advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Ludzie

TOK FM ujawnił metody funkcjonowania medycznego podziemia. Prof. Pyrć: W Polsce jesteśmy niezaopiekowani

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
06.09.2023 06:28
W Polsce - jak mówił w TOK FM prof. Krzysztof Pyrć medyczne podziemie "funkcjonuje w świetle reflektorów". - Trudno mi oceniać, co innego poza pieniędzmi mogłoby tymi ludźmi kierować - stwierdził, komentując działania medyków, którzy naciągają pacjentów. Dlaczego ludzie decydują się na korzystanie z usług, które z medycyną i nauką mają niewiele wspólnego? - Poziom ochrony zdrowia jest na tyle zły, że szukamy rozwiązań alternatywnych - uważa wirusolog.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W serialu dokumentalnym TOK FM 'Podziemie' pokazaliśmy proceder stosowania niepotwierdzonych naukowo procedur do leczenia boreliozy - rzeczywistej i urojonej. Michał Janczura zszedł do medycznego podziemia, gdzie pacjentów faszeruje się lekami i suplementami diety, zarabiając na ich pragnieniu dojścia do zdrowia. Przez współczesną medycynę metody te są uważane za nieskuteczne lub wręcz szkodliwe.

Będą zabijać tak skutecznie jak rak. Hoduje je także 'podziemie'. Tam handluje się 'cukiereczkami' [ODCINEK 7]

Dziennikarską pracę Michała Janczury i Michała Tobolewskiego chwalił w "Popołudniu Radia TOK FM" prof. Krzysztof Pyrć, kierownik Pracowni Wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Cieszę się, że ten serial powstał. Tych złych rzeczy dzieje się w Polsce bardzo dużo i w zasadzie nikt na to nie reaguje. Fajnie, że ktoś się za to zabrał, że udało się dotrzeć do tych wszystkich ludzi i powiedzieć to głośno. Miejmy nadzieję, że coś się dzięki temu zmieni - mówił w rozmowie z Filipem Kekuszem.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak podkreślił ekspert, podziemie dotyczy zaś nie tylko boreliozy i co niesamowite "funkcjonuje w świetle reflektorów". - Zabiegi pseudomedyczne typu biorezonans, zabiegi przerażające, takie jak ozonowanie krwi to jest wszystko dostępne w internecie. O tym się normalnie mówi, na to się można zapisać i - co gorsza - niektórzy specjaliści nie dość, że na to nie reagują, to jeszcze czasami zalecają i na tym zarabiają. Więc podziemie funkcjonuje nie do końca w podziemiu i to jest w tym wszystkim najstraszniejsze - ocenił prof. Pyrć.

"Głoszą bzdury i nic w związku z tym się nie wydarza"

Wirusolog przyznał, że sam z tym tematem spotkał się już kilkanaście lat temu i próbował zareagować, jednak bezskutecznie. - Dzwoniłem do różnych instytucji, które powinny być odpowiedzialne za regulacje w tym zakresie i spotkałem się z lekkim uśmieszkiem. Mieli podejście, że ten temat jest i nie wiadomo co z nim zrobić, więc niech sobie będzie, bo za dużo wysiłku by to wymagało. To, co teraz widzimy to więc efekt wieloletnich zaniedbań - zaznaczył gość TOK FM.

Pacjentce w 'badaniu' wyszła prostata. Elektrodami 'leczyć' raka, autyzm i pasożyty. 'Mamy pełny grafik'

W ocenie eksperta popularność medycznego podziemia wynika też ze złej organizacji służby zdrowia, tego, że lekarze nie mają czasu na poświęcenie pacjentom większej uwagi. - W Polsce jesteśmy niezaopiekowani. Poziom ochrony zdrowia jest na tyle zły, że szukamy rozwiązań alternatywnych. Nie dostajemy tego, czego potrzebujemy i szukamy czegoś więcej. Pojawia się zapotrzebowanie na pseudomedycynę i oszukiwanie pacjentów, żerując na ich strachu, chorobie, złym samopoczuciu - mówił ekspert.

Wskazał jednocześnie, że nie wierzy, żeby jakikolwiek specjalista był w stanie naprawdę uwierzyć w skuteczność pseudoterapii, nawet jeśli sam je oferuje. - Nie wierzę, żeby ktoś, kto zetknął się z prawdziwą medycyną, był w stanie uwierzyć w te bzdury. To są kompletne bzdury z punktu widzenia specjalistów. Trudno mi oceniać, co innego poza pieniędzmi mogłoby tymi ludźmi kierować - przyznał.

'Monetyzują szamaństwo'. Lekarz wstydzi się za kolegów z 'podziemia'. Co zrobi resort zdrowia?

Naczelna Izba Lekarska w odpowiedzi na serial "Podziemie" złożyła wnioski o postępowanie dyscyplinarne wobec kilkudziesięciu lekarzy stosujących niesprawdzone metody w leczeniu boreliozy. Zareagował również Rzecznik Praw Pacjenta . Prof. Pyrć liczy więc, że w końcu zostaną wyciągnięte wobec medyków konsekwencje tego typu działań. - Dlatego, że widzimy też, że chociażby działanie niektórych lekarzy w Polsce w czasie pandemii, którzy negowali podstawy wiedzy medycznej, pozostały w większości przypadków bez konsekwencji. Oni w dalszym stopniu głoszą bzdury i nic w związku z tym się nie wydarza - podsumował gorzko rozmówca Filipa Kekusza.