Jak wzmocnić bezpieczeństwo Polski? Gen. Bieniek przypomina, co zrobiła Turcja. I mówi o "mgle wojny"
Wstępne ustalenia wskazują, że w Przewodowie eksplodował we wtorek pocisk ukraińskiej obrony przeciwrakietowej, który został wystrzelony w kierunku rakiety nadlatującej z Rosji i omyłkowo trafił w terytorium Polski - powiadomiła w środę rano AP. Agencja powołała się na anonimowe źródło we władzach USA. Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden powiedział, że 'to mało prawdopodobne, z punktu widzenia trajektorii, że rakieta została wystrzelona z Rosji'.
Generał Mieczysław Bieniek mówił w "Poranku Radia TOK FM", że w sprawie eksplozji w Przewodowie trzeba czekać na oficjalne ustalenia. - Jak zawsze w takiej sytuacji pierwsze informacje z pola walki są nieprawdziwe. To jest tzw. mgła wojny - fog of war - stwierdził. Jak ocenił były zastępca dowódcy strategicznego NATO, na pewno sprawnie będzie działała międzynarodowa komisja. - Miejsce jest zabezpieczone. Nie możemy się opierać wyłącznie na oświadczeniach strony amerykańskiej - powiedział w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
'Ten brak informacji nie uspokaja naszego społeczeństwa'. Generał krytycznie o komunikacji rządu
"Nie wierzę w intencjonalny atak ze strony rosyjskiej"
Jednocześnie generał uspokajał, że jego zdaniem nie ma mowy o intencjonalnym ataku na Polskę ze strony Rosji. - Nie ma takiego szaleńca, który by podjął świadomą decyzję o ataku rakietami na terytorium państwa - członka NATO - podkreślił gen. Bieniek. Przekonywał też - głównie mieszkańców terenów przygranicznych, że nie ma się czego bać, bo "nie ma kolejnych ataków". - I mam nadzieję, że nie będzie - dodał.
Gość TOK FM uważa, że po incydencie w Przewodowie powinniśmy pomyśleć o wzmocnieniu obrony przeciwlotniczej. I przekonać do tego naszych sojuszników. - Powinniśmy domagać się wzmocnienia obrony przeciwlotniczej poprzez rozmieszczenie dodatkowej baterii rakiet Patriot. Przecież taka sytuacja miała miejsce w Turcji, kiedy jej przestrzeń powietrzna była naruszana podczas wojny w Syrii - argumentował były zastępca dowódcy strategicznego NATO, przypominając, że w 2015 roku Turcja w listopadzie 2015 roku zestrzeliła rosyjski bombowiec Su-24.
Po eksplozji w Przewodowie polski rząd analizuje, czy zachodzą przesłanki do tego, by uruchomić procedury wynikające z artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego. Dotyczą one konsultacji sojuszników NATO, w przypadku, gdy którekolwiek z państw członkowskich Sojuszu uzna, że jego integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo są zagrożone. Polska prosiła już o takie konsultacje - w porozumieniu z inny państwami - w związku z agresją Rosji na Ukrainę w 2014 roku i po 24 lutego 2022 roku.
Posłuchaj całej rozmowy Macieja Głogowskiego z gen. Mieczysławem Bieńkiem: