Będą zmiany w skierowaniach do sanatoriów. "To dołoży kuracjuszy do kolejki"
- Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzić zmiany w rozpatrywaniu skierowań do sanatoriów;
- Obecnie co czwarte rozpatrywane przez NFZ - jest z opóźnieniem;
- Zmiany mają dotyczyć chociażby tego, kto będzie zajmował się skierowaniami;
- Konsultant krajowy w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej dr Aleksandra Sędziak chce też uprościć same skierowania.
Głównym problemem jest zbyt mała liczba lekarzy specjalistów z dziedziny balneologii i medycyny fizykalnej. Jest ich w całym kraju tylko około 800. To oni w głównej mierze rozpatrują w Narodowym Funduszu Zdrowia skierowania do uzdrowiska, wystawione na przykład przez lekarza rodzinnego. Aż 25 procent skierowań w skali kraju, a w niektórych regionach nawet i 70 procent, rozpatrywana jest po czasie, czyli dłużej niż 30 dni.
Zła wiadomość dla kuracjuszy. Szykują się podwyżki w sanatoriach
Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzić takie zmiany, by skierowania rozpatrywali też inni specjaliści. - Chodzi o lekarzy chorób wewnętrznych, medycyny rodzinnej, reumatologów i ortopedów, czyli lekarzy, którzy najczęściej kierują do uzdrowisk. Moim zdaniem to jest decyzja słuszna - uważa konsultant krajowy w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej dr Aleksandra Sędziak. - Lekarze będą oczywiście odpowiednio przeszkoleni, by oceniać skierowania. Będą musieli przejść kurs z podstaw balneologii i medycyny fizykalnej lub mieć odpowiednie umiejętności, nad którymi aktualnie pracujemy - dodaje nasza rozmówczyni.
Kolejki do sanatorium będą krótsze?
Lekarze oceniający skierowanie sprawdzają, czy pacjent kwalifikuje się do sanatorium pod względem swojej jednostki chorobowej i czy nie ma przeciwwskazań. Ustalają też, do jakiego uzdrowiska pojedzi. Dzięki zmianom pacjent ma mieć szybciej rozpatrzone skierowanie, ale to nie oznacza, że kolejki będą krótsze. - Pacjent szybciej otrzyma informację zwrotną, dokąd pojedzie, ale i tak będzie musiał ustawić się w kolejce - tłumaczy dr Sędziak. Aktualnie na wyjazd do sanatorium czeka się około dziewięciu miesięcy i tak raczej pozostanie, bo uzdrowiska mają ograniczoną przepustowość, a także określone kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Długie kolejki, brak lekarzy i... mało luksusowe sanatoria. 'Pacjenci mają do nas pretensje'
- Mamy na przykład obiekt na 100 łóżek, zakontraktowany na 80 kuracjuszy z NFZ, a 20 na klientów komercyjnych - podaje przykład prezes Uzdrowiska Ciechocinek S.A Marcin Zajączkowski. - Można rozmawiać o do kontraktowaniu tych 20 miejsc - po dobrej dla uzdrowiska cenie - to wtedy kolejki rzeczywiście mogą się skrócić. Szybsze rozpatrzenie wniosków tylko dołoży kuracjuszy do kolejki - dodaje nasz rozmówca.
Skierowania są zbyt skomplikowane?
Krajowy konsultant proponuje także zmiany w samych skierowaniach, które są zbyt obszerne i skutecznie zniechęcają do ich wypełniania. - Problemem jest to, że tam jest bardzo dużo danych wymaganych do wpisania przez lekarza kierującego. To w naszej ocenie, jako lekarzy balneologów i specjalistów zajmujących się organizacją lecznictwa uzdrowiskowego, jest często przeszkodą w kierowaniu pacjentów, ponieważ jest to proces bardzo pracochłonny - uważa dr Sędziak. - O ile jeszcze lekarze w podstawowej opiece zdrowotnej mają na to czas, to już specjaliści, jak ortopedzi czy reumatolodzy, już nie - dodaje.
W zaproponowanych zmianach lekarze będą mogli wybierać z gotowej listy powodów uzasadniających konieczność leczenia sanatoryjnego, zamiast sporządzać obszerne uzasadnienia. Większość zmian ma zostać wprowadzona 30 czerwca 2025 roku, natomiast rozszerzenie katalogu lekarzy uprawnionych do oceny skierowań zacznie obowiązywać już 14 dni po ogłoszeniu rozporządzenia.
Stanowcze słowa RPO w TOK FM. 'Ta ustawa jest niezgodna z konstytucją'
Posłuchaj podcastu!