,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Problemy zbrojeniowego giganta. "Jeśli te doniesienia się potwierdzą..."

2 min. czytania
19.11.2024 18:19
- Ta sprawa musi być wyjaśniona - tak o aferze w bydgoskiej spółce Nitro-Chem, która jest największym producentem trotylu w Europie, mówi podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Chodzi o sprawę dotyczącą nielegalnej działalności prezesa strategicznej spółki, którą opisał jeden z portali internetowych.
|
|
fot. Polska Press/East News

Aferę ujawnił Onet. Według portalu prezes spółki Piotr Kasprzak, który został powołany na to stanowisko we wrześniu 2024 roku, miał być członkiem zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawą zajmuje się Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zarzuty, jak pisze portal, dotyczą 'oszustwa, prania brudnych pieniędzy, wystawiania lewych faktur, a także przestępstw korupcyjnych, skarbowych oraz tych popełnionych przeciwko środowisku'.

Zwrot w sprawie niedoszłych sędziów. Po materiale TOK FM resort Bodnara zmienia zdanie

Problemy zbrojeniowego giganta. 144 przestępstwa

Śledztwo obejmuje 22 osoby, a prokuratorzy badają w sumie 144 przestępstwa. W przypadku szefa bydgoskiej spółki, który jest byłym dyrektorem Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia w Zielonce, ma chodzić między innymi o nielegalne detonacje odpadów poprodukcyjnych z Nitro-Chemu pod pretekstem badań naukowych.

Detonacje miały odbywać się na terenie wojskowych poligonów, a do spółki założonej przez pracowników Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia miały płynąć za to duże pieniądze. Problem pojawił się, gdy podczas detonacji ranni mieli zostać żołnierze 6. Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie.

Na Śląsku powstanie nowe miasto? Ma być większe od Warszawy

- Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to jest to absolutnie nieakceptowalna sytuacja - tak aferę w bydgoskim Nitro-Chemie komentuje podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Stanisław Wziątek. - Musi się tym zająć właściwa instytucja, która wyjaśni problem, ale przede wszystkim ukaże winnych. Nie może być tak, żeby żołnierze, nieświadomi tego, czego dokonują, zajmowali się unicestwieniem wadliwych środków wybuchowych. To niedopuszczalna sytuacja - dodał.

Problemy zbrojeniowego giganta. Robią audyt

Wziątek poinformował też, że w Nitro-Chemie przeprowadzany jest audyt. - Za przedsiębiorstwa państwowe odpowiada Ministerstwo Aktywów Państwowych i wszystkie działania będą przez nie prowadzone - podkreśla wiceminister. - Nas, jako Ministerstwo Obrony Narodowej, interesuje przede wszystkim to, żeby żołnierze Wojska Polskiego nie byli wykorzystywani do działań, które są pozaprawne. To musi być wyjaśnione i muszą być podejmowane decyzje, być może także personalne - dodaje.

MON chce także wzmocnić potencjał Nitro-Chemu, który dziś jest największym producentem trotylu w Europie. Spółka ma ogromne znaczenie strategiczne, szczególnie w obliczu wojny za wschodnią granicą Polski. - Musimy doprowadzić tak infrastrukturę również komunikacyjną, drogową i przygotować wszystkie porozumienia, aby ten potencjał Nitro-Chemu był w pełni wykorzystywany dla potrzeb Polskich Sił Zbrojnych i polskiego bezpieczeństwa - stwierdził Wziątek.