Katalizator, papieros, ognisko... Tak podpalamy lasy
- Wilgotność w większości obszarów leśnych wynosi poniżej 10 procent. Nawet najmniejsza iskra może doprowadzić do pożaru;
- Niestety najczęściej odpowiadają za nie ludzie - powodem głównie jest nieostrożność;
- Las rośnie bardzo wolno, ale płonie szybko - przypomina Honorata Galczewska, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.
Tylko w miniony weekend w województwie kujawsko-pomorskim paliło się w sześciu nadleśnictwach: Żołędowo, Zamrzenica, Cierpiszewo, Dobrzejewice, Szubin oraz Tuchola. - Sytuacja związana z zagrożeniem pożarowym w lasach naszego regionu jest aktualnie bardzo poważna - informuje Honorata Galczewska, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.
Ściółka leśna, która gromadzi wodę opadową, jest bardzo sucha. - W niedzielę 6 lipca meteorologiczne stacje pomiarowe podały, że wilgotność w większości obszarów leśnych na naszym terenie wynosi poniżej 10 procent. Przy takiej wartości nawet najmniejsza iskra może doprowadzić do bardzo rozległego pożaru - ostrzega Galczewska.
Nocowali w lesie - zaprószyli ogień
Za pożary w lasach niestety najczęściej odpowiadają ludzie. - Na 100 pożarów 99 jest spowodowane przez człowieka - wylicza zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Bydgoszcz, Przemysław Jurek. - Na szczęście celowych podpaleń mamy w tej chwili już bardzo mało, więc głównie jest to nieostrożność, taka jak na przykład wjazd samochodem gdzieś w głębokie trawy. Mamy to potwierdzone, że trawa potrafi zapalić się od katalizatora. Wyrzucenie niedopałka też może spowodować pożar - wymienia nasz rozmówca.
Leśnicy apelują, by latem nie rozpalać w lesie ogniska. - Mamy akcje nocowania lesie. Niestety zdarzają się sytuacje, że po takim nocowaniu zostają ogniska, które później powodują pożary. Mieliśmy taki przypadek - opowiada Jurek. - Apeluję o zdrowy rozsądek i myślenie, bo pożar w lesie jest bardzo łatwo spowodować a ugasić bardzo trudno, wymaga to wiele pracy i zaangażowania leśników, strażaków, samolotów. Las rośnie bardzo wolno, ale płonie szybko - przypomina nasz rozmówca.
Widzisz pożar - dzwoń!
Na terenie Nadleśnictwa Bydgoszcz są dwie kamery, pracujące 24 h. - Oprócz tego, że obserwator patrzy i sprawdza, czy na horyzoncie nie pojawia się dym, to mamy też elektroniczny system wykrywania dymów - wyjaśnia Jurek.
Leśnicy na bieżąco monitorują sytuację, są dodatkowe patrole terenowe, ale niezwykle ważna jest też obywatelska czujność. - Jeżeli zauważycie państwo dym, ogień, być może kogoś kto dziwnie się zachowuje, to bardzo prosimy o kontakt pod numerem alarmowym 112 - apeluje Galczewska. - W każdym nadleśnictwie dyżuruje ktoś w Punkcie Alarmowo-Dyspozycyjnym a numery telefonów znajdziecie państwo na stronach internetowych poszczególnych nadleśnictw - dodaje. W tym tygodniu sytuacja na Kujawach i Pomorzu może trochę się poprawić, bo synoptycy zapowiadają przelotne opady deszczu.
Od początku roku w lasach na terenie całego kraju wybuchło ponad 3 600 pożarów.