Uderzenie w NIK z użyciem Pegasusa. "Polskie służby tracą całkowicie zaufanie zagranicznych partnerów"

Piotr Niemczyk uważa, że ujawnienie ataków hakerskich na kontrolerów NIK-u stawia Polskę w grupie państw, takich jak Arabia Saudyjska, Egipt. A nie są to państwa, które należą do elity demokratycznego świata. - Zakładam, że z tego powodu z NATO nas nie wyrzucą, ale polskie służby tracą całkowicie zaufania swoich partnerów - ocenił w TOK FM ekspert ds. bezpieczeństwa i służb specjalnych.
Zobacz wideo

Do ponad 7300 ataków na urządzenia należące do pracowników NIK doszło w latach 2020-2021. Wśród osób, które stały się celem hakerskich ataków, do których wykorzystano Pegasusa, jest syn Mariana Banasia - Jakub Banaś, pracujący jako społeczny doradca w Najwyższej Izbie Kontroli.

Ekspert ds. bezpieczeństwa i służb specjalnych Piotr Niemczyk mówił w TOK FM, że sprawa ataków na NIK to duży problem w relacjach polskich służb z zagranicznymi partnerami. A wszystko dzieje się w czasie, gdy możliwy jest atak Rosji na Ukrainę. - Zakładam, że z tego powodu z NATO nas nie wyrzucą, aż tak drastyczne konsekwencje nie zostaną wyciągnięte, ale polskie służby tracą całkowicie zaufania swoich partnerów - mówił.

Jak przekonywał, chodzi o kilka głównych elementów współpracy, w tym m.in. przekazywanie wrażliwych informacji naszym służbom. Coraz mniej prawdopodobne jednak, bo -  jak tłumaczył -  "polskie służby i dysponującymi nimi politycy są co najmniej mało odpowiedzialni i istnieje ryzyko, że oni te informacje ujawnią dla swoich celów politycznych".

- Bo jeżeli dla celów politycznych można inwigilować osoby, której zgodnie z prawem inwigilować nie wolno, to dlaczego nie ujawnić jakichś informacji... Tym bardziej, że widać, że różne media regularnie posługują się przeciekami ze służb. Tylko dlatego, że jest to wygodne dla władzy - mówił rozmówca Piotra Maślaka.

Niemczyk przypomniał o zmanipulowanych SMS-ach Krzysztofa Brejzy, które opublikowała telewizja publiczna. - Jak można ujawnić SMS-y senatora Brejzy, to dlaczego nie ujawnić jakieś informacji przekazanej przez wywiad natowskiego państwa? - pytał ekspert.

Polska obok Arabii Saudyjskiej

Tego typu polityczna gra prowadzi w służbach do problemów z "osobistym zaufaniem". - Podejrzewam, że w innych służbach, jak dostaną pytanie z polskiej strony, to długo bardzo będą się zastanawiać, czy na nie odpowiedzieć, czy nie ponoszą przy tym ryzyka ujawnienia źródła informacji - tłumaczył gość TOK FM.

Piotr Niemczyk zwrócił też uwagę, że wiedza na temat politycznych rozgrywek z użyciem informacji pochodzących z inwigilacji, może realnie utrudniać np. tropienie osób poszukiwanych przez Polskę. Bo, jak tłumaczył, służby innych państw mogą nie mieć pewności, czy "osoba, o której rozpoznanie zwracają się polskie służby, rzeczywiście jest przestępcą, czy jednak osobą niewygodną politycznie".

Ostatnie wydarzenia - zdaniem gościa TOK FM - stawiają Polskę w grupie państw, takich jak Arabia Saudyjska, Egipt, które nie przestrzegają zasad demokracji i praw człowieka. - Skutki są bardzo ponure, długofalowe i w istotnym stopniu zaważą na naszym bezpieczeństwie - ostrzegł Niemczyk. Po czym od razu dodał: "Polska być może nie zostanie dopuszczona do ważnej informacji istotnej dla jej bezpieczeństwa, właśnie ze względu na obawy o dekonspirację, czy możliwość politycznego wykorzystania".

DOSTĘP PREMIUM