,
Obserwuj
Polska

Karpie w bibliotece i baldachim dla Gierka. Sekretne komnaty w Zamku Królewskim

3 min. czytania
25.10.2026 11:59

 - Apartament jest symetryczny, bo połowę przygotowaliśmy do stanu, jakby jutro miał się tam wprowadzić gość, a połowę zostawiliśmy w stanie, w jakim to eksploatujemy - mówi W TOK FM prof. Małgorzata Omilanowska, dyrektorka Zamku Królewskiego w Warszawie. Sekretne komnaty do obejrzenia do 17 stycznia 2027 roku.

Zamek Królewski w Warszawie
Zamek Królewski w Warszawie
fot. Manfred Bortoli / Simephoto / Forum

Karpie w bibliotece i baldachim dla Gierka. Sekretne komnaty w Zamku Królewskim

Zamek Królewski w Warszawie kryje w swoich murach nieznaną wcześniej historię, która przez dziesięciolecia pozostawała zapomniana i pomijana w oficjalnych opracowaniach historycznych. W latach 70. władze komunistyczne podjęły potajemną decyzję o przekształceniu części odbudowywanej siedziby w luksusowe apartamenty reprezentacyjne i mieszkalne przeznaczone dla ówczesnego kierownictwa państwowego.

- Docelowo pół zamku by na to poszło. Plan był taki, żeby skrzydło zachodnie, czyli to od Placu Zamkowego przeznaczyć na rodzaj Pałacu Republiki z wielką salą konferencyjną, salą bankietową. Apartamenty mieścić się miały z kolei na drugim piętrze w skrzydle zachodnim i południowym. Ten najważniejszy wychodził na trasę WZ - mówiła w TOK FM prof. Małgorzata Omilanowska, dyrektorka Zamku Królewskiego w Warszawie.

Jak dodała rozmówczyni Cezarego Łasiczki, "zgodnie z pamiętnikiem Józefa Kępy zwrócił się z tym do niego Edward Gierek (...). I podobno stało się to wiosną 1974 roku, czyli już po ukończeniu surowego stanu zamku". 

Co udało się z tego pomysłu zrealizować? Jak wyliczyła dyrektorka Zamku Królewskiego w Warszawie, łazienki zostały wyłożone białym marmurem kararyjskim, czarnym dębnikiem. - Umywalki, bidety, toalety, wanny sprowadzono z Paryża. Zrobiono przepiękne orzechowe garderoby, wspaniałe posadzki, klimatyzowane sale, sztukareskie sufity, to wszystko było gotowe. Kupiono meble, dywany, nawet piękne nowoczesne szkła, które miały zdobić wnętrza - wyliczyła. 

Powstała też specjalna widna z telefonem - "jak się podniesie słuchawkę, to cały czas jest sygnał, można zadzwonić do jakiegokolwiek pokoju na terenie zamku". 

- Jest też specjalna klatka schodowa wiodąca do apartamentu prezydenckiego, praktycznie nieużywana w tej chwili. (...) W podziemiach zrobiono wielką kuchnię. Jest wyposażenie typu baseny dla ryb, żeby nieświeże nie były. My tego niestety nie możemy pokazać, bo mamy tam regały i magazyn książek - dopowiedziała. 

Prof. Małgorzata Omilanowska zwróciła przy tym uwagę, że choć były to nowoczesne łazienki i garderoby, to jednak "pokoje miały być urządzone w tak zwanym stylu zabytkowym. Czyli upowano w desie meble lub zamawiano je w Henrykowie, dobierano tkaniny w Milanówku i Łodzi. Tak na obicia ścian, jak i na baldachim nad łożem - mówiła. 

"Apartament jest symetryczny"

Prace wstrzymano jesienią 1979 roku. Przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa i zmianę koncepcji (zamek miał być instytucją kultury).

- Gierek słabnie, Kępa powoli traci władzę (…) W protokole zapisano: kontynuacji prac nad pokojami nie przewiduje się. Po prostu, ot tak. Jesienią 1979 roku kończy się ta historia, aczkolwiek konserwatorzy robią odbiór jeszcze w 1981, bo ktoś musi zapłacić - dopowiada gościno TOK FM. 

Quiz: Quiz TOK FM z wydarzeń ostatniego tygodnia. Nie będzie łatwo!

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 We wtorek Sejm głosował nad nowelizacją Kodeksu karnego dotyczącą częściowej dekryminalizacji aborcji oraz ustawą dopuszczającą aborcję w przypadku ciężkiej wady płodu. Z jakim skutkiem?

    - A nie boi się pani, wybory zbliżają się niedługo, że ktoś powie: "O, super pomysł. Może faktycznie pan prezydent powinien tam mieszkać albo premier"? - pytał prowadzący "OFF Czarek". 

    - Nie. Po pierwsze, dlatego, że nie wierzę, żeby polskie społeczeństwo pozwoliło jakiejkolwiek władzy odebrać sobie tę instytucję kultury, a ją by trzeba było po prostu w bardzo dużym stopniu zniszczyć. Po drugie podobno powodem, dla którego wycofano się wcześniej z tego pomysłu, była wizyta ochrony służb ochrony państwa - odpowiedziała prof. Małgorzata Omilanowska. 

    Wskazała, że kiedy zamek zwiedzali ówcześni SOP-owcy, to Jan Zachwatowicz, powiedział: "Panowie, to rzeczywiście bardzo ciekawe, jak tu prezydent zamieszka. Tylko jak państwo chcą go zabezpieczyć przed ewentualnym atakiem snajperskim przez okna. Widok jest rzeczywiście piękny, ale rozciąga się na pół Warszawy, a okna wychodzące na południe są w zasięgu strzału. I właściwie nie ma możliwości zabezpieczenia mieszkańca tego apartamentu przed zagrożeniem zewnętrznym" - zastrzegła. 

    Wystawa o luksusowych apartamentach urządzanych w odbudowywanym Zamku Królewskim z myślą o zagranicznych gościach władz PRL do obejrzenia do 17 stycznia 2027 roku. Dyrektorka Zamku Królewskiego w Warszawie kwituje: "Apartament jest symetryczny, bo połowę przygotowaliśmy do stanu, jakby jutro miał się tam wprowadzić gość, a połowę zostawiliśmy w stanie, w jakim to eksploatujemy. Tak, żeby nasi widzowie mogli zobaczyć, jak miało być i jak to faktycznie jest użytkowane. Będzie można zobaczyć biurka naszych kustoszy, stosy książek i potoki papieru, w których siedzą i pracują". 

    Źródło: TOK FM 

    Redakcja poleca