Kryzys wokół TK. Co działo się przed Trybunałem i Pałacem Prezydenckim?
Podczas gdy ośmioro sędziów TK obradowało na Zgromadzeniu Ogólnym, przed jego siedzibą protestowali politycy PiS i ich zwolennicy. Większa, "milcząca" manifestacja odbyła się przed Pałacem Prezydenckim. - Oby to nie była cisza przed burzą - powiedziała obecna na miejscu reporterka TOK FM Anna Gmiterek-Zabłocka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- kto protestował przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego;
- czego domagali się uczestnicy manifestacji przed Pałacem Prezydenckim;
- co wydarzyło się w ostatnich dniach w ramach sporu o TK.
Zakończyło się posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ośmioro sędziów uznało, że zostało osiągnięte kworum potrzebne do podejmowania decyzji. Przyjęto uchwałę dotyczącą projektu budżetu Trybunału Konstytucyjnego na przyszły rok. Wylosowano też składy sądów dyscyplinarnych, które zajmą się sprawami sędziów Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
Protest środowisk prawicowych przed siedzibą TK. Nazywają sędziów "uzurpatorami"
Przed siedzibą Trybunału - w centrum Warszawy - stoją dziesiątki osób sprzeciwiających się działaniom sędziów, są tam też politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jak relacjonował obecny na miejscu reporter TOK FM Maciej Kluczka, przed głównym wejściem do Trybunału postawiono scenę, na której występują m.in. członkowie klubu Gazety Polskiej, Solidarności oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jest również stoisko z flagami, czapkami, znaczkami i gadżetami związanymi ze środowiskami prawicowymi.
- Tam jest tylko trzech sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta. Piątka to są uzurpatorzy, którzy zachowują się jak zebranie ogólne - mówił do zgromadzonych poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.
Z kolei kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek groził sędziom, ale też premierowi Tuskowi, że kiedyś spotka ich więzienie. Jak zauważył Maciej Kluczka, nie zabrakło "elementu kabaretowego".
- Oni tam siedzą i coś robią, nie? Więc i my coś zróbmy. Proszę państwa, zwołuję Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie jestem sędzią Trybunału, oni też nie są, Korwin-Piotrowska też nie jest, a zwołała. To i ja zwołałem (...) - stwierdził Czarnek.
Protest nie był zbyt liczny, ale Przemysław Czarnek ma na to wytłumaczenie. - To nie jest jednodniowy protest w sprawie wymiaru sprawiedliwości, tylko trwają już 50 dni. W tym sensie liczba osób, która przetoczyła się w ciągu 50 dni przez ten plac jest ogromna - wskazał.
Na miejscu przebywali też zwolennicy zmian w TK, miedzy innymi członkowie Komitetu Obrony Demokracji. Było ich mniej niż zwolenników prawicy, ale z flagami Polski i Unii Europejskiej demonstrowali przywiązanie do praworządności.
- Stoimy pod Trybunałem trzy razy w tygodniu z hasłami wspierającymi tych sędziów. My nie stoimy przeciwko, mu stoimy za - za praworządnością, za demokracją - powiedziała jedna z uczestniczek manifestacji KOD.
Demonstracja na Alei Szucha w Warszawie przebiega spokojnie. Miejsce zabezpiecza policja.
Manifestacja przed Pałacem Prezydenckim. Zgromadzeni mówią o resecie
Dużo więcej zwolenników ostatnich zmian w TK zebrało się przed Pałacem Prezydenckim, gdzie niedawno zakończyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Na miejscu jest reporterka TOK FM Anna Gmiterek-Zabłocka. - Słyszałam bardzo dużo głosów niezgody na agresję, przepychanki, na negatywne emocje, które pojawiają się po tej drugiej stronie. Od szeregu osób, w tym młodych, słyszałam, że zależy im na tym, żeby w Polsce był spokój, żeby pewne siły polityczne się dogadały. Pojawiło się nawet słowo "reset konstytucyjny", o którym mówi na przykład Konfederacja, ale oni (uczestnicy manifestacji - red.) rozumieją ten reset trochę inaczej. To znaczy chcieliby, żeby Trybunał mógł działać tak, jak przed 2015 rokiem - opisywała dziennikarka.
Anna Gmiterek-Zabłocka wskazała również, że manifestacja przed Pałacem Prezydenckim przebiega spokojnie. - Oby to nie była cisza przed burzą - dodała.
Protesty i manifestacje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego odbywają się również w innych polskich miastach, m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Łodzi, Bydgoszczy, Kaliszu, Toruniu, Kielcach czy Jeleniej Górze.
Spór o Trybunał Konstytucyjny
Zaostrzony w ostatnich dniach spór o Trybunał Konstytucyjny trwa od 2015 r. W piątek 30 października sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, przed siedzibą Trybunału nasilił się protest. Na Al. Szucha przyjechał m.in. Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a "wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK, gdzie doszło do przepychanek.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że "doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa". Prezydent zwołał też pilne konsultacje polityczne - w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, z wyjątkiem klubów KO i Lewicy.
Źródło: TOK FM, PAP