,
Obserwuj
Pomorskie

Wyrok w sprawie zbójcy Pawła Adamowicza. Stefan Wilmont prawomocnie skazany

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
23.01.2024 13:55
Stefan Wilmont prawomocnie skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Podczas ubiegłotygodniowej rozprawy apelacyjnej nie uwzględnił wniosków obrony o dodatkowe dowody w związku z opiniami psychiatrycznymi, które były zebrane podczas postępowania w tej sprawie. Obrońca oskarżonego Damian Witt - w mowie końcowej - wskazywał, że kara wobec oskarżonego powinna być nadzwyczajnie złagodzona z uwagi na niepoczytalność oskarżonego.

Prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska wniosła o oddalenie apelacji obrońcy. Jej zdaniem oskarżony Stefan Wilmont nie zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary, a wyrok dożywotniego więzienia jest jedynym słusznym. - Stefan Wilmont podczas postępowania sądowego konsekwentnie milczał. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i nigdy nie wyjaśnił, co zrobił - mówiła prokurator.

Według prokuratury apelacja zmierza do tego, aby ustalić, że Stefan Wilmont jest osobą chorą i w związku z tym nie powinien być uznany za winnego i ponosić kary.

Piotr Adamowicz o mordercy brata: Niebezpieczny narcyz, zapatrzony w PiS

Zdaniem prokuratury Wilmont nie jest osobą chorą, ale osobą, która ma zaburzenia i może jej pomóc terapia, stąd też kara ma odbywać się warunkach terapeutycznych.

Śmierć Pawła Adamowicza

Do zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza doszło 13 stycznia 2019 r., podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na oczach uczestników i milionów telewidzów.

Podczas odpalania zimnych ogni "światełka do nieba" wówczas 27-letni Stefan Wilmont wbiegł na scenę i kilkukrotnie pchnął nożem prezydenta Pawła Adamowicza.

Sąd Okręgowy w Gdańsku w marcu 2022 roku uznał Wilmonta za winnego zabójstwa Pawła Adamowicza, a także ataku i gróźb wobec konferansjera, za co otrzymał karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności. Jednocześnie sąd pierwszej instancji uznał, że o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się starać po 40 latach przebywania w odosobnieniu. Według sądu Wilmont powinien wyrok odbywać w systemie terapeutycznym - podjąć terapię i działania resocjalizacyjne. Jednocześnie został skazany na 10 lat pozbawienia praw publicznych.

Apelację od wyroku wywiódł obrońca oskarżonego. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych wywiódł zażalenie na uzasadnienie wyroku sądu I instancji.

Tusk w Gdańsku w rocznicę zamachu na Adamowicza. Złożył ważną przysięgę