Będziemy mieli dwa Trybunały Konstytucyjne? "To już groteska"
- Wkraczamy z jednej strony w political, albo jakieś inne, fiction, z drugiej w kompletny humor. To sytuacja, w której I prezes Sądu Najwyższego udostępnia pomieszczenia u siebie w sądzie Trybunałowi, który nie jest Trybunałem, tam się panowie będą spotykali i jakieś decyzje czy pseudodecyzje wydawali, to (...) byłoby karykaturalne - mówił w TOK FM Maciej Czapluk, starszy analityk ds. prawnych w Polityce Insight.
Będziemy mieli dwa Trybunały Konstytucyjne? "To już groteska"
"Zawieszony prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski i sześciu sędziów, którzy go popierają, będą mieli 'tymczasową siedzibę' w gmachu Sądu Najwyższego" - podała nieoficjalnie "Wyborcza". Wskazała, powołując się na swoje źródła, że zaproszenie wyszło od Zbigniewa Kapińskiego, I prezesa SN.
O to czy może faktycznie dojść do sytuacji, że będzie Trybunał Konstytucyjny i Trybunał na uchodźstwie pytany był w TOK FM Maciej Czapluk, starszy analityk ds. prawnych w Polityce Insight.
- Wkraczamy z jednej strony w political, albo jakieś inne, fiction, z drugiej w kompletny humor. To sytuacja, w której I prezes Sądu Najwyższego udostępnia pomieszczenia u siebie w sądzie Trybunałowi, który nie jest Trybunałem, tam się panowie będą spotykali i jakieś decyzje czy pseudodecyzje wydawali, to już groteska. (...) Byłoby to karykaturalne - ocenił.
"Taki fikołek, że gratuluję sędziom wyobraźni"
Portal OKO.press ustalił, że w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego zarejestrowano zażalenie na zawieszenie prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Gość TOK FM pytany, czy teraz będą dwie twierdze - jedną będzie Trybunał Konstytucyjny, a drugą Sąd Najwyższy, odpowiedział krótko: "Nie mam dobrego zdania o tym, co się w ostatnim czasie dzieje w Sądzie Najwyższym".
- Gdyby faktycznie do tego doszło, to przypominałoby to najgorsze praktyki, jakie znaliśmy swego czasu z działalności Trybunału Konstytucyjnego. Najpierw pod przewodnictwem Julii Przełębskiej, a później Bogdana Święczkowskiego, do którego politycy PiS-u biegali z każdą polityczną sprawą, której nie byli w stanie załatwić inaczej. Bogdan Święczkowski czy wcześniej Julia Przełębska wydawali decyzje, obojętnie na jakiej podstawie prawnej, które miały zabezpieczyć interes polityczny Prawa i Sprawiedliwości - dodał Maciej Czapluk w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Jak zastrzegł, gdyby z jakiegoś powodu Sąd Najwyższy uznał za właściwe na rozpoznawanie zażalenia dotyczącego sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to "już jest taki fikołek, że gratuluję wyobraźni sędziom, którzy by się tego podjęli". - To byłoby po prostu przykre. Byłby to kolejny dowód na to, że prawa strona sceny politycznej czy sędziowie związani z prawą stroną sceny politycznej nie cofną się w zasadzie przed niczym, żeby tylko bronić siebie czy swoich kolegów - podsumował w TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP