"Po co tym biednym kalekom wmawiacie, że mają uprawiać seks czy zakładać rodzinę?"

"Żyjemy w pełni. Kochamy w pełni" - to hasło kampanii "Pełnosprawni w miłości". Jej bohaterami są osoby z niepełnosprawnościami.

Celem kampanii Fundacji Avalon jest pokazanie, że każdy ma prawo do miłości, że bycie osobą z niepełnosprawnością nie wyklucza chodzenia na randki, założenia rodziny czy bycia rodzicem. Tymczasem niepełnosprawni często słyszą: "Po co ci dziecko? Sama jesteś jak dziecko, któremu trzeba pomóc".

Sylwia Stankiewicz ma 28 lat, razem z rodziną mieszka w Ciechanowie. Ma trzyletniego synka, a niedawno została mamą po raz drugi. Jest jedną z bohaterek kampanii "Pełnosprawni w miłości". Bo jako osoba z niepełnosprawnością doskonale wie, jak ważne w życiu są miłość, przyjaźń, rodzina, relacje. Wie też, jak wiele - w kontekście niepełnosprawności - jest na ten temat stereotypów i mitów. Np. w kwestii uprawiania seksu czy posiadania dzieci.

Sylwia ma atrogrypozę, czyli wrodzoną sztywność mięśni. Choroba charakteryzuje się m.in. przykurczami w rękach i nogach. - Nazywam atrogrypozę moją przyjaciółką - mówi. - Niepełnosprawność nie odebrała mi marzeń. Już jak byłam małą dziewczynką, to marzyłam, aby mieć swoją rodzinę, by zostać mamą. Miałam ogromne wsparcie w najbliższych. W domu słyszałam, że kiedyś poznam mężczyznę, który mnie pokocha, będzie chciał mieć ze mną dzieci. I tak się stało. Mój mąż Tomek traktuje moją niepełnosprawność jako coś zwyczajnego, jak pójście do sklepu po bułki - opowiada nasza rozmówczyni.

 

Owszem, w codziennym życiu Sylwia nie jest w stanie np. przewinąć dziecka, czy wziąć go na ręce. - To prawda, w wielu czynnościach fizycznych w opiece nad dziećmi nie mogę uczestniczyć, ale najważniejsze, że mogę dać dzieciom miłość, czułość i wsparcie. W domu jest nas dwoje - mąż cudownie zajmuje się dziećmi. Natomiast nasz trzylatek doskonale wie, że to tata go usypia, ale mama świetnie się z nim bawi na dywanie - mówi.

"Przecież to tobie trzeba podcierać tyłek"

Jak podkreśla, wyrosła w domu pełnym miłości i wsparcia, dlatego nikt nigdy nie mówił jej, że nie podoła byciu żoną czy mamą. Ale wśród jej znajomych i przyjaciół padało wiele takich zdań. - Dziewczynka w pełni zdrowa jest najczęściej wychowywana w przekonaniu, że będzie kiedyś mamą. Natomiast, gdy na świat przychodzi dziewczynka z niepełnosprawnością, to walczy się o jej sprawność, zapominając często o tym, że ona kiedyś dojrzeje. Takie kobiety słyszą, że nie będą mieć dzieci, że nie podołają. To zostaje w nich zakorzenione - mówi Sylwia.

Nasza rozmówczyni dodaje, że kobiety z niepełnosprawnościami często też słyszą: "Po co ci dziecko? Sama jesteś jak dziecko, któremu trzeba pomóc", "Jak chcesz znaleźć męża? Przecież to tobie trzeba podcierać tyłek". - To są bardzo przykre słowa, które bolą - dodaje. 

Wskazuje też na coś jeszcze. - My, osoby z niepełnosprawnościami słyszymy często, że jesteśmy egoistkami, bo dziecko na pewno odziedziczy naszą chorobę i przyjdzie na świat niepełnosprawne. A przecież tego nikt nie wie. Nie można nam zabierać naszych pragnień. Dlatego tak ważne jest, by w życiu iść po swoje i starać się tym nie przejmować i nie słuchać innych, uzbroić się w siłę - przekonuje Sylwia Stankiewicz.

***

Jak wynika z badań Fundacji Avalon, seksualność osób z niepełnosprawnościami to w wielu środowiskach temat tabu. Znaczna część respondentów z niepełnosprawnością chciałaby mieć dzieci, ale aż jedna trzecia doświadczyła sytuacji, w której usłyszały, że temat rodzicielstwa ich nie dotyczy. Częste są głosy: "nie dasz rady", "nawet nie próbuj", "nikt ci nie pomoże". To są opinie, które osoby z niepełnosprawnością słyszą także od najbliższych sobie ludzi.

- W Polsce niestety powszechne jest myślenie, że osobie z niepełnosprawnością "nie wypada", że "nie podoła", że nie da sobie rady z byciem mamą, żoną, partnerką. Chcemy to myślenie zmienić. Często w internetowym dyskusjach, na profilach społecznościowych spotykamy się z postawami, które są pełne agresji i nienawiści. Padają zarzuty: "Po co wy - tym biednym niepełnosprawnym, kalekom - wmawiacie, że oni mają uprawiać seks czy zakładać rodzinę?". Pojawiają się argumenty, że takie osoby są w ogóle z tego wyłączone, bo są kalekami. I my cierpliwie tłumaczymy, że najgorsze, co można powiedzieć drugiemu człowiekowi, to jest to, że jego życie nie nadaje się do tego, aby mógł kochać. To przecież nieprawda - mówi dyrektor generalny Fundacji Avalon Krzysztof Dobies.

- Jest wiele pytań, na które warto odpowiedzieć, aby zerwać ze społecznym tabu. Czy kobieta z niepełnosprawnością może zostać mamą? Czy sparaliżowana osoba może mieć wspaniałe życie rodzinne? Czy dziewczyna po amputacji może mieć życie partnerskie? Oczywiście! Osoby z niepełnosprawnościami prowadzą życie rodzinne i miłosne jak każdy – podkreśla Lusine Duryan, koordynatorka projektu Sekson, w ramach którego Fundacja Avalon realizuje kampanię "Pełnosprawni w miłości".

Szczegóły kampanii, rady, wskazówki, spoty do obejrzenia - są na specjalnej stronie pelnosprawniwmilosci.pl

DOSTĘP PREMIUM