Szczepienia przeciw HPV będą obowiązkowe? Rząd szykuje ważne zmiany
- Rząd myśli o zmianach, bo szczepienia przeciwko HPV nie cieszą popularnością;
- Według najnowszych danych, zarówno wśród dziewczynek jak i chłopców, jest ona dużo niższa niż zakładano, bo sięga zaledwie 15 procent;
- Ministerstwo chce uzyskać jak najwyższą wyszczepialność, stąd prace nad zmianami w kalendarzu szczepień ochronnych. Chodzi o wprowadzenie dwóch obowiązkowych szczepionek.
Szczepienia przeciwko wirusowi HPV - który powoduje m.in. raka szyjki macicy, nowotwory gardła i głowy, raka prącia u mężczyzn oraz raka odbytu, nasady języka i migdałków - są od ponad dwóch lat bezpłatne (w refundacji dostępne są dwa rodzaje szczepionek: dwuwalentna Cervarix i dziewięciowalentna Gardasil 9), zalecane, ale nie są obowiązkowe. Nie cieszą się też bardzo dużą popularnością wśród rodziców, dlatego Ministerstwo Zdrowia szuka sposobów, jak zwiększyć wyszczepialność.
Idźmy śladem krajów zachodnich
Według najnowszych danych, zarówno wśród dziewczynek jak i chłopców, jest ona dużo niższa niż zakładano, bo sięga zaledwie 15 procent. Tymczasem Polska mogłaby brać przykład z krajów zachodnich, gdzie nawet 90 procent populacji dzieci i młodzieży jest zaszczepiona - i według specjalistów - bezpieczna.
- Rak szyjki macicy jest nowotworem tak zwanym zapobiegalnym, czyli możemy w prosty sposób zapobiec jego wystąpieniu poprzez szczepienie przeciwko wirusowi brodawczka ludzkiego HPV, który najczęściej odpowiada za ten nowotwór - tłumaczy prof. Janusz Kowalewski z Centrum Onkologii w Bydgoszczy. - Gdybyśmy uzyskali tutaj tzw. odporność na poziomie 70-80 procent, moglibyśmy mówić o szalonym wręcz postępie w zwalczaniu raka szyjki macicy - podkreśla profesor.
300 złotych na wyprawkę szkolną. ZUS radzi się pospieszyć
Jakie zmiany w projekcie?
Ministerstwo Zdrowia chce uzyskać jak najwyższą wyszczepialność, stąd prace nad zmianami w kalendarzu szczepień ochronnych. Chodzi o wprowadzenie dwóch obowiązkowych szczepionek:
- przeciwko wirusowi brodawczaka (HPV) od ukończenia 9. roku życia do ukończenia 14. roku życia (objęcie szczepieniem populacji osób urodzonych w 2018 roku),
- przeciwko inwazyjnym zakażeniom meningokokami typu typu B i ACWY - dla osób do 19. roku życia, które nie były szczepione, a które są z grup ryzyka oraz osoby urodzone przez matki zakażone wirusem HIV.
Meningokoki, które wywołują gwałtowne i niebezpieczne zakażenia u dzieci i młodzieży, mogą prowadzić do sepsy, a w konsekwencji do śmierci. W Polsce szczepienia przeciw meningokokom nie są refundowane w ramach powszechnego Programu Szczepień Ochronnych (PSO), co oznacza, że koszty ponoszą pacjenci lub ich rodzice. Cena jednej dawki - w zależności od rodzaju szczepionki - waha się od 215 do 500 złotych.
Projekt rozporządzenia ministra zdrowia nie będzie musiał być głosowany przez parlament ani uzyskać podpisu prezydenta. Wymaga jednak uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji społecznych. Zmiany miałyby wejść w życie jeszcze w tym roku.