Rewolucja w budownictwie już za tydzień? "Czarny scenariusz się sprawdza"
Od początku września nie będzie można składać wniosków o warunki zabudowy. - System wprowadza reglamentację terenów mieszkaniowych. Nie wolno swobodnie wyznaczać nowych terenów pod zabudowę mieszkaniową. One są ściśle związane z prognozami demograficznymi - mówił w TOK FM urbanista Łukasz Pancewicz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zmieni się 1 września w planowaniu przestrzennym?
- Dlaczego wiele gmin nie uchwaliło planów ogólnych?
Tylko jedna piąta gmin w Polsce uchwaliła tak zwany plan ogólny, na podstawie którego będą wydawane decyzje, co i gdzie można budować. Dokładnie za tydzień (1 września) właścicielom działek w miejscowościach, które takiego dokumentu nie przyjęły, a jednocześnie nie mają miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, może grozić blokada budowlana.
Nie postawią domu, bo nie dostaną warunków zabudowy. Sprawa ciągnie się od lat.
W Warszawie ratusz zebrał ponad 27 tys. pism z uwagami do planu i jest jasne, że miasto nie zdąży z jego przyjęciem. We Wrocławiu mieszkańcy zgłosili 11 tys. uwag, wczoraj rada miasta prace nad jego przyjęciem przerwała do środy. To duże miasta, ale dokument musi przyjąć każda z dwóch i pół tysiąca gmin w Polsce. Zrobiło to nieco ponad 500.
- Czarny scenariusz się sprawdza, całkiem uzasadniona jest obawa związana z paraliżem inwestycyjnym albo dotyczącym funkcjonowania planowania przestrzennego w gminach - tłumaczy prawnik Związku Gmin Wiejskich, Mariusz Marszał.
Paraliż częściowo już trwa, bo w niektórych gminach liczba wniosków o wuzetki wzrosła o 1000 proc., a urzędy nie nadążają z ich wydawaniem.
- Potencjalnie część mieszkańców tych gmin (bez planów ogólnych - red.) może poczuć się niezadowolona z takiego potraktowania i oczekiwać później rekompensacji wobec samorządów, jeśli faktycznie wystąpi luka inwestycyjna - mówił w "TOK 360" dr inż. Łukasz Pancewicz, urbanista z Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej i biura architektonicznego A2p2.
- System wprowadza reglamentację terenów mieszkaniowych. Nie wolno swobodnie wyznaczać nowych terenów pod zabudowę mieszkaniową. One są ściśle związane z prognozami demograficznymi. A to oznacza, że teren pod zabudowę staje się dobrem reglamentowanym - zaznaczył rozmówca Filipa Kekusza.
Gość TOK FM uspokajał, że wiele gmin prowadzi prace nad planem ogólnym, więc w ciągu kilku miesięcy ich liczba "będzie znacząco rosła". - Największe wyzwanie będą miały duże miasta. To skomplikowane procedury, setki, jeśli nie tysiące wniosków, składane przez właścicieli nieruchomości - mówił Pancewicz.
Spośród większych miast plany ogólne przyjęły już m.in. Poznań, Gdynia, Białystok, Toruń, Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra czy Opole.
Źródło: TOK FM