie musiał specjalnie brać wolne w pracy, no ale co zrobić? - rozkłada ręce nasza rozmówczyni.

Będzie lepiej. Za dwa lata

Dyrekcja szpitala przeprasza za utrudnienia, tłumacząc że ośrodka nie da się zbudować bez ograniczenia dostępności. Informacja o zamknięciu parkingu pojawiła się na stronie internetowej lecznicy. "W związku z rozpoczęciem prac budowlanych na terenie Szpitala, zmianie ulega organizacja ruchu pojazdów, zgodnie z aktualnym schematem organizacji ruchu. W związku z tym wprowadza się regulamin wjazdu oraz postoju na krótkoterminowych miejscach postojowych, obowiązujący na czas trwania budowy" - czytamy.

W praktyce oznacza to, że na teren szpitala wjadą jedynie rodzice z dziećmi w stanie zagrożenia życia, karetki, policja, osoby z niepełnosprawnościami oraz opiekunowie pacjentów mających w szpitalu turnusy rehabilitacyjne. I oczywiście pojazdy wykonawcy nowego ośrodka. Przed szpitalem wyznaczono dwa miejsca dwuminutowe - na czas wysadzenia dziecka i opiekuna, potem trzeba szukać miejsca gdzie indziej. A to jest bardzo trudne, bo wokół szpitala są wąskie uliczki, jest też sporo bloków z prywatnymi parkingami za szlabanami.

W nowym budynku będzie podziemny parking na 90 samochodów. - Dwa poziomy w budynku są dedykowane pod miejsca dla pracowników szpitala, zatem zwolnią oni całą przestrzeń rodzicom pacjentów - zapowiada dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszcz, Edward Hartwich. - Mam nadzieję, że w ogóle zmieni się się model komunikacyjny i rodzice dzieci - przynajmniej Ci z Bydgoszczy - dojdą do wniosku, że bardziej opłaci się przyjechać do nas taksówką - dodaje. To jednak dopiero za dwa lata, a do tego czasu rodzice muszą sobie jakoś radzić.

Krótsza diagnostyka i krótsze kolejki na badania

Ośrodek Diagnostyki Narządowej będzie jednym z najnowocześniejszych miejsc tego typu w północnej Polsce. Znajdą się tu dwie pracownie rezonansu magnetycznego (1.5T oraz 3T) oraz rozbudowane pracownie USG.

- Do tej pory u pacjenta z chorobą nowotworową na przykład centralnego układu nerwowego mózgu musieliśmy zrobić trzy badania rezonansem - czyli głowy, rdzenia przedłużonego i pozostałego odcinka rdzenia kręgowego. W nowym centrum to będzie jedno badanie, dzięki czemu skróci się diagnostyka - tłumaczy zastępczyni dyrektora, dr Danuta Kurylak. - Sprzęt będzie bardzo precyzyjny, a oprócz tego będzie miał funkcję słuchania muzyki czy oglądania bajek, dzięki czemu w niektórych sytuacjach będziemy mogli uniknąć znieczulenia ogólnego. To jest ogromny postęp - dodaje nasza rozmówczyni.

Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM

Ośrodek zostanie połączony z istniejącym szpitalem specjalnym łącznikiem, co ułatwi transport pacjentów między oddziałami a nową częścią diagnostyczną. Liczba badań rezonansem magnetycznym ma się podwoić. Zwiększy się też dostępność badań ambulatoryjnych czyli takich, które nie wymagają hospitalizacji. - Na pewno znacznie skrócą się kolejki. Dziś czas oczekiwania na badanie rezonansem magnetycznym wynosi kilka miesięcy. Liczymy, że po otwarciu ośrodka będzie to znacznie krócej - dodaje Kurylak.

Ośrodek ma być gotowy w 2027 roku.