,
Obserwuj
Świat

Putin postawi się Trumpowi? Prezydent USA nie lubi, kiedy ktoś mówi mu "nie"

MSZ-M, oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
12.03.2025 12:03
- Ukraina i Ameryka stanęły po tej samej stronie. To jest już dobra wiadomość - mówił w TOK FM były ambasador w USA Janusz Reiter. Nie wiadomo, czy Rosja zgodzi się na zawieszenie broni. Reiter przypomniał, że Donald Trump nie lubi, gdy ktoś mu się sprzeciwia. Może więc stracić cierpliwość do Rosji.
|
|
fot. Źródło: Pavel Bednyakov / POOL / AFP

 

  • Stany Zjednoczone - po wtorkowych rozmowach w Arabii Saudyjskiej - wznowiły pomoc dla Ukrainy. O tym, czy dojdzie do zawieszenia broni, zdecyduje postawa Rosji;
  • Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa poinformował w środę rano, że 'kształtowanie stanowiska Federacji Rosyjskiej odbywa się wewnątrz Federacji Rosyjskiej';
  • Zdaniem Janusza Reitera Europa musi wziąć udział w negocjacjach. 'Nie może czekać na to, co uzgodni Ameryka z Rosją i Ukrainą' - powiedział w TOK FM były ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych.

 

- Ukraina i Ameryka stanęły po tej samej stronie. To jest już dobra wiadomość - tak o negocjacjach, które zakończyły się we wtorek w Arabii Saudyjskiej, mówił w "Poranku Radia TOK FM" były ambasador w Niemczech i USA Janusz Reiter. Rozmówca Macieja Głogowskiego ocenił, że Ukraina dobrze wyszła z kryzysu, jaki zapoczątkował atak Donalda Trumpa na Wołodymyra Zełenskiego, do którego doszło podczas wizyty ukraińskiego prezydenta w Białym Domu. - Ukraina dobrze wyszła z sytuacji bez wyjścia - ocenił, dodając, że od rozmów w Arabii Saudyjskiej do zawieszenia broni i pokoju 'to daleka droga'.

Co zrobi Rosja?

Na razie nie wiadomo, czy Rosja zgodzi się na zawieszenie broni. Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa stwierdziła w środę rano, że Rosja sama podejmie decyzję w sprawie konfliktu w Ukrainie. Z kolei politolog Siergiej Markow uważa, że Moskwa odrzuci propozycję zawieszenia broni, co USA wykorzystają do nałożenia kolejnych sankcji.

- Teraz Ukraina otrzymuje dostawy broni, a to także forma nacisku na Rosję, tak jak wycofanie tych dostaw było formą nacisku na Ukrainę. Tym bardziej, że prezydent Trump w tej sprawie był bardzo elastyczny. I któregoś dnia może ogłosić zwiększenie tych dostaw broni - stwierdził Janusz Reiter.

Putin nie jest w komfortowej sytuacji. Bo - jak mówił rozmówca Macieja Głogowskiego - Donald Trump nie lubi, kiedy ktoś mówi mu "nie". - Myślę, że nie lubi tego zarówno wtedy, kiedy mówi mu 'nie' Kijów, jak i wtedy, kiedy mówią to Rosjanie - ocenił.

Będzie zawieszeni broni w Ukrainie? Europa nie może tylko czekać

Zdaniem Janusza Reitera Europa wreszcie się obudziła i uświadomiła sobie swoje słabości. - Słabość Europy w tej grze jest oczywista, ale też oczywiste jest zdecydowanie Europy, by z tej słabości wyjść - ocenił ekspert. I dodał, że budowanie siły militarnej to nie jest kwestia jednego sezonu. - To jest początek długiego procesu, ale on się właśnie zaczyna - stwierdził.

Co dalej po rozmowach o zawieszeniu broni? 'Sytuacja się odwróciła'

Były ambasador uważa, że Europa powinna włączyć się w rozmowy o Ukrainie. - Choćby dlatego, że jakiekolwiek będzie porozumienie, to Ameryka jest po drugiej stronie Atlantyku. Europa jest tutaj, to jest nasz problem. Europa nie może czekać na to, co uzgodni Ameryka z Rosją i Ukrainą - uważa gość TOK FM.

Tak się kończą 'deale' z Trumpem? 'Teraz ten kraj nie istnieje'

Dyplomata dodał, że Europa musi zacząć mówić językiem siły, bo tylko taki język rozumie współczesny świat. - Po prawie 30 latach życia w błogim poczuciu, że wojsko jest potrzebne tylko symbolicznie, teraz nadszedł czas, aby liczyć procenty PKB wydawane na obronność. Europejczykom wydawało się, że stworzyli wyspę, której reguły polityki międzynarodowej nie dotyczą. A teraz szokująca dla Europejczyków wiadomość jest taka, że Ameryka mówi językiem siły. To ciągle jest nasz sojusznik, nasz dobry partner mówiący językiem siły, ale tego języka siły Europa też musi się nauczyć - podsumował były polski ambasador w Stanach Zjednoczonych i w Niemczech.