advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Lubelskie

Marszałek województwa lubuskiego podał się do dymisji. "Pokazał brak pokory"

Katarzyna Rogowska, PAP
3 min. czytania
11.07.2025 10:16
Marszałek województwa lubuskiego Marcin Jabłoński złożył dymisję. Przyczyną jest kolizja drogowa z udziałem samorządowca, do której doszło jeszcze w czerwcu. "Zabrakło fundamentalnego 'przepraszam', ukorzenia się przed wyborcami" - komentują politycy PO.
|
|
fot. East News/Adam Burakowski
  • Marcin Jabłoński, marszałek województwa lubuskiego, podał się do dymisji po krytyce związanej z niebezpiecznym incydentem drogowym na trasie S3;
  • Premier Donald Tusk i politycy PO uznali, że jego zachowanie na drodze i brak skruchy podważyły zaufanie publiczne. "Zabrakło fundamentalnego ‘przepraszam'" - wskazali politycy PO;
  • Trwają spekulacje o pełnej rekonstrukcji zarządu województwa. Nieoficjalnym kandydatem na nowego marszałka jest Waldemar Sługocki, szef PO w regionie.

Marszałek woj. lubuskiego Marcin Jabłoński poinformował w piątek o rezygnacji ze swojej funkcji. Powodem jest - jak dodał - wydarzenie drogowe z jego udziałem, które miało miejsce 26 czerwca.

- Przywiązanie do standardów w życiu publicznym nakazuje mi podjęcie tej, nie ukrywam, bardzo trudnej decyzji - powiedział Jabłoński na piątkowej konferencji. Dodał, że zdaje sobie sprawę, iż z racji pełnienia funkcji publicznej jest zobowiązany do szczególnej odpowiedzialności także poza urzędem.

Jabłoński zwrócił się z prośbą o powściągliwość w ocenie kolizji do czasu zakończenia postępowania przez właściwe instytucje. - Przepraszam tych wszystkich państwa, którzy poczuli się zawiedzeni - powiedział marszałek.

Przekazał, że sejmik województwa rozpatrzy jego sprawę na najbliższej sesji - 18 sierpnia.

Wcześniej o dymisji pisała nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza". Decyzję Jabłoński miał przekazać kilka dni temu szefowi struktur Platformy Obywatelskiej w regionie, posłowi Waldemarowi Sługockiemu. Informację o rezygnacji marszałka miał również przekazać premier Donald Tusk podczas zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej 9 lipca.

Kolizja na S3 z udziałem marszałka woj. lubuskiego. Awanturował się z policją

W tle sprawy znajduje się głośny incydent drogowy z udziałem Jabłońskiego, który 26 czerwca zniszczył urzędową limuzynę po zajechaniu drogi kierowcy BMW na trasie S3. Jak wynika z nagrania, które trafiło do sieci, marszałek wjechał skodą w bok wyprzedzanego pojazdu, a następnie uderzył w barierki. Jak podał serwis TVN24.pl, marszałek nie przyjął mandatu, zrobił funkcjonariuszom awanturę, uważając, że policja źle przeprowadza interwencję. Zatrzymano mu prawo jazdy, a sprawę skierowano do sądu. Funkcjonariusze zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję, ale jej charakter mają ocenić biegli.

Marcin Jabłoński ma podać się do dymisji. Kwestia godzin

"Wyborcza" pisała, że Jabłoński ma w piątek wydać oświadczenie, w którym ogłosi, że sam rezygnuje z funkcji marszałka. Wcześniej zawiesił członkostwo w Platformie i czekał na reakcję władz partii.

W PO zachowanie Jabłońskiego jest szeroko krytykowane. "Na drodze pokazał brak pokory, teraz musi pokazać, że tej pokory mu jednak nie brakuje w polityce. Gdyby nie bawił się w przepychanki na drodze, ustąpiłby, nie musiałby dziś odchodzić" - komentują politycy partii. "Zabrakło fundamentalnego ‘przepraszam’, ukorzenia się przed wyborcami" - dodają.

Dymisji marszałka domagali się również politycy partii Razem oraz mieszkańcy - powstała petycja zbierająca podpisy. "Spowodował zagrożenie utraty zdrowia i życia, zniszczył mienie publiczne. (...) Takie zachowanie jest niedopuszczalne - podkreśla Elżbieta Polak, posłanka i była marszałek województwa lubuskiego.

To on ma zostać nowym marszałkiem. "Ktoś musi zacząć rządzić twardą ręką"

W Platformie trwają rozmowy o przyszłości zarządu województwa. Nieoficjalnie mówi się o możliwej rekonstrukcji. Jedyną osobą, która ma pozostać, jest wicemarszałek Grzegorz Potęga. Spekuluje się, że nowym marszałkiem mógłby zostać Waldemar Sługocki - według doniesień, taką propozycję złożyło mu otoczenie Tuska. Sam Sługocki sprawy nie komentuje.

W regionie narasta krytyka wobec dotychczasowego kierownictwa. "Przegrane konkursy na duże krajowe pieniądze, w tym onkologię, kiepska sytuacja na kolei, fiasko negocjacji lotów do Londynu. Do tego rozpasany PSL, bez dużych obowiązków. Ktoś musi zacząć rządzić twardą ręką" - mówi jeden z polityków PO.

Posłuchaj: