Kto po Franciszku? To on może zostać nowym papieżem. "Murowany kandydat"
- Papież Franciszek zmarł w poniedziałek 21 kwietnia o godzinie 7:35;
- W Watykanie, jak mówił w TOK FM Filip Flisowski z Magazynu Kontakt, trwa giełda nazwisk. - Murowanym, silnym kandydatem jest kardynał Matteo Zuppi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch - wskazał;
- Dodał, że na krótkiej liście pojawiają się jeszcze inne nazwiska. - To osoby bardzo otwarte. Choć, mam wrażenie, mniej postępowe niż Zuppi - ocenił Filip Flisowski.
Od 14 lutego do połowy marca papież Franciszek przebywał w rzymskiej klinice Gemelli, gdzie zmagał się z obustronnym zapaleniem płuc.
W Watykanie nieoficjalnie trwała już giełda kandydatów na jego następcę.
- Rozgrywka odbywa cały czas, to nie jest tylko ten moment, kiedy papież odchodzi i teraz wszyscy zastanawiają się, kogo wybrać jako następcę. Kardynałowie mają ze sobą kontakt bieżący, telefoniczny, mailowy, są na bieżąco. Kościelna giełda nazwisk czy też programy na przyszłość kościoła ścierają się więc przez cały czas - mówił w TOK FM Filip Flisowski z Magazynu Kontakt.
Kto za Franciszka? "Murowany, silny kandydat"
W ocenie gościa TOK FM "murowanym, silnym kandydatem" na następcę papieża Franciszka jest kardynał Matteo Zuppi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch. - Jest on też współzałożycielem wspólnoty Świętego Idziego, ruchu pomocy osobom w potrzebie, ale także bardzo ciekawej koncepcji pokoju światowego, którą stara się zaprowadzać. Tym bardziej, że był wysłannikiem papieża zarówno na Ukrainie, jak i do Rosji - przypomniał.
To jego Putin 'zwerbował' do swojej gry. 'Mamy powody do obaw'
Podkreślił przy tym, że papież widzi w nim pewnego rodzaju kontynuatora. Także dlatego, jak dodał, że prywatnie jest on "bardzo franciszkowy". Jeździ na rowerze, utrzymuje kontakt z wiernymi, także bezpośrednim, bez całego blichtru, wyliczył.
Na giełdzie nazwisk znajdują się też, jak wskazał Filip Flisowski: Mario Grech z Malty - sekretarz generalny Synodu Biskupów i Jean Claude Hollerich z Luksemburga. - To też osoby bardzo otwarte. Choć, mam wrażenie, mniej postępowe niż Zuppi - dopowiedział.
W tym kontekście, zastrzegł, wymienia się także 67-letniego kardynała Luisa Antonio Tagle z Filipin.
Z kolei amerykański "The New York Post" za faworytów do zastąpienia Franciszka po jego odejściu zaliczył także m.in. kardynała Pietro Parolina, z Włoch, watykańskiego Sekretarza Stanu od 2014 roku.
Według gazety mogą to być także: 76-letni Raymond Burke, zwolennik powrotu do mszy po łacinie, 71-letni holenderski kardynał Willem Eijk, kiedyś lekarz medycyny, 72-letni kardynał Peter Erdo z Węgier czy np. 65-letni kardynał Fridolin Ambongo Besungu z Demokratycznej Republiki Konga, przewodniczący Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru.
Sławomir Mentzen prezydentem? Tu wszyscy w to wierzą. 'Niemożliwe nie istnieje'
"Nie będzie wychylenia wahadła"
Zdaniem gościa TOK FM niezależnie jednak od tego, kto miałby zastąpić Franciszka, wiadomo jedno. - Zmiana biurokracji watykańskiej, ale też składu Kolegium Kardynalskiego poszła na tyle daleko, że nie będzie wychylenia wahadła w drugą stronę. Będzie kontynuacja drogi, którą wskazał papież Franciszek. Przynajmniej w tej chwili nie ma innej drogi - zastrzegł.
Zwrócił przy tym uwagę, że skrzydło konserwatywne, pod sztandarami kardynała Roberta Saraha, które zawsze było bardzo aktywne medialnie przeszło teraz do defensywy. - Zmniejsza się też choćby z racji wieku. Przecież sam kardynał Sarah jest w okolicy 80. roku życia, czyli to kwestia miesięcy, kiedy sam już nie będzie mógł uczestniczyć w konklawe - skwitował w TOK FM.
Co się dzieje z papieżem Franciszkiem? 'Pierwszy raz aż tak mocny komunikat wyszedł'