Kopalnia w Bogdance już nie chce przeprosin od posłanki PO. "Polityka wzięła górę"
Posłanka Marta Wcisło została pozwana przez Lubelski Węgiel "Bogdanka" we wrześniu 2023 roku. Chodziło o naruszenie dobrego imienia kopalni, jej wiarygodności i wizerunku. Spółka domagała się m.in. wpłaty 10 tysięcy złotych na rzecz prowadzonej przy kopalni Fundacji "Solidarni Górnicy", która wspiera górników i ich rodziny. W pozwie żądano również zaniechania wypowiedzi posłanki m.in. o tym, że spółka jest rzekomo w fatalnej kondycji majątkowej i że dochodzi w niej do marnotrawienia środków finansowych oraz nepotyzmu politycznego, co miało doprowadzić do "obniżenia pozycji i prestiżu".
Posłanka z zarzutami się nie zgadzała. Przekonywała, że pozew to forma zastraszenia, która ma skłonić ją, by przestała wypowiadać się na temat kopalni. - Nie zamkniecie mi ust - mówiła na spotkaniu z dziennikarzami we wrześniu. Dziś już wiadomo, że procesu o ochronę dóbr osobistych nie będzie. Spółka wycofała pozew.
Posłanka PO czuje się 'zastraszana'. Dostała przedsądowe wezwania. Spółki oczekują przeprosin
Posłanka Wcisło uważa, że to "polityka wzięła w tej sprawie górę". - Nie mam wątpliwości, że pozew przygotowano we wrześniu, aby wpłynąć na przebieg kampanii wyborczej. Chodziło o to, aby zdyskredytować mnie, abym ponownie nie została posłem - uważa.
W ocenie polityczki KO zarzuty Bogdanki nie miały żadnego podłoża merytorycznego. - Świadczy o tym fakt, że zarząd spółki wycofał się w całości z pozwu, wraz ze zrzeczeniem się wszelkich roszczeń. Presja ma sens. Wszystko, co mówiłam, miało swoje potwierdzenie w faktach, a informacje, które otrzymywałam od załogi, były prawdziwe - przekonuje nasza rozmówczyni.
Dlaczego pozew wycofano?
Radca prawny Marcin Bień, który przygotowywał pozew Bogdanki - w rozmowie z TOK FM - przekonuje, że przyczyny wycofania pozwu były inne. - Mieliśmy już wstępne wyniki finansowe spółki. Można powiedzieć krótko, że wypowiedzi pani poseł Wcisło nie zaszkodziły spółce, nie miały wpływu na jej wynik finansowy. Gdyby było inaczej, wtedy to roszczenie miałoby sens i trzeba byłoby je kontynuować - przekonuje reprezentujący spółkę mecenas.
Wysłaliśmy pytania w tej sprawie również do samej Kopalni Węgla Kamiennego w Bogdance - czekamy na odpowiedź. Pytamy m.in., ile kosztowało spółkę przygotowanie pozwu i kto zdecydował o jego wycofaniu.
Przypomnijmy, że kopalnia w styczniu przekazała dane o swoich wstępnych wynikach za 2023 rok. Zarząd Spółki Lubelski Węgiel "Bogdanka" poinformował, że przychody ze sprzedaży osiągnęły najwyższy wynik w historii grupy - to m.in. zysk netto w wysokości 687,1 mln zł. To o 391 procent więcej niż zysk z 2022 roku. Z kolei na 2024 rok założono wstępny plan produkcyjny z wydobyciem na poziomie ok. 9 milionów ton węgla handlowego.