Osiedle na szczątkach ofiar? Nowe informacje. Społeczność żydowska protestuje
- Górki Czechowskie to obszar w północnej części Lublina - na Czechowie, obejmujący ok. 150 ha;
- IPN poinformował niedawno, że na terenie Górek Czechowskich natrafiono na grób, w którym zaobserwowano bliżej nieokreśloną liczbę szczątków ludzkich;
- Rabini piszą: 'Z naszych ustaleń wynika, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w tym miejscu pochówku znajdują się szczątki żydowskich ofiar Holokaustu';
- Na Górkach Czechowskich docelowo miałoby powstać ok. 2,5 tysiąca mieszkań i lokali usługowych. Do tego - na 75 hektarach - naturalistyczny park.
"Z wielkim zaniepokojeniem dowiedzieliśmy się, że w okolicach Górek Czechowskich w Lublinie znajduje się zbiorowa mogiła, w której prawdopodobnie znajdują się szczątki setek żydowskich ofiar Holokaustu. Informacja ta ujrzała światło dzienne dzięki zaangażowaniu pana Meira Bulki, prezesa Fundacji J-nerations, która działa na rzecz zachowania świętości żydowskich miejsc pochówku i czci pamięć osób zamordowanych podczas Holokaustu" - wskazują autorzy listu (przedstawiciele organizacji, która skupia ponad 1000 ortodoksyjnych rabinów z całej Europy).
To odpowiedź na doniesienia Instytutu Pamięci Narodowego z czerwca tego roku. IPN poinformował wówczas, że na terenie Górek Czechowskich zakończył się siódmy etap prac Zespołu Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Działania prowadzono w ramach śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, w ramach poszukiwań nowych miejsc pochówku ofiar niemieckich egzekucji z czasu II wojny światowej.
Prace prowadzone były w miejscu, w którym w latach 2022-2024 ujawniono cztery zbiorowe mogiły, kryjące szczątki około 50 osób. Teraz, mniej więcej w tym samym miejscu, natrafiono na kolejny grób, w którym zaobserwowano bliżej nieokreśloną liczbę szczątków ludzkich.
Wskazano, że na razie przebadano powierzchnię blisko 80 metrów kwadratowych i znajdowały się tam dwa oddzielne pochówki. Pierwszy z nich zawierał ciała sześciu ofiar, drugi - dziewięciu mężczyzn. "Ofiary, sądząc po ułożeniu rąk, miały dłonie skrępowane z tyłu" - napisał IPN. "Na kilku fragmentach zlokalizowano otwory wlotowe o charakterystycznych cechach postrzałowych z broni małokalibrowej. Jednakże w celu weryfikacji oraz potwierdzenia obrażeń wymagane są dalsze badania, w tym rekonstrukcja kości" - czytamy w komunikacie.
Przy szczątkach ujawniono przedmioty osobiste, jak: medalik z wizerunkiem Matki Boskiej, krzyżyk, różaniec, szczoteczki do zębów, klucz czy okulary, ale też m.in. guziki mundurowe z orzełkiem. IPN zapowiedział dalsze, bardziej szczegółowe badania.
Kim były ofiary? Będą kolejne badania
List został skierowany do prezydenta Polski, szefa IPN i ministra spraw zagranicznych - ale również do władz Lublina i Lubelszczyzny. Rabini wskazują, że trzeba dokładnie ustalić, kim były ofiary i w jakich okolicznościach zginęły, być może też - poszukać kolejnych szczątków, a dopiero potem myśleć o projekcie deweloperskim na terenie Górek Czechowskich.
"Z naszych ustaleń wynika, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w tym miejscu pochówku znajdują się szczątki żydowskich ofiar Holokaustu, a także osób niebędących Żydami. Jedyną wiarygodną i pełną szacunku metodą ustalenia tożsamości etnicznej i religijnej zmarłego jest profesjonalna analiza DNA. Badanie to może zostać przeprowadzone zgodnie z najwyższymi standardami naukowymi na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Hebrajskiego na Górze Skopus w Jerozolimie, przy wsparciu finansowym instytucji żydowskich" - czytamy w liście do polskich władz.
