DPS gorszy niż więzienie. "Można wpaść w przepaść, nie wiedząc, kiedy ta 'odsiadka' się zakończy"
Według Przemysława Kazimierskiego dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich 'można powiedzieć, że w Polsce mamy problem z DPS-ami'.
- I tych problemów jest cała masa. Kiedy zaczynaliśmy monitorować te placówki, zwróciliśmy uwagę w szczególności na fakt, że są to placówki, które już wówczas w świadomości społecznej tkwiły jako miejsca docelowego pobytu. Miejsca, z których tak naprawdę osoba raz tam skierowana, nie wychodzi nigdy - mówił. I podkreślił, że nie tak powinny one funkcjonować. - To są placówki, które powinny służyć wsparciem, które umożliwi osobom do nich skierowanym opuszczenie kiedyś takich domów - zaznaczył.
Zauważył jednak, że od początku rozpoczęcia działalności Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w 2008 roku niezwykle rzadko zdarzały się DPS-y, które rzeczywiście robiły wszystko, by ich podopieczni mogli opuścić placówkę wyposażeni w nowe umiejętności.
DPS gorszy niż więzienie?
W reportażu Michała Janczury DPS został porównany do więzienia. Jak podkreślił prowadzący Poranek Radia TOK FM Maciej Głogowski, nie jest ono bezpodstawne. - W więzieniu jest być może świadomość, czemu się tam przebywa, wiedza jak długi jest wyrok. A w Domu Pomocy Społecznej można wpaść w przepaść, nie wiedząc, kiedy ta 'odsiadka' się zakończy - argumentował.
Z taką oceną zgodził się Przemysław Kazimierski. - To, co odróżnia in plus niestety w tej całej sytuacji więzienia od DPS-ów, to jest określoność pobytu w jednostkach penitencjarnych, o których nie możemy mówić w przypadku Domów Pomocy Społecznej - mówił przedstawiciel RPO.
Zaznaczył jednak, że zarówno osoby ubezwłasnowolnione, jak i ich opiekunowie mogą wystąpić do sądu, by zweryfikować zasadność ich dalszego pobytu w DPS. Dodał także, że takie placówki powinny nie rzadziej niż raz w roku podlegać kontroli sądów. - To są gwarancje, które RPO wywalczył przez te kilkanaście lat działania Mechanizmu i które już są wpisane w ustawie. Pytanie tylko, w jakim zakresie ich istnienie znane jest mieszkańcom (DPS-ów - red.), znane jest opiekunom i w konsekwencji realizowane - podkreślił.
Jaka jest skala problemu? Choć gość TOK FM nie potrafił udzielić precyzyjnej informacji, wskazał, że w Polsce działa obecnie ponad 900 Domów Pomocy Społecznej. - Biorąc pod uwagę, że (...) instytucja ubezwłasnowolnienia to była przepustka dla wielu opiekunów prawnych, dla wielu członków rodzin do tego, żeby umieszczać w Domach Pomocy Społecznej swoich podopiecznych, bliskich, to skala osób, które mają ubezwłasnowolnienie (umieszczonych w takich placówkach - red.) również musi być duża - ocenił.
Czy jest szansa na poprawę funkcjonowania takich placówek? Zdaniem Kazimierowskiego kluczem do tego jest deinstytucjonalizacja usług opiekuńczych. Jak wskazał ekspert, według Strategii Rozwoju Usług Społecznych przygotowanej przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, do końca 2035 roku wszystkie placówki świadczące pomoc stacjonarną będą ulegały modernizacji. - Aby pomoc stacjonarna była ograniczona do niezbędnego minimum, ażeby osoby, które wymagają pomocy były przede wszystkim zaopiekowane i wspierane w (swoim - red.) środowisku. (...) To jest pewne światełko w tunelu (...) - podsumował gość TOK FM.
Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.
Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!