,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Województwa łączą siły w walce o ekspresówkę. "To rozwój dla 1,5 miliona osób"

3 min. czytania
10.03.2026 12:52

Marszałkowie czterech województw: kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i opolskiego zawiązali oficjalne porozumienie na rzecz budowy drogi ekspresowej S15. Choć trasa nie widnieje obecnie w rządowych planach, samorządowcy zapowiadają determinację w walce o jej powstanie. - Będziemy tak długo apelować, aż osiągniemy cel - deklarują.

Koalicja czterech marszałków na rzecz budowy S15
Koalicja czterech marszałków na rzecz budowy S15
fot. Mikołaj Kuras UMWKP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak może przebiegać droga S15?
  • Dlaczego samorządom zależy na jej powstaniu?

Projekt S15 to strategiczne połączenie Olsztyna z Opolem, które ma stać się alternatywą dla zatłoczonych autostrad i szansą na rozwój gospodarczy dziesiątek samorządów. Planowana trasa o długości około 400 kilometrów ma przebiegać przez blisko 80 gmin, zamieszkanych przez półtora miliona osób.

Projekt zakłada, że droga S15 połączy Olsztyn, Ostródę i Brodnicę z Toruniem, a następnie pobiegnie na południe przez Inowrocław i Konin (gdzie przetnie autostradę A2). Dalej trasa ma prowadzić przez Kalisz i Ostrów Wielkopolski, aż do Kluczborka i węzła z autostradą A4 w województwie opolskim. Dla wielu miast, takich jak Inowrocław, który posiada już obwodnicę o parametrach trasy szybkiego ruchu, S15 byłaby naturalnym przedłużeniem istniejącej infrastruktury.

"Brakuje nam komunikacji z zachodem"

Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Marcin Kuchciński podkreśla, że choć północ kraju jest już dobrze skomunikowana z Warszawą czy Gdańskiem dzięki trasie S7, to kierunek zachodni pozostaje "wąskim gardłem". - Z Olsztyna do Torunia jest 170 kilometrów, ale prawie trzy godziny drogi. To ważna trasa, która łączy nas z województwem kujawsko-pomorskim, ale również z pozostałymi regionami - tłumaczył Kuchciński podczas spotkania dotyczącego S15 w Toruniu.

Podobną argumentację przedstawił Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego, wskazując na gospodarczy wymiar inwestycji. - Wielkopolska jest zainteresowana tą drogą, bo komunikowałaby wschodnią część naszego regionu: Konin, Kalisz, Ostrów Wielkopolski. To znaczące ośrodki. Konin to obszar restrukturyzacji, zamykamy węgiel brunatny i szukamy czynników rozwojowych. Skomunikowanie ma tu kapitalne znaczenie - zaznaczył Jankowiak.

Z perspektywy południa kraju, S15 to z kolei szansa na przełamanie komunikacyjnego paraliżu na osi północ-południe. Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego zwrócił uwagę, że jego region jest świetnie połączony na linii wschód-zachód dzięki autostradzie A4, ale wyjazd w stronę Torunia czy Olsztyna to dziś wyprawa pełna przeszkód.

- Południkowy układ dróg w naszym województwie jest bardzo słaby. Ten pomysł wpisuje się w postulaty łączenia Raciborza przez Kędzierzyn-Koźle, Opole i Kluczbork z dzisiejszą S11. Chcemy, by to stało się realnym projektem wpisanym do programu dróg krajowych - argumentował Ogłaza. Zapowiedział również, że jako przewodniczący Konwentu Marszałków wprowadzi temat S15 do agendy najbliższego posiedzenia z udziałem Ministerstwa Infrastruktury.

Gra o przyszłość i "tlen rozwojowy"

Inicjator spotkania, marszałek województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki nie krył, że przed samorządowcami długa droga. Choć inwestycja nie ma obecnie zapewnionego finansowania centralnego, kluczowe jest rozpoczęcie prac planistycznych już teraz.

- My niczego nie wymuszamy. Zwracamy uwagę na ten projekt. Szukamy inwestorów, a bez dobrej komunikacji jest to niemożliwe. Mniejsze ośrodki potrzebują tlenu rozwojowego - mówił Całbecki. - Jeśli dziś nie rozpoczniemy prac, uzgodnień z gminami i powiatami, to stracimy lata. Chcielibyśmy być gotowi, gdy pojawią się nowe możliwości finansowe, by w okolicach lat 30. XXI wieku mówić już o realnych terminach realizacji - podsumował gospodarz spotkania.

Marszałkowie podpisali apel do premiera Donalda Tuska o uwzględnienie planów budowy S15 w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych. Samorządowcy zapowiadają, że "koalicja czterech" to dopiero początek lobbingu, który ma zaangażować także parlamentarzystów wszystkich opcji politycznych.

źródło: TOK FM