O co chodzi z zabudową?
Urzędnicy podkreślają, że już dwukrotnie Naczelny Sąd Administracyjny przyznał miastu rację, jednoznacznie przesądzając, że nie ma zastrzeżeń do Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Lublin. A studium dopuszcza zarówno zabudowę mieszkaniową, jak i usługową na tym terenie (który jest terenem prywatnym).
21 lipca zakończył się etap konsultacji społecznych projektu Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego Miasta Lublin w rejonie Górek Czechowskich, a dokładniej - ulic Bohaterów Września, Poligonowej, Gen. Bolesława Ducha, Północnej, Koncertowej, Zelwerowicza. - Obecnie trwa proces rejestrowania uwag, które wpłynęły. Zakończył się też etap opiniowania i uzgadniania projektu z instytucjami właściwymi do tego celu. Dopiero w dalszej kolejności będą realizowane kolejne etapy procedury planistycznej - przekazali nam urzędnicy z ratusza. Chodzi m.in. o uzupełnienie projektu o dane, które wpłynęły w opiniach czy o zawarcie tzw. umowy urbanistycznej.
- Zakończenie powyższych działań stanowić będzie podstawę do przedłożenia ostatecznego projektu ZPI do procedury uchwalenia przez Radę Miasta Lublin. Procedura uchwalania Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego jest ściśle regulowana ustawowo i organy gminy są zobligowane do jej przestrzegania. Trwa weryfikacja pism pod kątem spełnienia wymogów formalnych, rejestracja oraz weryfikacja pod kątem zgodności ze studium. Jest to etap czasochłonny - wskazała nam rzeczniczka prezydenta Lublina Justyna Góźdź.
Miastu "zależy mu na godnym upamiętnieniu ofiar"
Jak przekazała TOK FM rzeczniczka prezydenta Lublina Justyna Góźdź, od zakończenia II wojny światowej na Górkach Czechowskich co najmniej kilkanaście razy wykonywano prace poszukiwawcze w zakresie grobów. Ostatnie badania IPN odbyły się w latach 2020-2023. - W efekcie tych badań odkryto szczątki ludzkie w obszarze wąwozów, co warto podkreślić - chronionych planistycznie przed zabudową. Do tej pory IPN nie informował o odkryciu szczątków, które mogłyby być szczątkami osób narodowości żydowskiej - poinformowała nas Justyna Góźdź.
Mimo to rabini z Europejskiego Stowarzyszenia Żydowskiego apelują m.in. o pozostawienie wszystkich szczątków znajdujących się obecnie na miejscu zbrodni w nienaruszonym stanie. Chcą też, by cały obszar Górek Czechowskich został uznany za cmentarz żydowski. "Wszelkie szczątki, które zostały już usunięte, nie mogą być ponownie pochowane na cmentarzu cywilnym lub nieżydowskim, dopóki ich tożsamość nie zostanie ostatecznie ustalona" - piszą w swoim liście.
Miasto odpowiada, że zależy mu na godnym upamiętnieniu ofiar i miejsca ich pochówku, "niemniej organem właściwym do spraw grobownictwa wojennego jest wojewoda, a w zakresie prac badawczych - IPN". - Należy także podkreślić, że przy ul. Północnej, w rejonie Górek Czechowskich, zostało już ustanowione miejsce pamięci wraz z pomnikiem - monumentem upamiętniającym Rozstrzelanych Więźniów Zamku Lubelskiego. Pomnik powstał w 1996 roku, widnieje na nim inskrypcja o treści: "W hołdzie więźniom Zamku Lubelskiego rozstrzelanym przez okupanta hitlerowskiego w pobliskich wąwozach Czechowa w latach 1940-44 - Społeczeństwo Miasta Lublina" - przekazała nam Justyna Góźdź.