,
Obserwuj
Lubelskie

Ksiądz z ambony groził posłance ekskomuniką. Wierni oburzeni. "To nie powinno się wydarzyć"

3 min. czytania
15.05.2024 12:37
"Dziwi mnie trochę, że takich gości zapraszamy. (...) Jeśli już chcą być w kościele, to jednak, żeby nie robić zgorszenia" - grzmiał z ambony ks. Artur Dyjak, proboszcz parafii w Potoku Wielkim (woj. lubelskie). Podczas niedzielnej mszy duchowny wygłosił polityczne przemówienie przeciwko PO, a szczególnie posłance Marcie Wcisło, której zagroził ekskomuniką. Sprawę opisała WP.
|
|
fot. www.facebook.com/OSPKSRGPotokWielki

Posłanka KO Marta Wcisło 5 maja wzięła udział w uroczystości 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Potoku Wielkim. Tydzień później parlamentarzystka stała się główną bohaterką przemówienia ks. Artura Dyjaka - proboszcza parafii w Potoku Wielkim (Lubelskie).

Wirtualna Polska dotarła do nagrania ze wypowiedziami duchownego, które zarejestrował podczas mszy jeden z oburzonych parafian.

Jak komentował z ambony ks. Dyjak, zaproszenie Marty Wcisło na zorganizowaną przez strażaków uroczystość  "ma znamiona skandalu" i "profanacji". Zwłaszcza że - jak podkreślił - posłanka PO "zajęła pierwsze miejsce, tuż przed ołtarzem".

- (Platforma Obywatelska -red.) to ugrupowanie polityczne, które dzisiaj sprawuje władzę, lekceważy przecież sprawy rolników, a część z was jeździła na protesty - mówił proboszcz do wiernych.

Dodał też, że rolnicy "byli pałowani" na marszu w Warszawie. "Tak sobie myślę, to jak to jest? To ugrupowanie odpowiada za takie podejście do rolnictwa, a tutaj teraz w rolniczej parafii, tak blisko są ołtarza" - dziwił się proboszcz i przepraszał zgromadzonych, za to, że "nie zareagował we właściwym czasie".

Posłanka KO zaatakowana. 'Zaczęła mnie szarpać'. Jak tak można?

Ksiądz Dyjak przypomniał też wiernym, że Marta Wcisło głosowała w Sejmie za wprowadzeniem projektu, dotyczącego liberalizacji prawa aborcyjnego oraz wprowadzeniem tzw. pigułki "dzień po" bez recepty dla osób od 15. roku życia. Dlatego, w ocenie duchownego, polityczka nie tylko nie zasługuje na miejsce w kościelnej ławie, ale i powinna zostać ekskomunikowana. "To jest niezgodne z nauką Kościoła, a publiczne wypowiadanie się w taki sposób wiąże się z zaciągnięciem kary ekskomuniki. Może Kościół za mało o tym mówi, ale tak jest" - przekonywał.

Z ambony dostało się również organizatorom strażackiej uroczystości. "Dziwi mnie trochę, że takich gości zapraszamy. I nie powiemy im, że jeśli już chcą być w kościele, to jednak, żeby nie robić zgorszenia, to lepiej tam z tyłu gdzieś" - mówi ks. Artur Dyjak.

Skandal na mszy w Potoku Wielkim. "Każdy negatywnie się do tego odnosi"

Osobliwe "kazanie" proboszcza z Potoku Wielkiego nie wszystkim się spodobało. "Ja nie byłem w kościele w niedzielę, ale słyszałem, że niestety na wszystkich trzech mszach padły te słowa" - skomentował dla WP Tomasz Figura, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej.

Suspendowany ksiądz 'uzdrowiciel' nadal odprawia msze. Zaskakujące relacje wiernych

Jak ocenił, duchownemu nie przystoi oceniać ludzi w taki sposób. "To nie powinno się wydarzyć. Ludzie nie mówią tego księdzu wprost, ale jak rozmawiam, to każdy negatywnie się do tego odnosi. Ksiądz nie powinien dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Szczególnie przy ołtarzu" - zaznaczył prezes OSP.

Sam ks. Dyjak, poproszony o komentarz w sprawie, jedynie się zaśmiał i się rozłączył. Nie odpowiedział też na wysłane pytania. Do sprawy nie odniósł się także rzecznik Diecezji Sandomierskiej. 

Posłanka Wcisło przyznała, że wie, co mówił o niej proboszcz, ale również odmówiła komentarza.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>