Prezydent USA jak "rozwścieczone dziecko". "Wpisy Trumpa są histeryczne"
W nocy upłynie termin kolejnego ultimatum, jakie Donald Trump postawił władzom Iranu. - Trumpowi bardzo zależy na wydostaniu się z irańskiego grzęzawiska, ale żeby się z niego wydostać, musi ogłosić zwycięstwo, napisać: "Zmiażdżyliśmy Iran" - mówił w TOK FM ekspert ds. Bliskiego Wschodu Mariusz Borkowski. Według niego przełożenie ultimatum Trumpa może być trudne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie ultimatum Donald Trump przedstawił Iranowi?
- Dlaczego ekspert ocenił wpisy prezydenta USA histerycznymi?
- Co oznacza kontynuacja konfliktu dla Republikanów w USA?
Donald Trump na swoim portalu Truth Social zwrócił się bezpośrednio do Irańczyków. We wpisie ostrzegał, że we wtorek rozpęta piekło, o ile "szalone dranie" nie otworzą tej "pie**onej cieśniny". Amerykański prezydent zapowiedział, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie Cieśniny Ormuz. Najnowsze ultimatum Trumpa upływa we wtorek, o godzinie 20 czasu wschodniego, czyli w środę o 2 w nocy czasu polskiego.
Prowadzący "Pierwszy program" w TOK FM Wojciech Muzal ocenił, że wpisy amerykańskiego prezydenta przypominają zachowanie rozwścieczonego dziecka. - Chyba po raz pierwszy widzimy coś takiego - przyznał dziennikarz.
- Nawet część kongresmenów amerykańskich mówi, że taki język nie przystoi politykowi wysokiej rangi, a już zupełnie prezydentowi, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych - przyznał . ekspert do spraw Bliskiego Wschodu Mariusz Borkowski. Ocenił, że ton słów Trumpa jako "histeryczny". I dodał, że w innym wpisie Donald Trump zapowiada, że to USA będą pobierać myto za przepływ tankowców przez Cieśninę Ormuz. W jeszcze innej wypowiedzi zapewniał, że irańskie społeczeństwo opowiada się za amerykańskimi bombardowaniami infrastruktury cywilnej, by reżim upadł.
W opinii gościa TOK FM "wpisy prezydenta świadczą o dużej niestabilności i zdenerwowaniu".
- Trumpowi bardzo zależy na wydostaniu się z irańskiego grzęzawiska, ale żeby się z niego wydostać, musi ogłosić zwycięstwo, napisać: "Zmiażdżyliśmy Iran" - wyjaśnił. Jak wskazał, operacja USA w Iranie jest bardzo kosztowna. - Kosztuje już ok. 90 mld dol., co złości amerykańskich podatników, którzy na stacjach za galon benzyny czy oleju napędowego płacą o 40, a nawet o 50 proc. więcej - mówił Borkowski.
Kontynuowana wojna w Iranie - według eksperta - zmniejsza też szanse republikanów na wygraną w jesiennych wyborach połówkowych. Tzw. midterms odbywają się w połowie kadencji prezydenta. Amerykanie wybierają wówczas swoich przedstawicieli do Izby Reprezentantów oraz część senatorów. Według wielu kongresmenów spełnienie gróźb Trumpa ws. Iranu oznaczałoby popełnienie zbrodni wojennych, co stanowiłoby "ogromną plamę na honorze Ameryki".
Trump wpadł w swoją własną pułapkę
- Wpisy prezydenta są troszeczkę histeryczne i sprzeczne ze sobą. Świadczą o poczuciu pułapki, którą Trump sam na siebie zastawił i w nią wpadł - ocenił w TOK FM Mariusz Borkowski. Na pytanie Wojciecha Muzala, czy i tym razem prezydent USA zmieni zdanie i przesunie "ostateczny termin", ekspert odparł, że może być to trudne.
- W ciągu ostatnich dwóch tygodni takie ultimatum zostało przesuwane trzy razy - przypomniał ekspert. - Chyba, że Trump powie, iż oferty Iranu są tak obiecujące, że może przesunąć je po raz kolejny. Jednak sygnały płynące z Teheranu wskazują, że Irańczycy nie wyrzekną się jedynej istotnej karty, jaką jest blokada Cieśniny Ormuz - podkreślił gość TOK FM. Jak wytłumaczył Borkowski, bez niej Irańczycy będą bezbronni.
Irańczycy - co wyjaśnił Mariusz Borkowski - nie chcą rozejmu, ale układu pokojowego. - Oni sparzyli się dwukrotnie: Amerykanie obiecywali im w zeszłym roku i teraz, że zaprzestaną ofensywy, a potem następowały kolejne ataki - przypomniał ekspert. I zwrócił uwagę na "totalny brak zaufania" z obu stron konfliktu. - To sprawia, że porozumienie jest bardzo problematyczne - podsumował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM